pon., 08 sie 2022

Schuberth C3 Pro – stały fragment podróżowania… [Test, recenzja, opinia po sezonie użytkowania]

-

Na sklepowe półki trafił nowy szczękowiec Schubertha, oznaczony cyfrą pięć. Z tej okazji postanowiłem opisać praprodukt z linii C, zwany też „szlagierem” wśród kasków producenta znad Łaby. C3 Pro, bo o nim mowa, pomimo stworzenia dwóch nowszych modeli, nadal utrzymywany jest w sprzedaży, wzbudzając zainteresowanie motocyklowych podróżników. Powstaje zatem pytanie, czy jest to cały czas ten sam kask, który zaprezentowano w 2012 roku? Jeżeli tak, to co sprawia, że ktoś chce go jeszcze posiadać? Testujemy!

Zgrabna, wręcz filigranowa jak na kask szczękowy skorupa, była przez niektórych krytykowana właśnie za swój kształt i rozmiar. Osobiście przypadła mi do gustu, a do mojej głowy dopasowana jest idealnie. Jednak ilu ludzi, tyle opinii. Wewnątrz nic mnie nie uwierało, nie miałem problemu z dociskiem uszu, czy poczuciem, że wyściółka nie leży gdzieś tak jak powinna. Wręcz przeciwnie. Mając kask na głowie, czułem, że przysłowiowa „niemiecka solidność” to nie tylko puste słowa. W tekście niekiedy będę odnosił się do modelu C4 Pro, ponieważ nim otrzymałem swoją testówkę C3 Pro, miałem okazję pojeździć także i w nim.

SECA TESTY ODZIEŻY MOTOCYKLOWEJ

Porównując oba kaski – pierwszy kontakt z nowym – starym modelem był miłym zaskoczeniem. Niby model starszy, a jakiś taki mniejszy, przyjemniejszy i przede wszystkim lżejszy…C3 Pro wykonany jest z takich samych kompozytów na bazie włókna szklanego, jak jego następca C4 Pro, więc teoretycznie bezpieczeństwo pozostaje na identycznym poziomie. Mógłbym rzec, pierwsza pochwała za nami. No dobrze, będzie może jeszcze jedna, ale na to trzeba poczekać. No i pytanie, czy na pewno zasłużył?

Szmery-bajery

Kask, który otrzymałem do przetestowania, został wyposażony w system komunikacji Sena SC10UA oraz posiadał według mnie najładniejsze malowanie, jakie wprowadzono do sprzedaży w 2021 roku – sestanteblue. To, co jeszcze odróżniało ten garnek od modeli z lat poprzednich to pinlock. Otóż Schuberth wysłuchał opinii użytkowników i postanowił w cetrójce użyć wizjera z pinlockiem 120, na silikonowej, miękkiej i elastycznej uszczelce, a nie, jak to było do tej pory, na plastiku. Zmian jest więc sporo, jak na produkt, który w 2022 roku nie jest dostępny na niemieckiej stronie producenta. To ważna informacja, świadcząca o podejściu wytwórcy do swoich produktów. Tam gdzie większość machnęłaby już ręką, mając w fazie testów nowy model, Schuberth walczy do końca, doprowadzając do perfekcji swoje obecnie sprzedawane towary.

Dla kogo jest to kask?

Kaski z linii C są stworzone do ochrony głowy podróżników. Dlatego też produkt ten idealnie wpasował się w założenia motocyklowe mojego zeszłego sezonu. W podróży docenia się nieco inne walory kasku, niż w hełmach sportowych. Stąd miałem inne wymagania wobec tej skorupy. Wiadomo bezpieczeństwo to podstawa ale…

Schuberth C3 Pro – stały fragment podróżowania… [Test, recenzja, opinia po sezonie użytkowania]

Sama idea kasku szczękowego budzi może mieszane uczucia, jedni chwalą zalety jazdy w otwartej szczęce, drudzy krytykują za jego obniżony poziom ochrony. Jeszcze innym nie odpowiada dodatkowa waga. Przypominam, że kask ten homologowany jest, jako kask integralny. W związku z tym, pełne bezpieczeństwo zapewnia nam właśnie wtedy, gdy jest zamknięty.  Przyznam się wam bez bicia, że właśnie podczas podróży przy niskich prędkościach, poprzez górskie dróżki, właśnie z podniesioną szczęką i opuszczoną blendą przeciwsłoneczną zachwyciłem się produktami tego typu. To właśnie możliwość poczucia wrażenia przebywania bliżej natury jest dla podróżnika jednym z ważniejszych elementów, do których on dąży. W mojej opinii ten kask zdecydowanie to ułatwia.

Cicho jak w kasku

Trochę inaczej sprawa wygląda podczas połykania szybkim tempem autostradowych kilometrów. Schuberth reklamuje swój kask, jako najcichszy szczękowiec na rynku. Pamiętajmy jednak, że kaski szczękowe same w sobie do najcichszych nie należą.

