Wydawać by się mogło, że wprowadzenie tak radykalnych zmian będzie wiązało się ze znaczną poprawą bezpieczeństwa na polskich drogach. Policjanci twierdzą jednak, że nowe przepisy nie wpłynęły na spadek liczby potrąceń.
W środę od godziny 6 do godziny 22 na ulicach w Kielcach trwała akcja przeprowadzona przez policję oraz GITD. Funkcjonariusze skupili się przede wszystkim na kontrolowaniu przejść dla pieszych, a także przypominaniu wszystkim uczestnikom ruchu drogowego o nowych zasadach obowiązujących w tych miejscach. Podczas całego dnia odnotowano 102 wykroczenia – 2 dotyczyły nieustąpienia pierwszeństwa pieszemu na pasach, 70 przekroczenia dozwolonej prędkości, 24 inne wykroczenia, których dopuścili się kierowcy i jedynie 4 wykroczenia popełnione przez pieszych, którzy przechodzili przez jezdnię w niedozwolonym miejscu. Podczas trwania całej akcji nie doszło na szczęście do żadnego zdarzenia z udziałem pieszych, jednakże od 1 czerwca w stolicy regionu świętokrzyskiego doszło do 30 wypadków, w których zginęły 3 osoby.
– Mamy nowe przepisy, które powinny ograniczać liczbę wypadków drogowych w rejonie przejść dla pieszych, ale niestety tak nie jest. Wina leży po obu stronach. Kierowcy nie zatrzymują się przed pasami, gdy zbliżają się do nich piesi. Przechodzą przez przejście nie upewniając się, czy mogą to zrobić, trzymają w ręku telefony komórkowe. Te wszystkie wykroczenia mają wpływ na to, że na przejściach dla pieszych nadal dochodzi do niebezpiecznych zdarzeń drogowych. – powiedział podkom. Karol Macek z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.
