Za dużo na głowie… W tym sezonie wciąż nie udało mi się rozpocząć nauki samodzielnej jazdy motocyklem, a „plecakowania” z moim mężem też było mniej niż do tej pory. Co nie znaczy, że nie było go wcale. W dodatku w mojej nowej kurtce – damskim, uniwersalnym modelu Jax Women polskiej marki Rebelhorn. Lekka i przewiewna, a w razie potrzeby szczelna i wodoodporna. A przede wszystkim wygodna i dobrze skrojona, w sam raz do codziennej jazdy i turystycznych wypadów w cieplejsze dni.
Tekst: Monika Bartnik
Zdjęcia: Konrad Bartnik
Pogoda w Polsce nie pozwala się nudzić. Zimne i deszczowe dni mieszają się ze słonecznymi i ciepłymi, wręcz upalnymi. I często są to zmiany skokowe. Konrad jest wielkim facetem, co z punktu widzenia pasażerki motocykla ma swoje zalety i wady. Z jednej strony, niczym wielka owiewka, w naturalny sposób chroni mnie przed wiatrem i deszczem. Z drugiej – w czasie upałów działa to dokładnie tak samo. Wtedy każdy przepływ powietrza jest na wagę złota.
Szukasz akcesoriów motocyklowych? Jeśli tak, to polecamy sklep naszych przyjaciół z Motormind. Klikając w poniższy link i dokonując przez niego zakupów dokładacie cegiełkę do rozwoju i utrzymania naszego portalu. Dziękujemy!
Odzież i akcesoria motocyklowe – MotorMind
Dlatego postanowiłam w tym sezonie uzupełnić garderobę o mocno przewiewną kurtkę z dużymi panelami z siatki. Nie mógł to jednak być stuprocentowy mesh, bo jednak jestem też zmarzluchem i każde pogorszenie pogody skłaniałoby mnie do zmiany środka transportu. Poprosiłam więc Konrada o znalezienie mi kurtki lekkiej, wygodnej i takiej… letniej, ale bez przesady. Po kilku dniach kurier przywiózł paczkę z modelem Rebelhorn Jax Women, w kolorze czarnym z jasnoniebieskimi wstawkami. A może morskimi? Nie wiem. Czyżbym przez te motóry rozpoczęła ewolucję w kierunku typowego faceta, który zna tylko trzy kolory?

Rebelhorn Jax Women – jak to jest zrobione?
Rebelhorn Jax Lady to dwuwarstwowa kurtka tekstylna o regularnym, damskim kroju. Damskim, czyli wstępnie ułożonym pod wszelkie krągłości, a dodatkowo z szerokim zakresem regulacji.

Część, nazwijmy ją, „szkieletową” wykonano z poliestru 450D, a więc średniej grubości. To udany kompromis między wytrzymałością a elastycznością. Jest on wzmocniony tkaniną Ripstop, czyli wplecioną we włókna grubszą siatką z tworzywa, która w przypadku uszkodzenia materiału utrudnia jego dalsze rozrywanie.

Za wentylację i w zasadzie cały charakter tej kurtki odpowiadają z kolei duże panele z dwóch rodzajów siateczki. Bardziej napompowana, grubsza ale też o większych oczkach i bardziej przewiewna 3D Matrix Mesh daje swobodny przepływ powietrza i szybko odprowadza wilgoć. Uzupełniają ją elementy z ciasno plecionej siatki Steel Mesh. To oczywiście buńczuczna nazwa handlowa, bo tu również mamy tworzywo sztuczne, a nie żadną stal. Chociaż z taką kolczugą mogłabym brylować na zlocie pod zamkiem w Liwie.

Po dobraniu optymalnego rozmiaru (co nie jest łatwe, bo jestem z tych „góralek niskopiennych”, ale jednak z krągłościami) mogłam szybko dopasować kurtkę do sylwetki dzięki regulacji w talii, biodrach oraz na rękawach — przy bicepsach i nadgarstkach. Kołnierz i mankiety wykończone są miękkim neoprenem, co jest super sprawą. Nie uciskają i nie ocierają.

Do dyspozycji są dwie zewnętrzne kieszenie zapinane na zamki oraz wodoodporna kieszeń wewnętrzna. Krótki suwak pozwala połączyć kurtkę ze spodniami, oczywiście tylko z tymi, które mają drugą połówkę „kolumbijskich pesos”. Fajne są też uchwyty suwaków z szerokimi zawieszkami, co ułatwia zapinanie i odpinanie w rękawicach.

