_WARTO PRZECZYTAĆStracisz swój pojazd zarówno za 0,5 i 1,5 promila alkoholu we krwi...

Stracisz swój pojazd zarówno za 0,5 i 1,5 promila alkoholu we krwi – rząd szykuje nowe przepisy do walki z pijanymi kierowcami

-

Rząd zamierza ostro walczyć z pijanymi kierowcami, dlatego pojawił się kolejny pomysł, który znacznie zaostrzy dotychczasowe kary. Ministerstwo przygotowało specjalnie dobrane limity alkoholu we krwi, które mogą sprawić, że nasz pojazd zostanie zarekwirowany. 

Radio RMF.FM poinformowało, że rząd pracuje nad kolejny zmianami, które pozwolą na skuteczną walkę z pijanymi kierowcami. W ostatnim okresie na polskich drogach doszło do zatrważająco dużej liczby wypadków spowodowanych przez kierowców prowadzących pojazd pod wpływem alkoholu, dlatego temat ten ma absolutne pierwszeństwo i priorytet w zmianach.

Jeżeli kierowca w wydychanym powietrzu podczas kontroli będzie miał ponad 1,5 promila alkoholu to straci swój pojazd. Identyczna sytuacja będzie miała również miejsce, jeżeli kierowca spowoduje wypadek (dojdzie do uszkodzenia ciała) będąc nietrzeźwym, czyli wydmuchując ponad 0,5 promila. Wiceminister Marcin Warchoł jasno zaznaczył, że powyższe limity nie zostały wybrane losowo. Przede wszystkim chodzi o to, aby karać kierowców kierujących pod wpływem alkoholu, a uniknąć konfiskaty pojazdu osobie wczorajszej. Dodatkowym zaskoczeniem może być również fakt, że owe przepisy nie będą obejmowały osób, które udowodnią, że stan nietrzeźwości wynika z brania leków.

Z niecierpliwością czekamy na rozwój tych zmian, a także na ogłoszenie szczegółów. Ważne w całym rozporządzeniu będzie rozróżnienie na poszczególne rodzaje pojazdów, tj. motocykl czy samochód, ale także rozpatrzenie przypadków, w których pojazd będzie wypożyczony lub wykorzystywany w ramach leasingu. Jeżeli tylko pojawią się nowe informacje, od razu was o nich poinformujemy.

Pijany motocyklista z Chile wywrócił się na radiowóz w Trójmieście

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!
Wiktor Seredyński
Wiktor Seredyński
Od najmłodszych lat jest miłośnikiem dwóch kółek, a co lepsze, początkowo zamiast za dziewczynami, oglądał się za przejeżdżającymi motocyklami. Ta choroba została mu po dziś dzień i nie ma ochoty się z niej leczyć. Fan garażowych posiedzeń i dłubania przy motocyklach przy akompaniamencie Dire Straits. Po godzinach amatorsko toruje i często podróżuje motocyklem, szczególnie upodobał sobie wyjazdy pod namiot. Zapalony fan MotoGP i Marqueza. Plany na przyszłość wiąże z motocyklami – i prywatnie, i w pracy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

POLECAMY

ZOBACZ RÓWNIEŻ