Czasy się zmieniają, a my zmieniamy się wraz z nimi. Zatem stwierdziłem, że dość zapierania się rękoma i nogami – kupuję uchwyt na telefon. Ale ma być niedrogi, ma pewnie trzymać mój telefon i ma wyglądać jakoś na motocyklu. Wybór padł na chiński GUB-85.
Przydługi wstęp
Długo się przed tym broniłem, ale w końcu dopadło i mnie. Zakupiłem uchwyt na telefon do motocykla… Wszyscy, którzy znają mnie dostatecznie dobrze i dostatecznie długo pamiętają, jak broniłem się przed posiadaniem smartfona. Ale wreszcie trzeba było się poddać. To samo z uchwytem na telefon. Choć smartfona mam już od dobrych 7 lat i w samochodzie używam go jako nawigacji, to jakoś nie szło mi kupienie uchwytu na telefon do motocykla. Tłumaczyłem to tym, że nie chcę się rozpraszać w czasie jazdy, że wolę być skupiony na drodze i nie mieć przed oczami kolorowego, dodatkowego i zbędnego monitorka. Wychodziło jednak tak, że jadąc gdzieś w nieznane mi miejsce i nawigując mapami googla, musiałem zatrzymywać się i sprawdzać gdzie droga prowadzi. Często zdarzało mi się zawracać, gdy przejechałem skręt. Potrzeba posiadania uchwytu na telefon objawiła się jeszcze mocniej, gdy na mojej głowie zagościł Schuberth C4 Pro z fabrycznie wbudowanym interkomem. Świetnie jest wiedzieć kto dzwoni, zanim odbierze się telefon.
300 zł to 8 razy za dużo…
Zacząłem więc robić reaserch. A że jestem z tych oszczędnych, to odrzuciłem wszystkie oferty uchwytów za 300 zł wzwyż. Nie chciałem też, żeby z kierownicy wystawały w moją stronę, na kilkadziesiąt centymetrów, gumowo-plastikowe łapy. Uchwyt ma być bezpieczny, ma wyglądać lekko, ma być tani – bo to nie jest żadna filozofia jak lot w kosmos.
Mój faworyt GUB-85

Przeszukując sieć natrafiłem na uchwyt, o dziwo, rowerowy firmy GUB. Chińczyk jak diabli i wcale nikt tego nie ukrywał. GUB modeli ma kilka, od G-81 za 25 złotych, do bardziej skomplikowanych konstrukcji, jak wybrany przeze mnie G-85. Jest zbudowany w całości z aluminium AL 6063, można zamontować go w pionie jak i w poziomie. Obsługuje telefony od szerokości około 5,5 cm do 10,5 cm, a więc moje P30 Pro zmieści się w niego bez problemu. Mocowanie do kierownicy posiada wypełnienia umożliwiające przykręcenie go zarówno na kierownicy standardowej o średnicy 22,2 mm jak i na fatbarze 28,6 czy nawet 31,8. Zatem gdzie tylko będę chciał zamontować uchwyt, powinno dać radę.
Jaki dobry uchwyt do telefonu na motocykl? Z ładowarką USB, montażem na baku? Ram czy Aliexpress?
Kupuję!

Znalazłem aukcję na allegro trochę droższą niż inne – dosłownie o kilka złotych, ale z przesyłką w cenie oraz zabezpieczającą smartfon gumką. Po dosłownie 2 dniach w paczkomacie czekała do odbioru przesyłka.
Nie zrobiłem zdjęcia opakowania, ale pudełko było bardzo schludne, a w jego środku miałem mnóstwo karteczek z chińskimi krzakami. Pięknie. W zestawie były też dwa klucze ampulowe – jeden do skręcenia mocowania kierownicy do mocowania telefonu, a drugi do przykręcenia uchwytu do kierownicy. Wszystko pięknie, a montaż banalny…
![Jaki tani uchwyt na telefon do motocykla czy roweru? Test chińskiego GUB-85 [wady, zalety, opinia]](https://motovoyager.net/wp-content/uploads/2020/07/jak-zamontowa%C4%87-uchwyt-na-kierownic%C4%99-motocykla-roweru-GUB-85-640x390.png)
Czas na testy

