Od 15 września 2026 roku strażnicy miejscy i gminni otrzymują nowe uprawnienia do nakładania mandatów. Najważniejsza zmiana dotyczy przejazdów kolejowo-drogowych. Strażnik będzie mógł ukarać m.in. za wjazd przy czerwonym świetle, omijanie rogatek czy wjechanie na tory bez możliwości ich opuszczenia. W przypadku tych wykroczeń mówimy o karach zaczynających się od 2000 zł.
Zmiany w uprawnieniach Straży Miejskiej wynikają z rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 24 sierpnia 2026 roku, opublikowanego 31 sierpnia w Dzienniku Ustaw pod pozycją 1148. Rozporządzenie wchodzi w życie 15 września 2026 roku. Pełna treść tutaj: Rozporządzenie w Dzienniku Ustaw – Dz.U. 2026 poz. 1148
Szukasz akcesoriów motocyklowych? Jeśli tak, to polecamy sklep naszych przyjaciół z Motormind. Klikając w poniższy link i dokonując przez niego zakupów dokładacie cegiełkę do rozwoju i utrzymania naszego portalu. Dziękujemy!
Odzież i akcesoria motocyklowe – MotorMind
Straż miejska będzie mogła karać na przejazdach kolejowych
Nowelizacja rozszerza katalog wykroczeń, za które strażnicy gminni i miejscy mogą nakładać grzywny w postępowaniu mandatowym. Dla kierowców najważniejsze jest dodanie do niego czynów określonych w art. 97a Kodeksu wykroczeń.
Chodzi o kilka szczególnie niebezpiecznych zachowań na przejazdach kolejowo-drogowych:
- objeżdżanie opuszczonych zapór lub półzapór,
- wjazd na przejazd, kiedy rozpoczęło się opuszczanie rogatek,
- wjazd, zanim podnoszenie rogatek całkowicie się zakończy,
- wejście lub wjazd za sygnalizator przy czerwonym, migającym czerwonym albo dwóch naprzemiennie migających czerwonych sygnałach,
- wjazd na przejazd, jeśli po jego drugiej stronie nie ma miejsca pozwalającego kontynuować jazdę.
Ostatni punkt warto podkreślić. Nie trzeba więc próbować slalomu między półrogatkami, żeby popełnić poważne wykroczenie. Jeżeli przed przejazdem utworzył się korek, kierowca powinien poczekać przed torami, aż po drugiej stronie zwolni się miejsce.

Minimum 2000 zł. Za czerwone światło także 15 punktów
Art. 97a Kodeksu wykroczeń przewiduje za wymienione zachowania karę aresztu, ograniczenia wolności albo grzywnę nie niższą niż 2000 zł. W praktyce taryfikator przewiduje np. za wjazd na przejazd przy czerwonym świetle mandat 2000 zł i 15 punktów karnych. Policja wielokrotnie stosowała już taką sankcję. W przypadku ponownego popełnienia objętego recydywą wykroczenia w ciągu dwóch lat mandat może wzrosnąć do 4000 zł.
Sama wysokość kar nie jest więc nowością. Zmienia się przede wszystkim to, kto będzie mógł nałożyć mandat. Do tej pory kompetencje strażników miejskich i gminnych nie obejmowały art. 97a w tym zakresie. Nowe rozporządzenie dodaje go do katalogu wykroczeń, za które strażnik może wystawić mandat.

Mandat również za utrudnianie interwencji
Nowelizacja rozszerza kompetencje strażników także o kolejne wykroczenia niezwiązane bezpośrednio z ruchem drogowym. Wśród nich znajduje się możliwość mandatowego reagowania na zachowanie polegające na umyślnym niezastosowaniu się do zgodnego z prawem polecenia funkcjonariusza, jeżeli prowadzi ono do uniemożliwienia albo istotnego utrudnienia wykonania czynności służbowej.
Ważne, że samo dyskutowanie ze strażnikiem nie będzie oznaczało popełnienia tego wykroczenia. Polecenie musi mieć podstawę prawną, a działanie sprawcy musi być umyślne. Konstrukcja tego przepisu ma zapobiegać faktycznemu blokowaniu czynności funkcjonariusza, a nie karać za samą polemikę podczas interwencji.
Nowe przepisy nie oznaczają natomiast powrotu do czasów, kiedy straże miejskie i gminne prowadziły kontrole prędkości przy użyciu fotoradarów.
Przejazd rowerowy – kto i kiedy ma pierwszeństwo? Kiedy musisz przepuścić rowerzystę?
