4. Czytaj drogę
Stale obserwuj i analizuj zachowanie innych uczestników ruchu. Pani z psem oznacza, że pies może znaleźć się na drodze, podobny problem dotyczy pani z dzieckiem.
Ciężarówka jadąca dziwnie wolno prawym pasem może oznaczać, że po lewej stronie znajduje się hurtownia, do której chce skręcić kierowca. Twoim obowiązkiem jako motocyklisty jest myśleć za innych uczestników ruchu.
5. Ćwicz, ćwicz, ćwicz
Z jazdą na motocyklu jest trochę jak z byciem mistrzem. Każda godzina spędzona na doskonaleniu własnych umiejętności warta jest zachodu. Inwestuj w doskonalenie techniki jazdy, bierz udział w każdej imprezie gdzie możesz od specjalistów dowiedzieć się nowych rzeczy.
Jeśli nie stać cię na kursy – czytaj fachowe publikacje, oglądaj instruktażowe filmy wideo i korzystaj z naszych poradników. Cały czas miej świadomość, że wszystkiego nie wiesz.
6. Oczekuj nieoczekiwanego
Śliskie pasy, brak pokrywy studzienki, eksplodująca opona tira – największym błędem początkujących jest jazda na pewniaka. W każdym momencie twojej podróży może zdarzyć się coś, czego nigdy byś się nie spodziewał. Jedź tak, żeby móc na tę niespodziankę zareagować. Uważnie obserwuj i nie daj się zaskoczyć.

Takie dekalogi mają zazwyczaj stały skład, czemu się zresztą nie ma co dziwić. Dlatego dobrze, że się pojawił punkt 10, bo wcale nie jest taki oczywisty… szczególnie dla kogoś, kto jeszcze nie spróbował ;)
Dodam jedenasty, dotyczący jazdy w grupie:
Nigdy nie dostosowuj się na siłę do grupy. To, że trzech przed tobą zdążyło wyprzedzic, to nie znaczy, że ty zdążysz. Ani, że coś musisz. Kieruj się własnym rozeznaniem, koledzy nie uciekną, przynajmniej tacy, z ktorymi warto jeździć ;)
…gdybym miał coś dodać powtórzyłbym 11 p. Jurenio , plus: najlepiej zaczynaj zawsze sam, poznawaj możliwości, wady i zalety sprzęta w trasie sam, oceniaj możliwości na zamiary sam, wszelkie porady osób trzecich jakkolwiek na początku cenne i niezastąpione najlepsze poza traską. Po jakimś okresie czasu dopiero radziłbym pierwszy wyjazd z doświadczoną grupą, nie wcześniej … .
11 punkt Jurenio jest bardzo ważny. Przez próby dotrzymywania tempa najszybszym w grupie, początkujący motocykliści często robią sobie krzywdę.
Witam, 2 września odebrałem prawko i złapałem „bakcyla”. 16 odebrałem pierwszy w życiu nowy motocykl – Suzuki DL 650, nie minął miesiąc, a stuknąłem ponad 1000 km. Póki co jeżdżę sam, szukam winkli i lokalnych dróg. Ekscytujące doświadczenia. Staram się wcielać w/w rady. To co jest irytujące na drogach, że kierowcy osobówek „lubią się brać”, albo siedzą na ogonie w odległości takiej że każde zwolnienie może skończyć się tragedią. Aczkolwiek muszę też przyznać, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczony tym, że jednak znaczna większość kierowców rozjeżdża się przed światłami, wpuszcza.