To będzie najkrótszy opis testowanego przeze mnie produktu. Wybaczcie, ale nie ma co się rozwodzić. Uchwyt trzyma bardzo dobrze, telefon nie wypadł ani w terenie, ani na szosie przy prędkościach oscylujących wokół 150 km/h. Śruba trzymająca go nie rozkręca się samoczynnie, telefon trzymany jest mocno. Mój jest w etui, ale jeżeli ktoś nie posiada czegoś takiego, to przyklejając na łapy uchwytu dołączone w zestawie pianki, może z niego korzystać.

Uchwyt działa świetnie, wygląda elegancko – nie ma w nim plastiku, a jedynie anodowane na czarno aluminium. Telefon jest w nim bezpieczny, dodatkowo złapany gumką.
Koszt? W zależności od aukcji grubo poniżej 50 zł. Ja za swój na allegro zapłaciłem 47,99 zł z dodatkową gumką zabezpieczającą i przesyłką z Polski. Bezpośrednio na alli można go kupić za 1/3 tej ceny, ale z dłuższym oczekiwaniem na przesyłkę.

Minusy?
Chciałbym napisać, że brak, ale znalazłem dosłownie jeden. Otóż nie ma możliwości skierowania uchwytu w prawą lub lewą stronę. Zatem, jeżeli zamontujemy go na wygiętej części kierownicy, to telefon nie będzie patrzył bezpośrednio na nas, tylko trochę zezował w bok. Ot i tyle. Jest to jedyny koszt jego bardzo nieskomplikowanej konstrukcji.
Oczywiście uchwyt ten też nie ma możliwości podłączenia telefonu do ładowania, ani nie zapewnia wodoszczelności, ale ja tego nie szukałem i to wiadomo od początku, więc nie jest to jego minus, a cecha produktu.
Ocena
W opozycji do uchwytów za ponad 300 zł, ten jest po prostu rewelacyjny.
Dla matematyków: 9/10
Dla humanistów: Rewelacja
![Jaki tani uchwyt na telefon do motocykla czy roweru? Test chińskiego GUB-85 [wady, zalety, opinia]](https://motovoyager.net/wp-content/uploads/2020/07/Benelli-502-C-nowo%C5%9B%C4%87-2020-test-dane-techniczne-opinia-cena-1-of-87-21-640x427.jpg)

Mam ten sam uchwyt od 1,5 roku i po tym czasie jego stan w żadnym stopniu się nie pogorszył. Jedyną wadą jest to, że rozkręca się sam od wibracji gdy nie ma w nim telefonu i nie jest dokręcony do minimalnej szerokości. (Przy 170km/h też trzyma ;) )
cześć, mam ten uchwyt od kliku lat, tak jak piszecie w kom. robi robotę doskonale. Z rozkręcaniem się pustego uchwytu można walczyć na dwa sposoby: mocno zakręcić pusty uchwyt – wówczas się sam nie rozkręci, ew. zaczepiać gumę dookoła zębów uchwytu i problem również zostaje rozwiązaniu. Uchwyt robi na prawdę 100% robotę i to również w ciężkim offie.
Ocena 10/10
Potwierdzam, że bez telefonu uchwyt nie skręcony potrafi się rozkręcić od wibracji i delikatnie hałasuje. Ja na to znalazłem rozwiązanie w postaci sprężyny od długopisu nakręconej na śrubę pomiędzy szczękami – powoduje to że bez telefonu uchwyt nie rozkręca się i nie hałasuje mimo że nie jest skręcony. Dodatkowo dzięki takiemu patentowi mniej trzeba kręcić przy wkładaniu telefonu.