Do naszej redakcji trafiły trzy różne pary rękawic motocyklowych francuskiej firmy Racer. Wszystkie już zdążyłem użyć i wstępnie sprawdzić ich cechy. Przed wami videorecenzja rękawic Racer Ronin, Shooter oraz Mavis 2.
Martyna z Dobrych Sklepów Motocyklowych zadzwoniła do mnie z pytaniem, czy nie zgodziłbym się pojeździć trochę w rękawicach Racer, które DSM wprowadzają do swojej oferty. Dlaczego akurat ja? Może dlatego, że znam tę markę rękawic od ponad 10 lat. Tak długo bowiem mam dwie pary rękawic motocyklowych Racer – jedne sportowe, a drugie zimowe.
Po 10 latach użytkowania wyglądają całkiem nieźle i to od nich postanowiłem rozpocząć swoją video-prezentację. Zobaczcie sami:
Nowe rękawice jakie otrzymałem to modele Shooter, Mavis 2 oraz Ronin. I tak, najbardziej przypadły mi do gustu te pierwsze, najbardziej przydały mi się drugie, a ostatnie wyglądają najciekawiej – głównie ze względu na swój design.
Racer Ronin
Zacznijmy może od Roninów, które przy okazji testów Hayabusy udało nam się profesjonalnie obfotografować.
Rękawiczki te leżą świetnie na moich rękach, mimo tego, że mam ewidentnie niewymiarowe dłonie. Długi palce, ale szczupła dłoń – przez to pasują na mnie tylko rękawiczki w rozmiarze XXL, które z kolei są za szerokie. W Roninach tego jakby nie ma. XXL-ki układają się mega dobrze.

Są bardzo wygodne, dzięki zewnętrznym szwom. Nic mnie w środku nie uwiera, nie czuję żadnego dyskomfortu.

Wykonane są z dbałością o szczegóły, wykończone nad wyraz starannie. Mega robota.
Dzięki wstawkom z meshu są bardzo przewiewne, co w niezwykle upalne dni, podczas których testowałem Hajkę, było bardzo potrzebne.

Na zdjęciu wyżej mocno się krzywię, ale to ze względu na palące słońce, które wywiercało mi dziury w oczach. Rękawiczki – super!

Wyposażone są we wzmocnienia renomowanej firmy D3O, uszyte z naturalnej skóry oraz materiałów syntetycznych. Są krótkie, wygodne, idealne na lato.
Czy mają jakieś minusy? Tak, jak wszystko. Uważać trzeba, aby rzep nie zaczepił się o część meshową Roninów, bo może powyciągać pojedyncze jej nitki i nie będzie to wyglądać wyjściowo.
Cena – około 249 zł
Racer Mavis 2
Te rękawiczki z kolei uratowały mi tyłek podczas niedawnej, wyjątkowo deszczowej premiery najnowszego Harleya-Davidsona Sportster S.

Gdy tylko zaczęło padać, a zaczęło praktycznie od razu, zmieniłem swoje skórzane, krótkie rękawiczki na właśnie Racer Mavis 2, a na plecy założyłem wodszczelną podpinkę. Ten ruch uratował mi komfort podróżowania. W ogóle nie zmarzłem, choć deszcz lał się strumieniami, a temperatura spadła do 16 stopni Celsjusza. W takich warunkach przejechałem prawie 150 kilometrów. Czy rękawiczki przemiękły? Nie. Czy było mi zimno w ręce? Także nie. Czy nasiąkły wodą? Oczywiście że tak, ale bardzo szybko wyschły, co ogromnie mnie zdziwiło. Myślałem, że rękawiczki skórzane będą schły dwa dni, a tu proszę. Następnego dnia można już je było zakładać na dłonie. Rewela.

Co do ich wodoszczelności, to sprawę załatwia nieznana mi membrana DDS – Direct Dry Solution. O bezpieczeństwo dbają wzmocnienia na kostkach i palcach i po wewnętrznej stronie dłoni.

Jedynym ich minusem jest brak wszytej gumowej wycieraczki, dzięki której można byłoby łatwo, podczas deszczu, usunąć krople z wizjera kasku. Tylko i aż tyle. Na szczęście ja mam opatentowany sposób na usuwanie wody z szybki, podczas jazdy – zapraszam do videorecenzji, w której tłumaczę jak to zrobić.
Cena – 449 zł
Racer Shooter

Zobaczywszy te rękawice, w ogóle nie zdziwiłem się ich nazwie. Tak jak nazwa Ronin wzięła się z inspiracji twórców tego modelu, którą czerpali ze zbroi samurajów, tak w Shooterach chodziło o przybliżenie ich wyglądu do strzeleckich rękawic taktycznych. Udało się to wyśmienicie, normalnie Pustynna Burza.

Rękawiczki te są bardzo wygodne – tak samo jak Roniny mają zewnętrzne szwy. To bardzo poprawia komfort użytkowania motocyklowych rękawic. Są wykonane z naturalnej skóry oraz materiału o nazwie Spandex. Są mocne tam, gdzie powinny nas chronić, a przewiewne tam, gdzie powinny być. Materiał syntetyczny przepuszcza powietrze bardzo podobnie jak mesh, są po prostu mega na upalne lato.
Czy mają jakieś minusy? Wydaje mi się, że łatwo będzie uszkodzić wizualnie ochraniacz kostek, który pokryty skórą wydaje się delikatny. Ale kto by się tym przejmował w taktycznych rękawicach!
Cena – 299 zł
Więcej o rękawicach Racer na stronie sklepu DSM – do wyboru, do koloru!
