To może być jedna z najważniejszych zmian w Rajdzie Dakar od wielu lat. Podczas targów EICMA 2026 ogłoszono, że od 2028 roku w najtrudniejszym rajdzie świata pojawi się nowa kategoria motocykli. Do rywalizacji zostaną dopuszczone dwucylindrowe maszyny o pojemności 450 cm³, bazujące na seryjnych modelach adventure. Co więcej, pierwsze zawody z udziałem takich motocykli odbędą się już w 2027 roku!
Informację przekazał David Castera, dyrektor Rajdu Dakar, podczas prezentacji przyszłości imprezy na targach EICMA w Mediolanie. Organizatorzy postanowili otworzyć drzwi dla zupełnie nowej grupy motocykli, które do tej pory nie miały własnej kategorii w najbardziej prestiżowym rajdzie terenowym świata. Mowa o dwucylindrowych maszynach klasy 450, wywodzących się bezpośrednio z motocykli dostępnych w salonach.
To istotna zmiana, ponieważ współczesny Dakar w kategorii motocyklowej zdominowany jest przez wyspecjalizowane, jednocylindrowe konstrukcje rajdowe. Nowe przepisy mogą sprawić, że na pustynnych trasach pojawią się motocykle znacznie bliższe tym, którymi podróżujemy…
Seryjne motocykle, ale przygotowane do rajdu

Najciekawsze są założenia techniczne nowej kategorii. Organizatorzy nie zamierzają pozwolić producentom na budowanie od podstaw prototypów, które jedynie wyglądem przypominają motocykle oferowane klientom. Konstrukcje mają zachować najważniejsze elementy swoich seryjnych odpowiedników.
Zgodnie z przedstawionymi założeniami motocykle będą musiały korzystać z seryjnych ram, wahaczy, silników oraz elektroniki. Dopuszczalne będą natomiast modyfikacje zawieszenia, kół i układu hamulcowego. Oznacza to, że producenci będą mogli przygotować motocykle do ekstremalnych warunków rajdowych, ale bez całkowitego przebudowywania ich podstawowej konstrukcji.
Takie rozwiązanie może mieć ogromne znaczenie dla rynku. Zamiast kosztownych, budowanych w niewielkich seriach maszyn rajdowych, podstawą motocykla startującego w Dakarze będzie model produkcyjny. Oczywiście przygotowanie go do wielodniowego ścigania po pustyni nadal będzie wymagało poważnych nakładów, jednak sama koncepcja nowej kategorii wyraźnie zbliża sport do motocykli dostępnych dla klientów.
BMW, CFMOTO, QJMotor, Kawasaki – kto wystartuje w Dakarze?

Nowe przepisy mogą wywołać prawdziwy wyścig zbrojeń w segmencie lekkich motocykli adventure. Dwucylindrowe jednostki o pojemności około 450 cm³ stały się w ostatnich latach niezwykle popularne, szczególnie wśród producentów z Chin.
Naturalnym kandydatem do zainteresowania nową kategorią jest CFMOTO, które odniosło duży sukces dzięki modelowi 450MT. Podobnie wygląda sytuacja QJMotor, rozwijającego gamę motocykli adventure. Wśród potencjalnie zainteresowanych producentów wymienia się również BMW, Kawasaki czy Sherco.
Szczególnie interesujący może być przypadek BMW F 450 GS. Niemiecki producent dysponuje już dwucylindrową platformą o odpowiedniej pojemności, a obecność marki w Dakarze byłaby wydarzeniem o ogromnym znaczeniu wizerunkowym. Oczywiście samo posiadanie motocykla o właściwej pojemności nie oznacza jeszcze gotowości do startu. Niezbędne będzie spełnienie szczegółowych wymagań homologacyjnych i technicznych.
Na razie żaden z wymienionych producentów nie został oficjalnie potwierdzony jako uczestnik nowej kategorii. Można jednak przypuszczać, że możliwość pokazania wytrzymałości seryjnego motocykla w Rajdzie Dakar będzie dla wielu marek niezwykle atrakcyjna.
Pierwszy sprawdzian już w 2027 roku

Choć nowa kategoria oficjalnie zadebiutuje w Dakarze w 2028 roku, na pierwsze sportowe emocje nie trzeba będzie czekać tak długo. Organizatorzy zapowiedzieli, że dwucylindrowe motocykle klasy 450 zostaną dopuszczone do rywalizacji już podczas Rallye du Maroc, odbywającego się w dniach 24-29 października 2027 roku.
Rajd Maroka będzie więc pierwszą okazją do sprawdzenia nowych konstrukcji w warunkach prawdziwego rajdu pustynnego. To również doskonały poligon doświadczalny przed Dakarem, pozwalający producentom i zespołom zweryfikować niezawodność motocykli oraz skuteczność przygotowanych modyfikacji.
Dakar może zmienić rynek lekkich motocykli adventure
Wprowadzenie nowej kategorii może mieć konsekwencje wykraczające daleko poza sam sport. Do tej pory producenci lekkich adventure koncentrowali się przede wszystkim na kompromisie pomiędzy ceną, komfortem podróżowania i możliwościami terenowymi. Teraz pojawi się dodatkowa motywacja, aby budować motocykle zdolne do rywalizacji w ekstremalnych warunkach.
Może to oznaczać większy nacisk na obniżanie masy, wytrzymałość ram, konstrukcję zawieszenia i odporność silników na długotrwałe obciążenia. Szczególnie ciekawe będzie to, czy producenci zdecydują się oferować klientom specjalne, bardziej terenowe wersje swoich modeli, projektowane już z myślą o przyszłych startach w rajdach.

Nie bez znaczenia pozostaje również marketing. Dla marek takich jak CFMOTO czy QJMotor udany start w Dakarze byłby okazją do udowodnienia, że ich motocykle potrafią sprostać nie tylko turystycznym wyprawom, ale również jednemu z najtrudniejszych wyzwań w świecie motorsportu (w sumie CFMOTO już to udowodniło podczas tegorocznego Romianacsa).
Na szczegółowy regulamin nowej kategorii trzeba jeszcze poczekać. Nie znamy między innymi wszystkich ograniczeń dotyczących masy, zakresu modyfikacji silników czy wymagań homologacyjnych. Sam kierunek zmian jest jednak niezwykle interesujący. Dakar 2028 może rozpocząć nowy rozdział w historii lekkich motocykli adventure, a rywalizacja na pustyni przełożyć się bezpośrednio na to, jakie motocykle będziemy mogli kupić w salonach.
