Używamy technologii takich jak pliki cookie do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Robimy to, aby poprawić jakość przeglądania i wyświetlać (nie)spersonalizowane reklamy. Wyrażenie zgody na te technologie umożliwi nam przetwarzanie danych, takich jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub jej wycofanie może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
to rzeczywiście znakomity motocykl, moim zdaniem bijący na głowę osławione eRTeki z Bawarii. Maksymalny moment obrotowy występuje przy 7000 obr/min i wynosi 134Nm a nie 125 przy 6000 jak podano w tekście. Lista zmian i modyfikacji jest też ciut większa niż ta wymieniona w artykule , ale faktycznie w silniku nie wiele się zmieniło.To wyjątkowo solidna i naprawdę przemyślana konstrukcja. Jak to zazwyczaj bywa w turystykach.Tu raczej nie ma miejsca na lans , pozerstwo i ekstrawagancję. Liczy się niezawodność , praktyczność i użyteczność. Jak w dawnych motocyklach.
Wszystko ładnie i pięknie ale po H……. ta elektronika, takiego motocykla już nie można nazwać niezawodnym :(
Elektronika to zakała motoryzacji!!!!!!!!
wszystko ma swoje plusy i minusy. Także elektronika.To właśnie elektronicznie sterowany wtrysk paliwa umożliwia szybkie i bezproblemowe uruchomienie FJRy nawet na silnym mrozie.Elektroniczny system diagnostyczny w jej kompie pokładowym ułatwia bardzo znalezienie usterki. Z drugiej strony trudno sobie z nią samemu poradzić i niekiedy nawet nie chciało mi się myśleć co by było gdyby jakiś czujnik czy sensor padł mi pod Kurskiem czy Charkowem.Na szczęście moja FJRka nigdy jeszcze mnie nie zawiodła .
A.F.dąbrowski – racja, Jarson – racja, też jestem przeciwnikiem pakowania zbędnej elektroniki jednak na to nie mamy już większego wpływu, taki „znak czasów”. Śmigam modelem 2011 z manualną skrzynią, poza sterowaniem silnika co dziś jest już standardem, immobilaiserem (tylko europejskie wersje) oraz komputerem pokładowym Yama na szczęście nie upychała niczego więcej. W zupełności wystarczy aby coś klękło choć jak widać ryzyko ograniczone do minimum. Ogólnie jestem bardzo zadowolony choć gdybym był decydentem zmieniłbym kilka drobiazgów, genialny silnik przypominający swą charakterystyką te z samochodów – niskie obroty, praktycznie nie do zajeżdżenia, dobre prowadzenie, hamulce, swietna dynamika i elastyczność … . tylko ta cena :) … .