Uważam, że nie istnieje takie pojęcie jak cichy kask. Jeżeli chcemy wytłumić odgłosy w nim panujące, to musimy włożyć zatyczki w uszy. Ta dewiza dotyczy również C3 Pro. Laboratoryjne badania kasku, dokonywane w tunelu aeroakustycznym przy prędkości 100 km/h, pozwoliły osiągnąć mu całkiem poprawny wynik 82 dB. Nie jest to jednak liczba symbolizująca błogi spokój. Dopiero gdy odkryłem dobrze wycinające szumy zatyczki do uszu, moje podróżowanie autostradami z dużymi prędkościami stało się znośne.

Intercom

To chyba dobry moment na opowieść o wyposażeniu dodatkowym mojego garnka. C3 Pro fabrycznie przygotowany jest pod montaż intercomu, który stworzyli inżynierowie z Sena. Z jednej strony to bardzo dobry zabieg, że ktoś tworzy produkt dedykowany do konkretnego modelu kasku, ponieważ daje to dużo lepsze dopasowanie, przez co większą dbałość o szczegóły, niż w przypadku urządzeń uniwersalnych. Z drugiej zaś strony za personalizację danego modelu trzeba będzie więcej zapłacić.

Schuberth C3 Pro – stały fragment podróżowania… [Test, recenzja, opinia po sezonie użytkowania]

Mojego intercomu używałem niezgodnie z jego przeznaczeniem. Jakby nie patrzeć, głównym zadaniem tego urządzenia jest komunikowanie się, czyli możliwość rozmowy z kimś, kto również posiada takie urządzenie. To chyba spowiedź, a nie test użytkownika, bo znów muszę coś wyznać. Nie rozmawiałem w tym kasku z nikim poza samym sobą. Tak się złożyło, że cały sezon, w którym pokonałem prawie 10 tysięcy km, głównie przejeździłem w podróżach służbowych i bez akompaniamentu znajomych.

Cudze chwalicie, swego nie znacie, czyli gdzie motocyklem po Dolnym Śląsku [Powered by Suzuki & Seca]

Biję się w pierś, lecz nie było sposobności przetestowania tej funkcji. Sprawdziłem natomiast, i to wielokrotnie, parowanie z telefonem, obsługę radia i odtwarzanie muzyki. Jakość dźwięków dobiegających do moich uszu, nawet podczas prędkości wyższych niż 100 km/h, była na zadowalającym poziomie, a zatyczki wycinające zewnętrzne szmery nie tłumiły go, a wręcz podbijały. Nie tylko muzyka, ale i komendy podawane z nawigacji były zrozumiałe i nie musiałem specjalnie się w nie wsłuchiwać. Główna moja uwaga do tego systemu dotyczy jego obsługi. Panel sterowania znajduje się wewnątrz kasku, aby się do niego dostać trzeba otworzyć szybę. Podczas jazdy jest to niebezpieczne, zwłaszcza, że to nie koniec atrakcji. Żeby sprawnie obsłużyć ów system, należy zapamiętać sekwencję skrótów klawiszowych, które zapewniają nam uruchomienie odpowiedniej funkcji. Potem pozostaje nam użycie ich, w ruchu oczywiście, bo kiedy obsługuje się intercom? Przyznam, że pomysł średni i nie przypadł mi do gustu. Zwłaszcza, gdy porównałem to z tym, co Sena oferuje w modelu C4 Pro. Czy warto więc dopłacać do dedykowanego urządzenia, żeby mieć coś tak dziwnego w obsłudze, sami to oceńcie. Ja, znając prostotę i możliwości alternatywnych, sporo tańszych urządzeń, uczciwie bym się zastanowił.

 

Czy warto zwracać jeszcze na niego uwagę?

Sezon 2021 obfitował w podróże, w których oprócz Schubertha towarzyszył mi bardzo często deszcz. I trzeba przyznać, że jeden drugiego w ogóle się nie boi. Nawet podczas poważnych ulew, gdzie kombinezon przeciwdeszczowy służył za pierwszą, szybko pokonywaną strefę ochrony, w kasku zawsze było sucho. Pamiętam test sportowego Schubertha SR2 sprzed dwóch lat, któremu ni stąd ni z owąd zdarzyło się, ku mojemu zaskoczeniu, uronić kroplę wprost na czujne oko kierowcy. Pro trójce takie historie są całkowicie obce. Do tego świetnie działający pinlock, jak już wspominałem, o symbolu 120, czynią z niego sprzymierzeńca kierowcy podczas jazdy w deszczu. Drobne zastrzeżenia miałem jedynie podczas ciepłych, parnych, deszczowych dni. Wentylacja skorupy wydawała mi się wtedy za mało wydajna. Poza tym garnek do głowy przyłóż.

