Indian Scout Bobber Twenty to wspaniały przykład na zobrazowanie tego, że czasem to samo, to nie to samo, a coś całkiem innego… Wszyscy znamy klasycznego, że tak go nazwę, Scouta Bobbera, a teraz przyszedł czas na rocznicową wersję tego motocykla, która całkowicie zmieniła jego oblicze, przy okazji mocno mieszając mi w głowie.

By stworzyć nowe, sięgnij po stare

Czasem by stworzyć zupełnie nowy motocykl wcale nie trzeba siadać do deski kreślarskiej. Z takiego podejścia znany jest Harley-Davidson, który często wprowadza nowy model, składając go z innych, już dawno jeżdżących na innych motocyklach, części. Z podobnego zabiegu postanowił skorzystać, również amerykański producent motocykli, Indian.

Co go wyróżnia

Swojego Scouta Bobbera indiańcy wyposażyli zatem w kierownicę typu ape hanger – małpi uchwyt, o wysokości 25 cm, która całkowicie wyprostowała pozycję jeźdźca. Pod jego tyłek trafiło bardzo klasyczne, skórzane, sercowe siedzenie. Nowy model dostał też szprychowe koła. To wszystko sprawiło, że znany nam wszystkim od 2018 roku Indian Scout Bobber zyskał zupełnie inne oblicze oraz całkowicie inny charakter.

Geneza powstania Bobbera Twenty

Co w takim razie skłoniło włodarzy marki do stworzenia tej fabrycznej przeróbki – skoro Scout w wersji Bobber sprzedaje się, na całym świecie, lepiej niż dobrze? Otóż jest to rocznica, i to nie dwudziesta, co mogłaby sugerować właśnie ta liczba w jego nazwie. Dokładnie 100 lat minęło od momentu, kiedy światło dzienne ujrzał pierwszy na świecie model Indiana z przydomkiem Scout – był to dokładnie 1920 rok. I już stało się jasne co w nazwie robi, tajemniczy dotąd, liczebnik twenty

Taka moc, to w moment asfalt zwija

Ale wróćmy do samego motocykla. Scout Bobber Twenty został zbudowany na aluminiowej ramie, skręcanej z profili, w którą włożono V-twina o pojemności 1133 ccm, czyli w amerykańskiej nomenklaturze 69 cali sześciennych. Jednostka ta generuje 100 KM mocy i 97 Nm momentu obrotowego. Przy masie pojazdu gotowego do jazdy 265 kg, otrzymujemy bardzo zrywny motocykl, który potrafi zwinąć asfalt spod tylnego koła.

Siedź prosto, jak małpa!

Wysoka kierownica wyprostowała bobberową pozycję do niemalże pionowej. O dziwo siedzi się, i jedzie, baaaardzo wygodnie, pod warunkiem, że omijamy nierówności drogi. Każda nierówność, po której przejedzie tylne kolo, przekazywana jest prosto w tyłek kierowcy. A to nie należy do przyjaznych doznań, bo tylne amortyzatory po prostu nie wygaszają mocnych uderzeń w część krzyżową kręgosłupa. Szkoda, że konstruktorzy ze Springfield nie wpadli na to, że to piękne, klasyczne siedzenie mogłoby mieć równie klasyczną, sprężynową amortyzację. Cóż, wszystko przed przyszłymi właścicielami Bobberów Twenty…

Nie zmienia to postaci rzeczy, że po równej drodze Twenty jedzie baaardzo przyjemnie, a pozycja za kierownicą jest dziwnie wygodna. Mnie mocno to zaskoczyło. Panowanie nad motocyklem też nie sprawia żadnych trudności. Śmiało mogę powiedzieć, że polubiłem wysokie kiery, serio, przynajmniej w takim jak tu wykonaniu (a przyznam się wam w sekrecie, że pierwszy raz w życiu jeżdżę motocyklem z ape hangerem).

