NajnowszeNa Woodstock dookoła Polski z usterkami za pan brat

Na Woodstock dookoła Polski z usterkami za pan brat [WYPRAWA]

-

W deszczu do przyjaciół

Czas się schłodzić więc ruszamy dalej spotkać się z przyjaciółmi zrzeszonymi wspólnie z nami w Polskim Ruchu Motocyklowym z GM Orawa. Przydrożne gotowanie staje się dla nas jedną z niezastąpionych składowych naszej podróży.

Wieczorem docieramy na Orawę upojeni pięknymi widokami i – co najważniejsze – zaczynamy zwalniać i delektować się jazdą i widokami.

Woodstock dookoła Polski (15)Po wspaniałej gościnie u chłopaków z GM Orawa i solidnym odpoczynku na bogato (hotel), przyszło ruszać dalej przez Zakopane i wzdłuż Dunajca. Widoki przecudne, pogoda wspaniała nic tylko jechać. Wiecznie pięknie być nie może. Więc zła pogoda zaczyna nas doganiać. Moknąc i wysychając na przemian kierujemy się do kolejnych przyjaciół z PRM-owskiej braci – Sherwood Riders Jedlicze.

Woodstock dookoła Polski (18)Kolejny nocleg na bogato u Sherwood Riders sprawia, że jesteśmy gotowi i zwarci by ruszyć w Bieszczady. Gdzieś w okolicach Komańczy, tuż przy drodze robimy przerwę na „scypek”. Robi się jakoś klimatycznie i swojsko.

Bieszczady witają nas deszczem i widoków jakoś brakuje, więc stwierdzamy po prostu – nie ma co się zamartwiać. Trzeba tu wrócić! Obieramy powoli kierunek na północ. Robi się pogodnie, cały czas jest kręto, co nigdy nie przestaje nas cieszyć.

Woodstock dookoła Polski (20)Dojeżdżamy nad Solinę, która jest imponująca, ale stanowczo zbyt tłoczna i jakoś trąci tu odpustem. Szybko wskakujemy na sprzęta by koić dusze widokami z drogi. Kończymy etap górski. Za nami 1697 km. Po drodze mieliśmy setki pomysłów aby opisać nasze wrażenia, teraz siedząc po całym dniu, pijąc kawę pod bacówką możemy powiedzieć jedno – piękno polskich gór nas przytłacza i, jak to mówił Franz Maurer w „Psach” – my tu jeszcze k… wrócimy!

Woodstock dookoła Polski (21)Bieszczady przywitały nas deszczem i tak samo nas żegnają. A my ruszamy w kolejne odwiedziny w PRM-owskiej rodzinie. Będziemy gościć u DBM-BYK. Choć droga niedaleka to ciekawa. Ten etap podróży uważamy za zakończony po przejechaniu ok 90 km w deszczu dzięki uprzejmości i gościnności Dynowskich Byków mamy gdzie się wysuszyć i nie tylko – dziś TDM-cia śpi na wypasie.

Woodstock dookoła Polski (24)Wysuszeni z lekkim bólem głowy i przy okropnej pogodzie ruszamy wzdłuż wschodniej granicy na północ. Po około 320 km przejechanych w deszczu lądujemy w Uhrusku koło Włodawy. Bezapelacyjnie to najcięższy odcinek jak do tej pory, w dodatku zaczynają ciąć komary. Aż strach pomyśleć co będzie na Mazurach – chyba przestaniemy się myć, może sobie odpuszczą.

Wybitne poczucie wolności

Po ciekawej nocy w Uhrusku, przerywanej interwencją straży granicznej, która złapała przemytników, zupełnie przez przypadek trafiamy do Sobiboru. Za nami 2187 km. Jazda bez ściśle wytyczonych punktów pośrednich daje wybitne poczucie wolności, choć termin 30.07 gdzieś nam w głowach siedzi.

Woodstock dookoła Polski (28)Wizyta w Janowie Podlaskim sprawia, że zwalniamy tempo i w pełnym słońcu cieszymy się spacerami i jazdą. Na szczęście pogoda się poprawia. I powoli dociera do nas jak pięknie różnorodna jest Polska. Zbliżamy się nad wielkie jeziora, więc czas na plażing też się znalazł, bo w końcu umyć się trzeba.

Mazury bardzo przypominają nam rodzinne strony, choć u nas nie ma takich kanałów. Robi się jakoś tęskno. Na ten dzień za nami 2638 km. Chyba wyjdzie troszkę więcej niż przewidywane 3500 km.

Woodstock dookoła Polski (29)Po przejechaniu 451 km, tym razem już przy ładnej pogodzie, rozbijamy się w Puszczy Augustowskiej. Śniadanie jemy dzisiaj dla odmiany w namiocie, gdyż inaczej sami moglibyśmy być zjedzeni. Bezwzględna walka na buty kopie i żywy ogień trwa a najgorsza plaga ponoć przed nami.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!
Motovoyager
Motovoyagerhttps://motovoyager.net
Nasi czytelnicy to wybrana grupa ludzi. Motocykliści, którzy w Internecie szukają inteligentnej rozrywki, konkretnych porad lub inspiracji do wyjazdów motocyklowych. Nie jesteśmy serwisem dla każdego, zdajemy sobie z tego sprawę i… uważamy, że jest to nasz atut. Nie znajdziesz u nas artykułów nastawionych jedynie na kliki, nie wnoszących niczego merytorycznego. Nasza maksyma to: informować, radzić, bawić nie zaśmiecając głów czytelników bezsensownymi treściami.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

POLECAMY

ZOBACZ RÓWNIEŻ