Montaż? Pff
Jednak największym, by tak rzec, hitem zestawu SW-Motech Trax jest system mocowania Quick-Lock. W największym skrócie – składa się on z dwóch części: pierwszą, czyli punkty mocowania, mocuje się do motocykla, zaś drugą – ramkę, na której wisi kufer, można szybko odpiąć.

Główna zaleta? Po zakończeniu wyprawy nie trzeba demontować całego stelaża ani jeździć z nim po mieście. Ściągamy ramkę, a to co pozostaje nie zaburza linii motocykla. Bomba! Oczywiście mocowanie ramki zabezpieczone jest specjalnym kluczem, więc nie trzeba obawiać się amatorów cudzej własności.
Skoro wspomniałem o montażu, nie mogę nie pochwalić producenta za perfekcyjne przygotowanie akcesoriów pod konkretny model motocykla. Ja testuję kufry Trax ADV na redakcyjnym Suzuki GSX1250FA, które pasują temu motocyklowi jak świni kożuch. Dysonans estetyczny w żaden sposób nie wpływa jednak na dopasowania dołączonych do zestawu śrub, nakrętek, zaślepek i innych elementów montażowych.

Choć połapanie się w w przeznaczeniu poszczególnych detali zajmuje dłuższą chwilę, metodą prób i błędów (głównie tych drugich) dochodzę do właściwych wniosków i już po dwóch godzinach, co przy moim talencie do majsterkowania jest historycznym wyczynem, motocykl zyskuje piękny zestaw kufrów.
Wadą jest niestety znaczna szerokość, która mocno przekracza to, co wyznaczają lusterka. Rozwiązaniem jest montaż ich poszerzeń, lub rezygnacja z przeciskania się motocyklem z zestawem kufrów w korkach.