Schuberth C3 Pro – stały fragment podróżowania… [Test, recenzja, opinia po sezonie użytkowania]

Podsumowanie

Wypadałoby dokonać podsumowania. Kask sprawdził się jako kompan w podróży. Do tego jest bezpieczny, lekki, świetnie wygląda i jest stary… Zapewne dlatego wycofują go już z promocji w krajach niemieckojęzycznych, bo jak wspomniałem, nie widzę go w ofercie na macierzystej stronie producenta od chwili wejścia piątej generacji na rynek. Dla tych którzy jeszcze go nie mają a planują zakup mam informację. Spokojnie, ten kultowy model, będący filarem sprzedaży firmy Schuberth, jeszcze się na zasłużoną emeryturę nie wybiera.Co więcej, sądzę, że producenci znad Łaby będą go potrafili w kolejnych latach udoskonalić- chociaż samo zalezienie jego słabych stron będzie już sporym wyczynem. Według mnie mamy jednak wielkie szczęście, ponieważ w Polsce, tak jak we Włoszech, Francji, Wielkiej Brytanii czy Czechach, jest on dalej w sprzedaży i zapewne jeszcze długo pozostanie. Obecnie możecie go kupić, w zależności od malowania i wielkości, w widełkach cenowych od 1700 zł do 2200 zł. Tak, tak. Napisałem, że szczęście, ponieważ taki kask powinien mieć na swojej głowie każdy podróżnik. Mam kilka skorup, ale osobiście C3 Pro uważam za mój numer jeden w podróży. Możecie mi nie wierzyć, uznać ten tekst za posmarowany kaskiem, bądź jakąś reklamę, ale zapewniam was, że nikt mi za nią nie zapłacił. Ja swój C3 Pro od Schubertha tak polubiłem, że chcę mu pokazywać kolejne trasy i testować go dalej, bo to naprawdę bezpieczny (w moim odczuciu) i dopracowany produkt za uczciwe pieniądze. Czego można więcej wymagać od kasku? No może fajnego wyglądu… A nie, przecież to też ma…

Hubert Zawieja
Prawdopodobnie urodzony z benzyną we krwi, o czym świadczyć może prowadzone przez niego życie. Właściciel serwisu samochodowego, z zawodu mechanik i elektronik pojazdów samochodowych. Nauczyciel praktycznej nauki zawodu szkolący młodych adeptów sztuki zafascynowanych jak on motoryzacją. Prywatnie zakochany bezgranicznie w motocyklach sportowych, miłośnik sportowej turystyki oraz szalonej przygody. Wolny czas spędza na torach wyścigowych, lub w górach, mierząc się w walce z ostrymi winklami. Zimową porą szlifuje formę na nartach i marzy o nowym sezonie. Na służbie w Motovoyager doniesie o wszystkim, o czym powinniście wiedzieć by nic Was nie ominęło i byście mogli czerpać garściami z najwspanialszego hobby na świecie.

1 KOMENTARZ

  1. A mój c3 pro przepuścił w deszczu krople przez górny otwór wentylacyjny. Pinlock wywaliłem szybko, bo tak zniekształcał rzeczywistość, że bałem się o równowagę, czułem się jakbym był po spożyciu. Ostatnia wada to konieczność domykania szczęki oburącz, bo jedna ręka łapie tylko zapięcie po jednej stronie. Reszta to zalety, jest stosunkowo mały, wygodny i naprawdę cichy, ale najcichszy na nakedach, bo szyby turystyków powodują zawirowania i paradoksalnie jest głośniej. Po długiej jeździe na głowie robi się śmieszny irokez z włosów z powodu ułożenia wyściółki dla lepszej wentylacji. Kilkuletnie użytkowanie nie spowodowało widocznego zużycia wnętrza. Kask godny polecenia.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

POLECAMY

Yamaha XSR900 2022 – klasycznie sportowy, japoński naked [TEST, DANE TECHNICZNE, OPINIA, WADY, ZALETY]

Yamaha XSR900 to propozycja niebieskich na motocykl klasyczny. Ich podejście do tematu nie zaskakuje, ale wielu może zadziwić. Inżynierowie spod znaku trzech kamertonów stwierdzili,...

Elektryczna Kawasaki Ninja E1 coraz bliżej

Już od 2019 roku Kawasaki zaznacza, że bardzo chciałby do swojej oferty wprowadzić motocykl elektryczny. Japończycy po dłuższej przerwie wrócili do prac na elektrykiem i...

Norbert Stachurski tuż za podium podczas rundy King of Poland w Olsztynie

Kolejna edycja Moto Show Olsztyn miała miejsce 17 lipca. Właśnie podczas tego wydarzenia odbyły zawody King of Poland na dystansie 1/4 mili. Prognozy pogody...

Bezpłatny przejazd autostradą A4 na odcinku Katowice-Kraków?

Przejazd autostradą A4 na odcinku Kraków-Katowice należy do jednego z najdroższych w Polsce, jednakże już niebawem wszystko może się zmienić, a wszystko przez wygasającą...

Honda chwali się ogromnym sukcesem automatycznej skrzyni DCT

Chociaż nadal słychać wiele głosów, które negują skrzynie automatyczne w motocyklach, jednakże Honda obwieściła światu, że DCT w modelach Africa Twin cieszy się ogromnym...