To zagadnienie spędza krewkim motocyklistom sen z powiek. Jak to w końcu jest z tą jazdą na jednym kole? Można? Nie wolno? Co na to prawo o ruchu drogowym?

Wiadomo, że ze zdroworozsądkowego punktu widzenia tego typu triki, szczególnie na drogach publicznych, nie powinny wcale mieć racji bytu. Po prostu jazda na kole niczemu nie służy, oprócz może pokazania swoich umiejętności panowania nad motocyklem. Najlepiej zatem byłoby odpuścić sobie w ogóle takie wygłupy, zostawiając je profesjonalnym stunterom. Ale co, jeśli przypadkowo posiadamy taką umiejętność, mamy pod sobą wystarczająco mocny, lub zwinny motocykl, a przed nami długa, równa i przede wszystkim pusta prosta? Warto wiedzieć na co narażamy się, odkręcając gaz i sprawiając, że przednie koło nie dotyka ziemi.

Zacznijmy może od tego, że przepisy ruchu drogowego nie zakazują jazdy na jednym kole, bo po prostu w nich nie ma takiego pojęcia. Nie ma zatem też nigdzie jasno zapisanej kary za jazdę na jednym kole. Czy to oznacza, że taki manewr ujdzie nam na sucho? Niekoniecznie…

Według Dz. U. z 2017 roku, poz. 1260 każdy uczestnik ruchu powinien zachować ostrożność, lub jeżeli wymaga tego sytuacja na drodze, szczególną ostrożność. Zabrania się też zachowań które mogłyby zagrażać bezpieczeństwu i porządkowi ruchu drogowego. Zabrania się też używania pojazdu w sposób zagrażający bezpieczeństwu osób znajdujących się zarówno w nim, jak i poza nim. Te zapisy pozwalają policjantom na interpretację sztuczki motocyklisty, polegającej na jeździe na jednym kole, jako zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, co podlega, według taryfikatora, karze 400 zł mandatu oraz 6 punktów karnych.

Jeżeli funkcjonariusz, w zachowaniu motocyklisty, doszuka się wyjątkowo groźnej sytuacji (np. jazda na jednym kole między ludźmi, na przejściu dla pieszych) może zatrzymać prawo jazdy i skierować sprawę do sądu. Sąd z kolei może orzec grzywnę do 5 000 zł oraz zakaz prowadzenia pojazdów od 6 miesięcy do 3 lat.

Jeżeli policjant nie stwierdzi, że zachowanie motocyklisty spowodowało zagrożenie, i tak może nie obyć się bez kary. Funkcjonariusz ma bowiem prawo wystawić mandat na ogólnych zasadach w wysokości 20-500 zł. Jeżeli sprawa trafi na sądową wokandę, motocykliście może grozić kara grzywny do 3000 zł.

Zanim postawicie motocykl “na gumę”, odpowiedzcie sobie – czy warto…

 



9 KOMENTARZE

  1. haha ale się uśmiałem z sytuacji jaką opisali w tym artykuje, kiedy to ktos …cytuję “. jedzie na jednym kole między ludźmi, na przejściu dla pieszych)
    no ciekawy jestem jak to można wykonać w warunkach miejskich :) – BZDURA

    • Bzdura? Znajomy był poszukiwany za takie właśnie wykroczenie. Nagranie z taksówki trafiło do sieci i zaczęła się nagonka. Sprawa z tego roku…

  2. 500 zł hahahahaha co to za bzdura 300 zł max jeśli masz prawko B ponad 3 lata a 500 jeśli w ogl go nie masz lub masz kat B krócej niż 3 lata XDD jeśli nie stwarzasz zagrożenia w ruchu drogowym nie ma aut przejść dla pieszych możesz sb jechać na gumie i chuja ci zrobią.

  3. Zacząłem jeździć na kole mając 16 lat… Teraz mam 34… Trochę tego było… jak ktoś pisze ze nie ma w tym radości tylko szpan to poprostu jest zwykłym plackiem… 🤣 Robię to w miejscach gdzie nie ma ludzi i innych samochodów przedemna lubię to bo daje to nie do opisania emocje (oczywiście nie mówię tutaj o podniesieniu koła przez 20m pod kontem 45 stopni 🤦‍♂️) jak nie jezdziles to się nie odzywaj pozdro!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.