Gdyby normalny człowiek miał nieograniczone zasoby gotówki, to kupiłby sobie jacht, willę nad Morzem Egejskim oraz lambo. Gdyby motocyklista miał mnóstwo pieniędzy, to przede wszystkim kupiłby garaż, a jeżeli już go ma, to większy garaż, i wypełniłby go motocyklami. Oto moja lista motocyklowych życzeń.

W sumie i tak nie mam co narzekać, bo prywatnie miałem kilkanaście motocykli (nadal mam dwa), a służbowych/testowych już nie zliczę. Mimo tego i tak chciałbym mieć duży, własny garaż (posiadam jedynie miejsce parkingowe na wspólnej hali garażowej), a w nim:

Kawasaki ZZR 1400

jaki szybki motocykl sportowo turystyczny w trasy ZZR 1400

Nie lubię motocykli sportowych, więc na mojej liście próżno szukać bladych, giksów i erjedynek. Po prostu jestem na nie za duży gabarytowo. Co nie znaczy, że nie lubię szybko pojechać. Dlatego też chciałbym mieć któryś z tych dwóch piekielnie szybkich turystów. ZZR 1400, zaprezentowany w 2006 roku, w roku, w którym z taśm produkcyjnych zjechał ostatni ZX-12R Ninja. Czternastka, myślę że godnie przejęła schedę tego modelu, na pewno pokonując ją bezawaryjnością. Lokomotywa, albo ufo, jak ją z kumplami nazywaliśmy, budziła w moim środowisku podziw, uznanie, zazdrość i chęć posiadania. Największy silnik (1352 ccm) w całym towarzystwie sportowych turystów (K1300S, Haya, XX…) zobowiązywał do niebotycznych osiągów (z dynamicznym doładowaniem 200 KM). Czternastka dodatkowo jest piękna, wygodna i świetnie wykonana. Tak, powinna stać w moim garażu.

Honda VFR 1200 F

jakie wygodny motocykl sportowo turystyczny VFR1200F

Marzenie, które zakiełkowało w moim sercu równo z pojawieniem się jej na rynku w 2010 roku. Zbudowana od podstaw na fenomenalnym silniku V4 o mocy ponad 170 KM – VFR 1200 F. Tak brzydka, że aż piękna. Zupełnie inne podejście do motocyklowej, szybkiej turystyki niż klasyczny ZZR. O ile ZZR-a można nazwać motocyklem sportowo-turystycznym, to VFR-ę turystyczno-sportowym. Podwójna owiewka czołowa – zamiast przedłużanej, dwuwarstwowe owiewki boczne, napęd wałem i wiele innych ciekawych rozwiązań. Mówiłem, że to motocykl turystyczny? Ta fota temu przeczy…

czy da się postawić VFR 1200 F na gumę

KTM 990 Adventure

jakie ciężkie enduro ktm_adventure_990

Gdy go zobaczyłem pierwszy raz, a właściwie jego pierwsze wcielenie, 950, to nie mogłem spać po nocach. Kumpel takiego kupił w 2005 roku, nowego (pozdro Adam) ale szybko mu go ukradli. Nie dziwię się złodziejom. Po prostu Dakar pełną gębą! Wersja rozwojowa 990, to moc 115 KM, 100 Nm i podstawowe zdolności terenowe. Czego chcieć więcej? Ogólnie jaram się tym sprzętem bardzo, tylko biorąc pod uwagę moje skłonności do wheelie, zajechałbym ten silnik w tydzień… Mój przyjaciel Łukasz (pozdro Śledzik) posiada SM-a z tym właśnie silnikiem i również lubi pojechać na kole. Robił remont jednostki 2 razy. Dobra, chcę go, ale nie będę jeździł na gumie (daleko). Obiecuję.

