Po otrzymaniu do testów małego nakeda Benelli zacząłem się zastanawiać komu dedykowany jest ten sprzęt. Niby łapie się na kategorię prawka A2, ale ze znacznym zapasem. Jest mały, zwrotny, piękny, a jego osiągi nie są powalające. Odpowiedź? To idealny sprzęt i dla młodych i dla oszczędnych motocyklistów!

Ostatnio możemy obserwować rozwój segmentu motocykli napędzanych silnikami o pojemności 300 cm3. Dosyć skutecznie zastępują popularne niegdyś ćwiartki. Można by powiedzieć, że dzisiejsze 300-tki to 250-tki na sterydach. Rosną wymagania użytkowników, chcą mieć więcej mocy, ale chcą, aby interwał serwisowy był długi. Najlepszym na to sposobem jest zwiększenie pojemności silnika… W tę stronę poszło też Benelli, przedstawiając w dniu premiery, w 2017 roku oprócz Benelli BN 251, także większego jego brata BN 302.

Benelli BN 302 S

Dla kogo mały naked?

Benelli BN 302 S

No właśnie, bo przecież BN 302 S to nowe wcielenie BN 302. Dedykowany jest on młodym adeptom motocyklizmu, którzy dysponują prawem jazdy kategorii A2. BN 302 S bez problemu wypisuje się w wymagania homologacyjne tej kategorii. No właśnie, ale czy tylko im? Ze względu na niewyśrubowane osiągi oraz niewielki apetyt na paliwo, motocykl ten także zaspokoi potrzeby komunikacyjne oszczędnych pragmatyków, którzy chcą dostojnie i skutecznie, a nie bardzo szybko, dotrzeć do celu.

Silnik i osiągi

Benelli BN 302 S

Benelli 302 S napędza rzędowy dwucylindrowiec, chłodzony cieczą. Jednostka ma równe 300 ccm pojemności i legitymuje się mocą 38 KM osiąganych przy 11 000 obr./min oraz momentem obrotowym 25,6 Nm przy 9750 obr./min. Dane te może nie powalają samymi liczbami, ale dla klasy 300 są bardzo przyzwoite. Pozwalają też na sprawne poruszanie się po mieście, a także poza nim. Utrzymanie 120 km/h w trasie nie sprawia żadnego problemu. Silnik kręci się wtedy w okolicach 8000 obrotów, mając ich jeszcze spory zapas.

Benelli 502 C – mały cruiser z dużymi ambicjami [test, dane techniczne, opinia, wady, zalety]

Silnik to zdecydowany plus tej konstrukcji. Cichy, bezwibracyjny, przyjemny w odbiorze, łagodny. Nie zaskoczy mocą niewprawnego motocyklisty. Skrzynia biegów również zasługuje na pochwałę, bo jest dobrze zestopniowana, a biegi wchodzą lekko, ale wyraźnie. Jedyna rzecz, jaką zauważyłem na minus, to współpraca kontrolki luzu i wyświetlacza biegów z mechaniką skrzyni. Mimo świecącej się zielonej lampki i informacji o biegu neutralnym N, motocykl miał wbity 1 bieg i dodanie gazu umożliwiło jazdę… Ale, by być w 100% szczerym muszę zaznaczyć, że taka sytuacja miała miejsce tylko jeden raz podczas kilkuset przejechanych kilometrów.

To co kocha pragmatyk

Co uwielbiają motocyklowi pragmatycy? A jakże, niskie koszty eksploatacji! Na nie w większości składa się zapotrzebowanie jednostki napędowej na paliwo. Silnik Benelli BN 302 S zbyt dużego apetytu na paliwo nie posiada i zadowala się trochę ponad 4 litrami paliwa na 100 km. Przy baku pojemności 16 litrów, z rezerwą 3 litrów, otrzymujemy bardzo fajny zasięg przekraczający 300 km. A mniej wizyt na stacji, to mniej kupionych batonów i zjedzonych na miejscu hot-dogów. Zatem można powiedzieć, że BN dba i o zdrowie i o kieszeń swojego właściciela.