Na wiatr i deszcz
Kurtka Rebelhorn Jax Women jest od środka wykończona przyjemnym w dotyku, cienkim i również ażurowym materiałem. W standardzie dostajemy też wpinaną do środka membranę Humax 10k/10k. Nie będę udawać, że bryluję w szczegółach technicznych, ale doczytałam, że to przyzwoita średnia półka. I tak też działa. Wpinam ją, kiedy robi się chłodno i wieje, zdarzyły się również przejazdy przez krótkotrwałe ulewy. Dawała radę, w przeciwieństwie do jeansów… Szkoda tylko, że to typowa wewnętrzna „cerata”, która nie nadaje się do noszenia jako np. oddzielna cienka bluza na wieczorne ognisko.

Bezpieczna? Podobno. Nie sprawdzałam
Za ochronę ciała odpowiada komplet grubych protektorów Armanox poziomu 2, umieszczonych na barkach, łokciach i plecach. Ochraniacz pleców jest częścią standardowego wyposażenia, co nie jest takie oczywiste w ten półce cenowej. Położenie protektorów łokci można regulować, co również doceniłam. Sama kurtka ma certyfikację w klasie AA – a więc zupełnie przyzwoitą. Wyposażenie uzupełniają elementy odblaskowe, poprawiające widoczność po zmroku.

Zakładam, ruszamy i co?
I nic, czuję się jak w drugiej skórze. Kurtka Jax Women leży bardzo dobrze, nie ciśnie, nie męczy wystającymi do środka twardymi szwami czy krawędziami protektorów. Dzięki dużej możliwości regulacji przylega do ciała, nie odstaje, nie furkocze. Nie jest typowym bezkształtnym skafandrem, fajnie podkreśla figurę (Konrad mówi, że bardzo fajnie).

Kiedy jest bardzo ciepło, wiaterek przyjemnie owiewa i da się wytrzymać, nawet za wielkimi plecami mojego lubego. Nie jest to jednocześnie totalna wichura, a w razie czego mogę wpiąć membranę i założyć jakąś bluzę pod spód. W przypadku totalnego załamania pogody mam jeszcze jakąś zewnętrzną przeciwdeszczówkę innej firmy, więc jestem w stanie obskoczyć w tej kurtce wyjazd z pełnym kalejdoskopem warunków.

Krótko mówiąc, Rebelhorn Jax Women po prostu robi robotę. Czy na co dzień, w mieście, czy w turystyce letnią porą. Dobrze wygląda, odpowiednio chroni, chłodzi kiedy trzeba. Nie każe o sobie myśleć.
Gdzie wady?
Konrad powiedział, że muszę coś wytknąć, bo zawsze trzeba coś wytknąć. No dobrze, ale raczej na upartego. Suwaki przy mankietach chodzą bardzo lekko, co generalnie jest zaletą, ale zdarza się, że odpinają się same przy bardziej gwałtownym podniesieniu rąk. Powinny być lepiej spasowane.

O drugiej rzeczy już mówiłam – wewnętrzna membrana powinna mieć formę cienkiej bluzy do noszenia oddzielnie. Takiej spacerowej przeciwdeszczówki i wiatrówki. Trochę zmarnowany potencjał, ale też miejsce w bagażu, bo zawsze muszę zabrać bluzę.

Do wyboru, a zwłaszcza do koloru
Kurtka Jax Women jest dostępna w aż sześciu wersjach kolorystycznych – całej czarnej oraz czarnej ze wstawkami w kolorze czerwonym, złotym, zielonym, różowym i niebieskim. Rozmiarówka również jest szeroka, obejmuje zakres od XS do 5XL. Niemal każda motocyklistka znajdzie egzemplarz dla siebie.

Cena tej kurtki to 699 zł. Myślę, że bardzo uczciwa, biorąc pod uwagę projekt, materiały i wykonanie. Rebelhorn Jax Women jest dostępna w sieci sprzedaży Dobrych Sklepów Motocyklowych w tym w sklepie MotorMind.pl.
Rebelhorn: polska marka odzieży motocyklowej, która już konkuruje ze światowymi gigantami