Indian Challenger 2020 – power bagger dla niegrzecznych turystów [TEST, OPINIA, DANE TECHNICZNE, GALERIA ZDJĘĆ]

Iskry na każdym winklu

Sprzęt ten ma też bardzo szeroko i nisko poprowadzone podnóżki kierowcy. Przez to, jeżdżąc Bobberem Twenty, dźwięk metalu drącego o asfalt powinien być dla was czymś całkowicie normalnym. Tutaj mocno trzeba się powstrzymywać, by nie rysować kresek na asfalcie śrubami wkręconymi w podnóżki.

Piękny jak Indian

Cóż, takie motocykle kupuje się oczami i tu, jak zwykle, Indian nie zawodzi. Ten sprzęt po prostu musi się podobać wszystkim, którzy lubią zawadiacką klasykę. Taki jest właśnie Bobber Twenty. Uliczny rzezimieszek z lat 20. Wykonanie motocykli Indian nie pozostawia żadnych złudzeń, że mamy do czynienia z produktem premium. Dbałość o detale, świetne wykończenie najdrobniejszych elementów. Jakość w każdym calu, a logo Indiana na każdym detalu. Naliczyłem ich 21, a pewnie to nie wszystkie, bo nie zrobiłem tego jakoś dokładnie.

Gdzie te lustra?

Lusterka umieszczono na końcu kierownicy, co nadało motocyklowi jeszcze bardziej agresywnego charakteru. Niemniej jednak konstruktorzy zostawili mocowanie dźwigni sprzęgła, oraz pompę hamulca identyczną z tą w zwykłym Bobberze, który lusterka ma umieszczone na tych elementach właśnie. Na początku pomyślałem, że to niechlujstwo i niedoróbka, ale potem doszedłem do wniosku, że tak może jest lepiej. Drobna gleba, stylowe lustro idzie weg, to można zastąpić je zwykłym, mocowanym normalnie. A może komuś po prostu takie klasycznie umieszczone lusterka będą się bardziej podobać? Pełna dowolność!

Opony flattrackowe w bobberze? No to jedziemy off!

Zastanawia mnie jedno – co u diaska na tym we wszech miar drogowym sprzęcie robią flattrackowe opony Pirelli MT60RS? Jeszcze rozumiem, że dostał takie testowany przez nas w tym roku FTR 1200, który ma mocne konotacje z flat trackiem, ale chopperowy Bobber Twenty? No i jeszcze ten przedni, potężny kapeć szerokości 130 mm… Na szczęście bieżnik nie przeszkadza zupełnie w jeździe po asfalcie, trzyma w winklach, przy wyższych prędkościach nie huczy… Może zatem trzeba nim jeździć w terenie, pytanie tylko kto tak będzie robił. Ja! W końcu go testuję!

Oczywiście, nie jest to motocykl terenowy, więc nie będę opisywał jak prowadzi się w offie, ale powiem jedno – zaskakująco dobrze. Opony trzymają mega, sprzęt przelatuje po wszystkich nierównościach jak czołg. Szkoda tylko, że zawiasy nie mają wyższego skoku. Dobra, dość tych głupot! Nie latajcie tym w terenie, bardzo was proszę…

Harley-Davidson Road Glide Ultra 2020 vs Indian Challenger Limited – starcie gigantów [PORÓWNANIE, TEST WIDEO]

Elektronika? Jest, ale mało!

Elektronika ograniczona jest tu do minimum. Z tych dobrodziejstw mamy działający po amerykańsku, czyli trochę topornie, abs. Małe zegary analogowe z jeszcze mniejszym ciekłokrystalicznym wyświetlaczem – to wszystko (nie piszę o wtrysku i zapłonie, bo to oczywiste). I bardzo dobrze. Według mnie to duży plus i jednocześnie hołd złożony klasyce.

Bobber? To solo raczej…

Testowany przeze mnie egzemplarz ma dołożone akcesoria, a są nimi podnóżki i siedzenie z oparciem dla pasażera oraz boczną sakwę. Z fabryki Bobber wychodzi jako jednoosobowy bandyta i szczerze wam powiem, że chyba bym go tak zostawił. Kto jednak chce mieć możliwość przywiezienia na pokój złowionej przez siebie na mieście rybki, musi dołożyć do ceny motocykla jakieś 2800 zł… Sakwa to wydatek dodatkowo 1000 zł.