Cechy rasowego nakeda

Co wyróżnia ten segment motocykli? Przede wszystkim brak owiewek, co pozwala na wyeksponowanie silnika i ramy, szeroka kierownica, dzięki której można zapanować nad motocyklem w każdych warunkach. Co jeszcze? Rasowy naked powinien mieć agresywny wygląd, czego BN-owi nie można odebrać. Jest agresywny, ale tak trochę w miniaturze. Dodatkowo prawdziwy naked tak samo dobrze czuje się na mieście, jak i poza nim, pozwalając na sprawne ruchy w korkach oraz na dalsze przejażdżki. Powinien świetnie hamować,

dobrze sprawować się też i na prostej, i na zakrętach, co robi wyśmienicie.

Benelli BN 302 S

A wysoko umieszczone podnóżki,

Benelli BN 302 S

plus opony Pirelli Angel ST – w dorosłym rozmiarze 120 i 160 –

Benelli BN 302 S

zachęcają do szybszej jazdy po zakrętach i do mocniejszych złożeń. To naked o sportowym zacięciu, zdecydowanie!

Benelli BN 302 S

Tego wizerunku dopełniają amortyzatory z podstawową regulacja. Z przodu upsidedown o średnicy 42 mm, z tylu pojedynczy amor pięknie, niesymetrycznie umieszczony z boku kratownicowej, stalowej ramy.

Piękno, które rzuca się w oczy

Tu mógłbym przejść do wyglądu tego motocykla. Opisywać tworzące go smaczki i szczegóły tworzących piękną i dopracowaną wizualnie całość. Ale lepiej będzie, jak sami mu się dobrze przyjrzycie… Podoba się? Mi bardzo…

Lampa coś mi przypomina

Wnikliwe oko od razu może skojarzyć główny element pełnego, ledowego oświetlenia BN 302S z… konstrukcjami ktmów…

Benelli BN 302 S

Podobieństwo jest uderzające, ale Benelli już nas przyzwyczaiło do tego, że wzoruje się na różnych modelach konkurencji, czerpiąc od nich inspirację. Jedno trzeba im przyznać: są konsekwentni w tym co robią, ale robią to ze smakiem. Motocykle Benelli są po prostu piękne…

Lekka jak trzysetka?

Benelli BN 302 S

300-tka, powinna być lekka… I tu zaskoczenie, bo gotowa do jazdy waży ponad 200 kg. Masę tę czuć już w pierwszym kontakcie z motocyklem, podczas przeprowadzania go po parkingu i… tylko wtedy. Podczas jazdy masa ta jest po prostu nieodczuwalna i znika zastąpiona świetnym wyważeniem tego małego nakeda.

Właśnie, że chodzi o rozmiar

Benelli BN 302 S

No właśnie, małego… Producenci motocykli już dawno powinni zainspirować się, bądź co bądź pokrewną, branżą rowerową, gdzie można nabyć jeden model roweru w kilku rozmiarach ramy… Tego tutaj wybitnie brakuje. Z moimi 190 cm wzrostu czuje się jak Guliwer jadący na kocie… Każdy młody adept motocyklizmu, mający powyżej 185 cm wzrostu, będzie musiał poszukać sobie innego modelu. Niestety. Sprzęt ten po prostu będzie dla niego za mały…

Niewidoczny wyświetlacz

Kolejna rzecz, to już standard dla testowanych przeze mnie motocykli Benelli. Kolorowy wyświetlacz, który choć bardzo ładny, pokazujący wszystko, co potrzeba, posiadający dwa interfejsy – dzienny i nocny, w pełnym, wysokim słońcu jest praktycznie niewidoczny. Dodatkowo prędkościomierz ustawiony jest tak, że zawyża wskazania o kilkanaście km/h, to trochę za dużo. Mam jednak wrażenie, że Benelli znalazło sobie tani, i bezpieczny, sposób na poprawę osiągów swoich motocykli, bo to kolejny testowany przeze mnie sprzęt tej marki, który ma taki feler.

Co za ile?

Benelli BN 302 S

Za tego rasowego nakeda, dającego możliwości codziennej jazdy po mieście jak i weekendowych wypadów nad wodę czy nawet kartingowy tor, zapłacić trzeba dokładnie 17 990. Jeśli zdążycie kupić model z 2019 roku w wyprzedażowej cenie, to zostanie wam jeszcze w kieszeni dodatkowe 2000 zł. Uczciwie, prawda?

Galeria zdjęć

Dane techniczne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.