Świat generalnie stał się „globalną wioską”, a sama Europa w obrębie strefy Schengen to już w zasadzie jedna ulica. Dzięki tanim połączeniom lotniczym z kilku miast w Polsce już w 2-3 godziny możemy znaleźć się w rejonach nie tylko bardzo atrakcyjnych motocyklowo, ale też pozwalających na jazdę przez niemal cały rok. Jednym z nich jest francuskie Lazurowe Wybrzeże, które poza blichtrem Cannes, Nicei i Monako oferuje masę genialnych tras w pobliskich Alpach Nadmorskich. Oto jedna z nich, z plikiem .gpx do pobrania.
Postanowiłem, że skoro już jeżdżę na różnego rodzaju prezentacje motocykli i sprzętu, to z każdej z nich będę wam przywoził gotowe propozycje tras. Organizatorzy tych eventów dbają, żeby było ekscytująco, bogato w zakręty i z pięknymi widokami. Dlaczego więc mielibyśmy trzymać tylko dla siebie te cenne zasoby, idealne na weekendowy wypad na motocyklu z lokalnej wypożyczalni?

Oto jedna z nich, którą przejechaliśmy w ramach prezentacji kasku Schuberth C5 ANC z aktywną redukcją szumów. To ok. 150-kilometrowa pętla po górzystym „zapleczu” Lazurowego Wybrzeża, Alpach Nadmorskich. Nie są one tak wielkie i majestatyczne jak te „właściwe”, ale mają swój typowo śródziemnomorski urok. Ciekawy cel wyjazdu sam w sobie, a także jako jednorazowa atrakcja przy okazji pobytu w tym regionie, kiedy znudzą się wam już plaże, deptaki i luksusowe hotele.

Startujemy i kończymy podróż w Vence – urokliwym miasteczku położonym na wzgórzach nad Niceą, z dala od zgiełku tego dużego nadmorskiego miasta.
Wzdłuż rzeki Var
W naszą trasę ruszyliśmy przez pobliskie miasteczka – kolejno Saint Jeanett, Gattieres i Carros. W miejscu spotkania rzek Var i L’Esteron wjechaliśmy na trasę M901, a następnie M6202 i D6202, kierując się na północ. Var, toczący wody o szarym, cementowym wręcz odcieniu, stał się naszym przewodnikiem na dłuższy czas.


Tuż za przejazdem kolejowym w pobliżu stacji Malaussene odbiliśmy w prawo, na wąski wiszący most z drewnianą nawierzchnią. Następnie rozpoczęliśmy stromą wspinaczkę wąską i bardzo krętą drogą, a po niej zjazd w kierunku miejscowości Villars-sur Var, w której wróciliśmy na D6202. Był to przyjemny przerywnik i dobry trening prowadzenia ciężkich turystyków w bardzo ciasnych nawrotach.


Trzymając się Varu dotarliśmy do Entrevaux, starego miasteczka zbudowanego nad zakolem rzeki, nad którym góruje zabytkowa cytadela z bardzo stromym podjazdem. Zatrzymaliśmy się tam na pyszny obiad w jednej z restauracji położonej za murami Starego Miasta.

Szał zakrętów
Tutaj zakończyliśmy pierwszą, bardziej widokową część trasy. W Entrevaux odbiliśmy na południe, rozpoczynając stromy podjazd drogą D911 (po przekroczeniu granicy departamentu przechodzącą w D2211) w stronę szczytu Rochers de Notre Dame (1360 m n.p.m.).

To piękna, prowadząca głównie przez las trasa, idealna dla motocyklistów. Niezbyt szeroka, ale z dobrym asfaltem i masą zakrętów i nawrotów. Przed Saint-Auban przejechaliśmy przez wąski, przepiękny kanion rzeki L’Esteron i rozpoczęliśmy powrót w kierunku Nicei. Jeżeli natomiast mielibyście więcej czasu, warto pojechać stamtąd dalej na zachód (ok. 60 km), by zobaczyć słynny, majestatyczny kanion Verdon.

W Saint-Auban odbiliśmy na wschód w drogę D5, a następnie D2, które fundują nam kolejne porcje serpentyn i rozległych widoków. W okolicy Greolieres przejechaliśmy przez serię tuneli i efektownych, naturalnych łuków skalnych, trasą wykutą w zboczu stromej doliny. Natura potrafi czynić cuda, a człowiek je wykorzystać… Stamtąd, przez malowniczo położone wioski, wróciliśmy do naszej bazy w Vence.

Dużo? Niedużo?
Proponowana trasa ma 150 kilometrów, ale pamiętajcie, że to górskie kilometry. Jeżeli planujecie po drodze dłuższą przerwę na obiad i jakieś zwiedzanie, np. starówki i cytadeli w Entrevaux, to więcej niż trzeba na cały intensywny dzień.
Poziom trudności jest umiarkowany, warto tylko uczciwie ocenić swoje umiejętności w zakresie ciasnych nawrotów na wąskich drogach, których jest tutaj naprawdę sporo. To nie jest dobre miejsce na naukę od zera, zwłaszcza z pasażerem i na ciężkim motocyklu. Każdy niepewny ruch, a przede wszystkim słaba praca gazem, może się skończyć wywrotką, jakich na YouTube pełno.

Gotową trasę w pliku .gpx możecie pobrać stąd: Alpy Nadmorskie – Nicea
