Reklama

Spośród oferty firmy Prospot zdecydowanie najbliższa mojemu serca była torba Amphibious Voyager 60 l, która niestety nie mogła do mnie dotrzeć ze względu na panującą obecnie sytuację na świecie. Koncepcji  uzbrojenia mojego motocykla pod kątem turystycznym nie zmieniłem i z tego powodu wybór padł na turystyczny, wodoszczelny wór Amphibious Tube 60 l.

Ze względu na dwa okazałe, boczne kufry, mogłem pozwolić sobie na rezygnację z kufra centralnego. A tak szczerze – nie tyle co mogłem, a po prostu musiałem. Podróżując z drugą połówką straciłem część tylnej kanapy, która zaklepana była pod namiot/karimatę, na rzecz Natalii, której spodobały się motocyklowe podróże. Kilka wieczorów dumałem nad zagospodarowaniem innego miejsca na motocyklu, na którym mógłbym skutecznie umiejscowić biwakowy osprzęt, ale każda przeróbka, dzięki której uniknąłbym straty kufra centralnego, była bez sensu. Podjąłem więc męską decyzję o rezygnacji z niego, na rzecz namiotu i całego niezbędnego sprzętu do nocowania. Plan już był, ale brakowało wykończenia, które pozwoliłoby spakować wszystko w jedno miejsce, dodatkowo chroniąc dobytek przed deszczem.

Amphibious Tube 60 L

Duża pojemność, wodoodporność i kształt odpowiadający mojej koncepcji, to zadecydowało o wyborze. Zależało mi na tym, aby nowa torba nie tylko pełniła funkcję przechowywania bagażu, ale również była oparciem dla Natalii. Dodatkowe uchwyty po zewnętrznej stronie utwierdziły mnie w tym, że moje zamysły zostaną spełnione, a do dodatkowych uszu przymocuję koc lub karimatę, tym samym tworząc prowizoryczne, ale jakże skuteczne oparcie. Skoro mojej damie będzie już wygodnie, mogłem przejść do analizowania sprzętu, który jest mi niezbędny do wyjazdów motocyklem pod namiot. Męskie wypady ograniczają się do absolutnego minimum, ale wyjazdy we dwójkę, stają się pewnego rodzaju logistycznym wyzwaniem. Namiot, materac, pompka, piłka do drewna, farelka na zimne noce i kilka innych pierdół to maks, co chciałem zapakować w wór Amphibiousa. Sześćdziesięciolitrowa pojemność okazała się idealnym wyborem.

Reklama

Worek Amphibious – pierwsze wrażenia

Już na pierwszy rzut oka widać, że mamy do czynienia z profesjonalnym sprzętem. Dobra jakość materiałów, perfekcyjne wykonanie, a z drugiej strony prostota, która doskonale spełnia swoje zadanie. Zamknięcie Quick Proof odpowiada za wodooszczelność, która jest na 5 poziomie, w 7 stopniowej skali. W praktyce oznacza to, że Amphibious Tube jest produktem pływającym na wodzie oraz w pełni wodoszczelnym. Dodatkowo torbę można zanużyć do głębokości 1 metra na kilka minut, a całość może dryfować na wodzie przez 24 godziny. Takie parametry były aż nadto na motocyklowe podróże, ale nie byłbym sobą, gdybym nie chciał sprawdzić wszystkich zapewnień na własnej skórze. O ile wszystko wydaje się naprawdę rozsądnie wykonane, to nie potrafię przeżyć jednego, podstawowego błędu popełnionego w projekcie Tube – dlaczego wór nie posiada odpowietrznika?! Każdy motocyklowy podróżnik wie, że podczas dalekich wyjazdów każda przestrzeń musi być perfekcyjnie rozplanowana. Odpowiedzią na moje pytanie jest niewygórowana cena za tę torbę, która będąc prostą konstrukcją, kosztuje raptem 169 zł – przy świetnej jakości użytych do jej produkcji materiałach. No na czymś trzeba było oszczędzić – padło na odpowietrznik…

Rozpakowałem torbę, zapakowałem sprzęt biwakowy i rozgościłem się w garażu, uzbrajając mojego Fazera w komplet kufrów. Szybkie przyłapanie stelaży, pozwoliło mi na przymiarkę wora od Amphibiousa. Muszę przyznać, że wygląda to naprawdę nieźle i mam nadzieje, że takie samo nastawienie będzie towarzyszyć mi po kilku wypadach pod namiot.

Amphibious Tube 60 L – dane techniczne

  • wymiary – 80 cm x 30,
  • waga – 760 gr,
  • 5 klasa wodoodporności (7 klas),
  • 3 klasa pływalności (4 klasy),
  • 3 klasa zmniejszania objętości (6 klas)
  • cena – 169,00 zł

 

 

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.