Na początku roku zapowiadano, że każdy Wydział Ruchu Drogowego Wojewódzkiej Komendy Policji otrzyma nowy sprzęt, który będzie przysłowiowym batem na niebezpiecznych kierowców. Do tej pory się to nie wydarzyło…

Mimo że zapowiedzi płynące z Ministerstwa były jakiś czas temu dosyć głośne, to słuch po cybernowoczesnym sprzęcie zaginął, a wielu komentatorów sytuacji uznało, że był to po prostu sprytny ruch prewencyjny polskiej policji. A jednak, sprawa na dniach zostanie doprowadzona do końca, a w przestrzeń powietrzną wzbiją się policyjne, elektroniczne oczy…

Drony, bo oczywiście o nich cały czas mowa, mają za zadanie ułatwić pracę policji w wielu do tej pory trudno dostępnych miejscach, a także poszerzyć jej możliwości operacyjne. W sekcjach Ruchu Drogowego, gdzie docelowo mają trafić nowe urządzenia, ułatwią lokalizowanie wypadków drogowych oraz nadzorować będą ruch kołowy, pomagając w identyfikacji niebezpiecznych kierowców. Brzmi jak science fiction ale sprawa jest jak najbardziej prawdziwa.

Motocyklista zlekceważył fotoradar, ale “zdjęcie” i tak dostał dzięki przejeżdżającej osobówce

Zgodnie z założeniami postępowania przetargowego, dostarczone urządzenia mają dawać możliwość bezbłędnego odczytania numerów rejestracyjnych zaparkowanego pojazdu z wysokości 100 m i odległości 400 m. Jeden zestaw baterii średnio wystarczy na 30 minut pracy, natomiast do każdego urządzenia ma być dostarczony zapas źródeł energii tak, by mogły one w sposób ciągły (z międzylądowaniami na ich wymianę) pracować przez cztery godziny. Postępowanie przetargowe na dostarczenie maszyn ogłoszono w kwietniu 2020 roku, a przetarg wyłonił dostawcę w sierpniu. Według umowy maszyny dostarczone miały być do końca listopada, a wraz z nimi każdy operator miał odbyć specjalne szkolenie z jego obsługi.

Z uzyskanych przez nas informacji wynika, że cała procedura zakończyła się w zakładanym okresie, a urządzenia dotarły do resortu. Dlaczego jeszcze nie odbywają w takim razie służby na naszych ulicach? Powodem, przez który cała akcja się opóźnia, jest konieczność objęcia każdego operatora drona obowiązkowym ubezpieczeniem OC. Żeby takowe móc zawrzeć niezbędne było rozpisanie kolejnego przetargu, tym razem dla firm ubezpieczeniowych, by w postępowaniu wyłonić towarzystwo, które przez kolejne 12 miesięcy będzie ręczyło w zakresie odpowiedzialności cywilnej za operatora i urządzenie.

Fakty i mity dotyczące lidarów, radarów i fotoradarów [poradnik, ciekawostki]

W chwili obecnej sprawa jest finalizowana, a wraz z pierwszymi dniami nadchodzącego roku rozpocznie się przekazywanie dronów do jednostek. Oznacza to, że w kolejnym sezonie motocyklowym będziemy musieli być przygotowani również na kontrolę z… nieba. Podróżując po Europie mogliśmy na takie rozwiązania natrafić już w Czechach czy Niemczech. Teraz do tego zacnego, podniebnego grona dołącza polska policja.

Z moich obserwacji wynika, że część motocyklistów, zapewne by być lepiej zauważonym z wysokości, już podgięła tablicę rejestracyjną ku niebu. Gratuluję przezorności.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.