Interkom motocyklowy może być nieoceniony. Choć zawsze sceptycznie podchodziłem do tego wynalazku, gruntownie zbadałem sprawę i znalazłem 7 argumentów za używaniem interkomu motocyklowego.

Rozmowa z pasażerem, słuchanie muzyki czy inne atrakcje akustyczne wykraczające poza szum wiatru i dźwięk silnika od zawsze uważałem za czynnik ryzyka i coś, co rozprasza podczas jazdy.

Inaczej niż samochód, który chroni nas grubą warstwą blachy i licznymi systemami bezpieczeństwa, motocykl wymaga od nas zaangażowania stu procent uwagi. A jednak wielu moich przyjaciół korzysta z dobrodziejstwa interkomu motocyklowego, wielu autorów, których relacje z wypraw ukazały się na Motovoyagerze również używało tego urządzenia.

Popytałem podróżników, włóczęgów i ciątaczy motocyklowych. Wnioski, które mi przekazali układają się w zgrabny poradnik. Oto 7 argumentów ZA używaniem interkomu motocyklowego w podróży.

1. Komunikacja z pasażerem

interkom motocyklowyMój serdeczny kolega powiedział „nie po to siada się z babą na motocyklu, żeby jej słuchać”. Po czym przytoczył historię, jak to jego kobieta o mało nie spadła z motocykla, bo raz przysnęła, innym razem zasłabła ze zmęczenia. Innymi słowy – warto wiedzieć co dzieje się u pasażera, zwłaszcza gdy wieziemy dziecko. Można też na bieżąco dzielić się wrażeniami lub snuć plany na wieczór.

2. Komunikacja z grupą

Niezmiernie ważna sprawa. Nie wszystkie sytuacje na drodze da się opędzić motocyklowymi gestami. Jeden z naszych autorów opisywał, jak dzięki interkomowi uratował w Senegalu swojego towarzysza. Kiedy podczas wyprzedzania ciężarówki zorientował się, że ktoś wyjeżdża na jego pas z przydrożnego baru, krzyknął do towarzysza, żeby natychmiast się schował. Tym sposobem obaj uniknęli zderzenia.

Inny przykład – jeden z kolegów został gdzieś z tyłu. Kiedy nie macie interkomów, musicie zaczekać albo wrócić się. Jeśli je macie, wystarczy spytać czy wszystko ok.

3. Informacje radiowe

interkom motocyklowyKolega, serwisant sieci, zwrócił mi uwagę, że podczas podróży po całym kraju bardzo przydatne są radiowe audycje z informacjami dla kierowców. Dzięki nim można sprawnie omijać korki, remonty i inne utrudnienia.

4. Wskazówki GPS

Jeśli jeżdżę z nawigacją, skupiam się na obserwowaniu wyświetlacza. Kiedy jednak wjeżdżam w obszar gęstej sieci dróg, których nie znam zbyt dobrze (na przykład do aglomeracji śląskiej), znacznie łatwiej i bezpieczniej czuję się słuchając komunikatów głosowych i obserwując drogę.

5. Szybki telefon

interkom motocyklowyTaka sytuacja: ktoś potrąca twojego kolegę, albo przechodnia i ucieka. Jeśli postanowisz jechać za nim, by go zatrzymać nie możesz w tym czasie zadzwonić na policję lub po karetkę. Jeśli się zatrzymasz by to zrobić, sprawca ucieknie.

6. Sterowanie głosem

Bez zatrzymywania się możesz wyszukać najbliższy hotel, warsztat lub inne ważne miejsce. Czasem zatrzymać się nie da, lub nie jest to bezpieczne.

7. Zachowanie koncentracji

Okazuje się, że interkom motocyklowy może zadziałać dokładnie odwrotnie, niż się spodziewałem. Długa jazda, zwłaszcza autostradowa, potrafi fatalnie wpłynąć na koncentrację. Konkretny, energetyczny repertuar nie pozwala mózgowi przejść w tryb stand-by i umożliwia wspięcie się na wyżyny karaoke.

6 KOMENTARZE

  1. Dla Mnie zaraz po bezpiecznym stroju, pierwszy zakup jaki zrobiłem i nie wyjeżdżam na miasto bez intercomu.
    8. Lece gdzieś po trasie, żona dzwoni czy wszystko ok bo pod domem często karetki. Mówię, że jest ok.
    I jest spokojna głowa. A tak to sześć nie odebranych i lament w domu.
    PS. I Antyradio sobie ciągle leci :)

  2. Autor odkrył coś co od dawna wie każdy kto ma interkom…a niebezpieczeństwa ? Jazda na motocyklu jest niebezpieczna…

  3. intercom,GPS,smartfon,tablet,skype,kamerka.Wszystko ponoć bardzo przydatne. Tak, ciągła łączność na fonii i wizji z domem,znajomymi,rodziną. Po powrocie z dwutygodniowej wyprawy i sześciu tysiącach km czułem się jakbym nigdzie nie wyjechał.W następnym roku przed wyprawą wszystko to zostawiłem w szafie w garażu.Miałem tylko komórkę bez aparatu.Tak, tęskniłem bardziej za domem i najbliższymi, tak było trudniej i mniej bezpiecznie, ale tak powinno być.Tak nie mam zdjęć ale pamiętam więcej niż wypraw które mam niemal całe nagrane.Tak, po tej podróży rozumiem bardziej czym jest rodzina.

  4. Wystarczy używać wszystkiego z umiarem,nie popadać z skrajności w skrajność.
    Trochę fotek,filmów Skype nie zaszkodzi….
    Technologia nie jest głupia,ludzie sa głupi..

  5. Ogólnie OK, ale „Taka sytuacja: ktoś potrąca twojego kolegę, albo przechodnia i ucieka. Jeśli postanowisz jechać za nim, by go zatrzymać nie możesz w tym czasie zadzwonić na policję lub po karetkę.” – pierwszą czynnością jaką się powinno wykonać po wypadku to zatrzymać się i sprawdzić stan rannego, ewentualnie udzielić pierwszej pomocy. Pierwsze chwile po wypadku są najważniejsze dla ratowania życia. No ale jak ktoś woli bawić się w strażnika texasu, zamiast spisać numery rejestracyjne…

  6. Luba zsiada z moto na lewą stronę (taki fetysz) i raz mało jej dostawczak nie zgarnął jak beztrosko sobie kicnęła na środek jezdni gdzieś po srodku niczego. Jakbym nie ryknął przez interkom żeby łaskawie raczyła uwzględnić postulat przytulenia się do motocykla a nie tańcowała na środku asfaltu to dziś zapewne byłbym wdowcem. Kaski dość dobrze tłumią takie ryknięcia a interkom nie i za to dzięki wielkie jego twórcy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