Hiszpańskie władze planują obniżyć powszechne ograniczenie prędkości na obszarach miejskich z 50 km/h do 30 km/h. Działanie to podyktowane jest chęcią ograniczenia dramatycznego wzrostu liczby wypadków w ostatnich latach, które powodowali głównie…  kierowcy pojazdów dostawczych.

Zastępca dyrektora DGT (Dirrecion General de Trafico), Susana Gómez, powiedziała podczas październikowej konferencji w Saragossie, że obecnie przygotowywany jest dekret królewski w sprawie ograniczenia prędkości w hiszpańskich miastach do 30 km/h. Zasugerowała, że nie jest to ostateczny limit prędkości, który będzie można jeszcze bardziej obniżyć… – Szybkość zabija i to argumentuje, że ograniczenie prędkości do 20 km/h może być najbardziej odpowiednim dla miast – powiedziała dziennikarzom Gómez.

Zarząd DGT chce zrobić wszystko, aby zaradzić 69-procentowemu wzrostowi liczby wypadków spowodowanych, w ostatnich latach, przez kierowców pojazdów dostawczych. Okazuje się jednak, że w wyniku blokad i ograniczeń covidowych pojazdami dostawczymi stały się również skutery, motocykle, rowery oraz skutery elektryczne i w tym upatruje się dramatyczny wzrost liczby wypadków.

– Rozwiązanie problem logistyki “ostatniej mili” w hiszpańskich miastach jest niezwykle interesujące dla DGT, podobnie jak znalezienie sposobu na stawianie pieszych na pierwszym miejscu – dodała Gomez.

Nowe przepisy obejmą również kategoryzację pojazdów służących do poruszania się po mieście, która określi, które z nich mogą być używane do przewozu towarów do 350 kg.

Choć Hiszpania odnotowała najniższą liczbę śmiertelnych ofiar wypadków drogowych w 2019 roku, łącznie 1755 ofiar śmiertelnych, to liczba wypadków śmiertelnych z udziałem rowerzystów i motocyklistów była najwyższa od dziewięciu lat. Po raz pierwszy odnotowano też, że zginęło więcej pieszych, rowerzystów i motocyklistów niż kierowców samochodów i innych dużych pojazdów.

To nie są czcze pogróżki, bowiem władze hiszpańskiego miasta Bilbao, w drugiej połowie września 2020, ogłosiły całą metropolię strefą tempo 30. Czy Europa podąży za hiszpańskim przykładem? Jeśli tak, już teraz trzeba kupić rowery, zanim zdrożeją…

Zakaz wjazdu motocykli do polskich miast? To już się dzieje!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.