TestyMotocykle noweBMW K1600GTL. Ubermotorrad

BMW K1600GTL. Ubermotorrad [PIERWSZE WRAŻENIA]

-

Instrument

Ubermotorrad (3)No i zrobili. Koncern nauczony doświadczeniem przy produkcji samochodowych „szóstek w rzędzie” zdecydował się skonstruować taki silnik i wprawić za jego pomocą w ruch swój największy turystyczny motocykl. Nie byli pierwsi. Wyścig zbrojeń lat osiemdziesiątych zapędził już w tę uliczkę Hondę i Kawasaki.

Skończyło się na tym, że powstały kultowe i poszukiwane dziś maszyny o wyglądzie skrzyżowania pięknych klasyków z kaloryferem. Poza wspaniałą ekspozycją jednostki napędowej, która charakteryzowała się spokojną i równą pracą, dużą mocą oraz wysokim momentem obrotowym, uzyskano fatalne prowadzenie i przerost formy. Co by jednak nie mówić, koncepcja silnika motocyklowego o układzie R6 to majstersztyk inżynierów.

[sam id=”11″ codes=”true”]

Powściągliwi Niemcy kombinowali długo, aby serce motocykla było wyjątkowe i tworzyło harmonię z zaawansowanym i godnym XXI wieku opakowaniem.

UbermotorradTej jednostki napędowej nie dało się zaprojektować lepiej. To co sprawia kłopot konstruktorski przy szóstkach umieszczonych poprzecznie w motocyklu, to szerokość i masa. Znaczne rozmiary ograniczają możliwość głębokiego pochylenia, a waga – wiadomo, im więcej i wyżej, tym gorzej.

R6 w BMW ma więc bardzo mocno pochylone do przodu cylindry i bardzo mało odstępu między nimi. Do tego stosunek skoku tłoka do średnicy cylindra zestawiony jest tak z pojemnością, żeby rozrost zahamować w optymalnym momencie.

To jednak nie wszystko. Najlepszą z możliwych formę nadaje jednostce napędowej sposób umieszczenia skrzyni biegów i osprzętu elektrycznego. Kasetową skrzynię, którą można wymontować z silnika bez jego całkowitego demontażu, umieszczono za cylindrami: jest ona rozbudowana bardziej do góry niż na boki i do tyłu. Alternator znalazł miejsce nad skrzynią biegów. Efektem tych zabiegów jest najbardziej zwarta rzędowa „szóstka” w historii motocykli seryjnych.

Równie ciekawe jest to, w jaki sposób inżynierowie zeszli z masy silnika. Cały bowiem zespół, ze skrzynią biegów, pionowo umieszczonym układem dolotowym i alternatorem, waży 102,6 kg. Osiągnięto to między innymi poprzez zastosowanie pokryw ze stopów magnezowych, lekkich korbowodów i pustych w środku wałków rozrządu. Silnik ten może być pomnikiem ku chwale motocyklowej myśli technicznej. I byłby tylko tym, gdyby nie jego osiągi. 160 koni do dyspozycji bez żadnego wysiłku i 175 Nm momentu. O tym, że należy zdjąć przed tym tworem czapkę z głowy, dowiedzieliśmy się podczas jazdy.

Pierwsze siedem setek

Ubermotorrad (7)O pozostałych podzespołach K 1600 można napisać książkę. Nie mając na to czasu spróbujmy skupić się bardziej na wrażeniach. Pierwsze – to estetyczne – było bardzo pozytywne. Duży, ale zgrabny i nowoczesny motocykl z trzema kuframi.

Jak przed laty, K mimo funkcji multiturystyka nie można postawić w jednym rzędzie z Electrą Harleya i Hondą Gold Wing. BMW jest przy nich zwiewne jak baletnica. W porównaniu z Hondą zachowuje zdecydowanie więcej motocyklowości. Dosiadając go po raz pierwszy zauważymy tylko monstrualny zbiornik paliwa górujący na nisko umieszczonym miejscem kierowcy. To właśnie przypomina, iż mamy do czynienia z zawodnikiem wagi ciężkiej.

Ubermotorrad (6)Kiedy zdemontujemy z K 1600 kufry, zaczyna nam się nawet wydawać, że maszyna jest dużo lżejsza. Blisko 350 kilogramów to jednak nie zabawa, musimy o tym pamiętać rozpoczynając kołowanie. Nowe BMW nie lubi prędkości manewrowych. Jest przy nich niestabilne.

Gdy już wydaje nam się, że opanowaliśmy już jazdę solo po mieście, szybko wracamy na ziemię po zapakowaniu wszystkich trzech kufrów i posadzeniu (dość wysoko) pasażera. Pełne załadowanie daje kierowcy popalić przy każdych manewrach. Jazda w korkach potrafi zmęczyć, a zjazdy na parkingi przypominają procedurę podejścia samolotem do lądowania. W skrócie należy to nieźle planować, bo tyłem pod górkę go nie wypchniemy.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!
Motovoyager
Motovoyagerhttps://motovoyager.net
Nasi czytelnicy to wybrana grupa ludzi. Motocykliści, którzy w Internecie szukają inteligentnej rozrywki, konkretnych porad lub inspiracji do wyjazdów motocyklowych. Nie jesteśmy serwisem dla każdego, zdajemy sobie z tego sprawę i… uważamy, że jest to nasz atut. Nie znajdziesz u nas artykułów nastawionych jedynie na kliki, nie wnoszących niczego merytorycznego. Nasza maksyma to: informować, radzić, bawić nie zaśmiecając głów czytelników bezsensownymi treściami.

2 KOMENTARZE

  1. …szkoda że owa „kosmiczna technologia” poza ceną, nie zawsze idzie w parze z niezawodnością którą ten akurat model zdążył już „zabłysnąć”. Pomijając pow. nie ma specjalnie czego się przyczepić ,ładny, dobrze wyposażony, wygodny i praktyczny … .

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

POLECAMY

ZOBACZ RÓWNIEŻ