Podsumowanie

Indian Scout Bobber Twenty rewelacyjnie wygląda, świetnie przyspiesza, przyjemnie jeździ po winklach, zapewnia kierowcy wygodną pozycję, o ile ten nie wybiera dróg o złej nawierzchni. Co tu dużo mówić – to dobry motor jest. Chciałbym taki mieć w garażu. Tylko te wydechy trzeba byłoby mu podgłośnić, bo na seryjnych nie brzmi dobrze. Takie wydechy z regulowanymi db killerami byłyby idealne… No i na koniec cena – niby musicie wyskoczyć z 67 900 złotych, by mieć ten sprzęt, ale ale, możecie się załapać na promocję, w której motocykl ten kosztuje 4 tysiące złotych mniej. Promocja jest teraz – lipiec 2020, ale nawet jak będziecie czytać ten artykuł później, to może coś uda się wam jeszcze wytargować, powołując się na ten test? Powiedzcie handlowcowi, że Brzoza wam mówił, że taniej o 4 000 zł ma być…

Lubicie choppery, bobbery i oldschoolowa klasykę? Złapcie koniecznie rundę na Bobberze Twenty – tylko uwaga, jest duże prawdopodobieństwo, że pokochacie go za jego bandycki styl i kto wie za co jeszcze…

Galeria zdjęć

Dane techniczne

Silnik
Typ silnika V-twin chłodzony cieczą
Pojemność 1133 cm3 (69 in3)
Średnica cylindra x skok tłoka 99 mm x 73,6 mm
Stopień sprężania 10,7:1
Elektroniczny układ wtrysku paliwa Zamknięta pętla / 60 mm

Osiągi
Maksymalny moment obrotowy przy prędkości obrotowej 5600 obr./min
Maksymalny moment obrotowy (wg Dyrektywy 95/1/WE, w Nm) 97 Nm

Przeniesienie napędu
Napęd zębaty ze sprzęgłem mokrym
Sprzęgło mokre, wielotarczowe

Podwozie
Zawieszenie przednie – typ/skok Widelec teleskopowy / 120 mm
Zawieszenie tylne – typ/skok Podwójne amortyzatory / 51 mm
Hamulce przednie jednotarczowe / tarcza 298 mm (średnica) / zacisk 2-tłoczkowy
Hamulce tylne jednotarczowe / tarcza 298 mm (średnica) / zacisk 1-tłoczkowy
Opony przednie Pirelli MT60RS 130/90B16 67H
Opony tylne Pirelli MT60RS 150/80B16 77H
Koła (przód/tył) 16″ x 3,5” i 16” x 3,5″ – odlewane
Układ wydechowy podwójny wydech dzielony z rozwidleniem typu x-pipe

Wymiary
Długość 2274 mm
Szerokość całkowita 995 mm
Wysokość całkowita 1181 mm
Masa (bez płynów/z płynami) 256 kg / 265 kg
Dopuszczalna masa całkowita pojazdu 449 kg
Wysokość siedzenia (pod obciążeniem / bez obciążenia) 695 mm / 709 mm
Kąt przechyłu 29°
Rozstaw osi 1576 mm
Prześwit 129 mm
Kąt nachylenia główki ramy 29°
Wyprzedzenie 120 mm
Pojemność zbiornika paliwa 12,5 l

Wyposażenie standardowe
Wyposażenie standardowe Silnik V-twin chłodzony cieczą o poj. 1133 cm3, pakiet chrom, skórzane siedzenie, przednie zawieszenie z wkładem przedniego widelca, gniazdo USB do ładowania, elektroniczny układ wtrysku paliwa

Elektronika
Zestaw kontrolek Cyfrowy obrotomierz, drogomierz, licznik przebiegu dziennego, temperatura silnika, kontrolka rezerwy paliwa



ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.