Motocyklista wyprzedzający auto uruchomił fotoradar. Kto dostanie mandat? [video, film]

-

Takich sytuacji bywa zapewne więcej, ale mało które możemy oglądać na nagraniach. Na krajowej ósemce pod Wrocławiem motocyklista wyprzedzający auto w niedozwolonym miejscu przejechał przed fotoradarem. Z dużą prędkością i na jednym kole. Urządzenie zrobiło zdjęcie, na którym jest i jednoślad, i samochód. Czy w tym wypadku ktokolwiek powinien obawiać się listu ze zdjęciem i mandatem?

Z punktu widzenia przepisów sprawa jest jasna. Motocyklista na pewno przekroczył dozwolone w tym miejscu 70 km/h, w dodatku wyprzedzał na linii ciągłej i jechał na jednym kole, co jest uznawane za stwarzanie zagrożenia w ruchu. Z punktu widzenia wielu innych motocyklistów, ogarnia moto i fajnie poszedł… Dzień jak co dzień.

Gumowanie motocyklem: Jaka kara za jazdę na jednym kole? Czy jazda na gumie jest legalna?

Natomiast wykonując ten manewr doprowadził do nietypowej sytuacji. Doszło do tego bowiem dokładnie w miejscu, w którym stoi czynny fotoradar. Urządzenie wyłapało szybko jadący motocykl i zrobiło zdjęcie, na którym znalazły się oba pojazdy. Czy w tym wypadku kierowca któregoś z nich może się obawiać mandatu?

Na pewno nie będzie to motocyklista, ponieważ nie ma możliwości zidentyfikowania go od przodu. Od tyłu zresztą też, bo na nagraniu z wnętrza wyprzedzanego samochodu nie widać tablicy rejestracyjnej, prawdopodobnie jest podgięta. Nawet gdyby autor filmu zdecydował się wysłać go na policję, funkcjonariusze nic z tym nie zrobią. 

A kierowca samochodu? Cóż, dobrze, że ma to nagranie. Zdjęcia z fotoradarów bywają ciasno skadrowane i możliwe, że ktoś nadgorliwy mógłby chcieć ukarać kierowcę za coś, czego nie zrobił. Film, opublikowany niedawno na kanale „Stop Cham”, będzie dobrym dowodem w razie konieczności odwołania się. Warto mieć kamerę w aucie choćby ze względu na takie właśnie sytuacje.

Motovoyager
Motovoyagerhttps://motovoyager.net
Nasi czytelnicy to wybrana grupa ludzi. Motocykliści, którzy w Internecie szukają inteligentnej rozrywki, konkretnych porad lub inspiracji do wyjazdów motocyklowych. Nie jesteśmy serwisem dla każdego, zdajemy sobie z tego sprawę i… uważamy, że jest to nasz atut. Nie znajdziesz u nas artykułów nastawionych jedynie na kliki, nie wnoszących niczego merytorycznego. Nasza maksyma to: informować, radzić, bawić nie zaśmiecając głów czytelników bezsensownymi treściami.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

POLECAMY