10 kultowych motocykli wszech czasów? Nie, raczej wymarzony garaż Krzysztofa…

BMW R 1250 GS

Jakie turystyczne enduro do jazdy we dwoje R 1250 GS

Nowość zeszłoroczna. Silnik ze zmiennymi fazami rozrządu. Kupa newtów z dołu (143 już przy 6250) i wystarczająca moc – 136 KM. Silnik ciągnie jak traktor, niesamowitą rzecz zrobili Niemcy w mocno ograniczonym założeniami konstrukcyjnymi bokserze. Czapki z głów. Oczywiście bestia w najlżejszej wersji i malowaniu HP. Miód na moje uszy (hahaha). Idealny do wyposażenia w kufry i romantycznego tłuczenia kilometrów we dwoje.

Jakie turystyczne enduro, czyli uniwersalny, oszczędny, trwały, wyprawowy motocykl do podróży we dwoje. Propozycje segmentu adventure: dwu, trzy, czterocylindrowe na rok 2020

Aprilia Tuono V4 1100 Factory

jaki sportowy naked na tor Aprilia Tuono 1100 V4 Factory

Trzeba mieć motocykl, którego człowiek będzie się bał. Tak osobiście uważam. Ten model sprawia, że czuję przed nim respekt i jakiś pierwotny lęk. To supersport, ale z wyższą kierą i tylko szczątkowymi owiewkami. Mnóstwo torowej elektroniki, którą bałem się wyłączyć, choć kontrolę trakcji wyłączam zawsze, to testując tego potwora tego nie zrobiłem. To jeden z najlepszych motocykli, na jakich jechałem, jeden z najbardziej elektryzujących i budzących emocje. Po prostu musiałbym go mieć.

Husqvarna Vitpilen 701

jaki nowy cafe racer Husqvarna Vitpilen 701

Co za sprzęt. Motocykl oparty na platformie KTM-a 690, ale mocno poprawiony. Jednocylindrowiec, który v-max ma ponad 200 km/h? Serio? Tak, i dodatkowo jeszcze wspaniale chodzi po winklach i na kapciu, a wszystko w stylu neo cafe racer. Latałem, testowałem, w ciemno go nie biorę. Kocham ten pojazd.

Honda CR 500 Supermoto

jakie mocne supermoto Honda CR 500

Jak już marzyć, to bez ograniczeń. Motocykl, który wyrywa kierownicę z rąk, wielu po pierwszej przejażdżce nim do końca życia narzeka na ból pleców (od przepionowania), dwusuwowy szatan dla osób bez rozumu. Chcę! W specyfikacji torowej, przerobioną pode mnie tak, jak sobie ogarnąłem moją DRZ (ona stałaby obok CR-y). 500 w dwusuwie, już mi miękną kolana. Jak umrzeć, to z klasą… Nie nie jeździłem na tym, może dlatego jeszcze żyję?

Honda 900 Bol d’or

jaki youngtimer typu naked Honda Bol d'or 900 1981

Chciałbym mieć też jednego klasyka. Motocykl, który starzałby się równo ze mną, z mojego rocznika. Dziewięćseta z 1981 roku byłaby dla mnie idealna. Kolega kupił coś takiego dosłownie przed chwilą. Chwali się fotami na buniu. Miałbym kupę siana, złożyłbym mu propozycję nie do odrzucenia. Piękny stan, piękna (ale brzydka jak diabli) owiewka, wspaniały kształt klasycznego nakeda pościgowego. Coś wspaniałego.

Suzuki RMZ 450

jakie lekkie enduro RMZ 450

I na koniec, bez żadnych didaskaliów – mocny, bezawaryjny i w miarę nowoczesny patyk do łojenia w terenie i nauki skoków – może to wreszcie ogarnę.

Widzicie, jak niewiele potrzeba do szczęścia? Oczywiście moja DRZ 450 E SM oraz wspaniały Triumph Speed Triple musiałyby mieć też miejsce w moim garażu.

Aaaaaaaaa wygram w totka i kupię halę 1000 m2…

 

 



ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.