wt., 18 sty 2022

Ducati DesertX – najbardziej elektryzująca premiera końcówki 2021 roku [moja opinia]

-

Oj, co to będzie za sezon dla wszystkich fanów lżejszych motocykli adventure… Końcówka roku nas pod tym względem rozpieściła, a wielu liczących się producentów pokazało swoje wariacje na temat motocykla, który tak samo dobrze powinien dawać sobie radę na asfalcie, jak i poza nim. W tym felietonie chciałbym się skupić na jednym z nich – na włoskim Ducati, które zaprezentowały najnowszego DeserX-a, czyli perłę w koronie swoich przyszłorocznych premier.

Dlaczego temu motocyklowi chciałbym poświęcić ten felieton, a nie skupiać się na jego konkurencji? Bo myślę, że jest duża szansa, że już na wstępie Ducati zdeklasowało inne konstrukcje i to pod wieloma względami.

Po pierwsze wygląd

Ducati DesertX – najbardziej elektryzująca premiera końcówki 2021 roku [moja opinia]

Tak, po pierwsze. Zanim zechcecie mnie zlinczować za to, że to nieprofesjonalne, ocena motocykli przez pryzmat ich wyglądu, to przypomnijcie sobie co wy i wasi znajomi mówicie o danym motocyklu, gdy widzicie go po raz pierwszy. No właśnie, podoba mi się lub też się nie podoba. To jest pierwsze kryterium oceny i ono niestety ma ogromny wpływ na chęć posiadania danego jednośladu. A Ducati, jak to Ducati, odrobiło lekcję wzorowo. DesertX wygląda jak rasowa pustynna endurówka z lat 80., posiadając przy tym najnowsze rozwiązania techniczne i gadżety z XXI wieku.

Ducati DesertX – najbardziej elektryzująca premiera końcówki 2021 roku [moja opinia]

Oświetlenie led, ale utrzymane w klasycznym stylu. Można? Można, choć życie, i produkcje konkurencji pokazują, że jest to mega trudne. Swoją drogą mocno zastanawiam się, dlaczego producenci nie wrzucają „oczu” do swoich motocykli, które tak nostalgicznie nam się kojarzą i sprzedają motocykl już wizualnie… Nie ma nic piękniejszego niż offroadowy motocykl z dwiema okrągłymi lampami w czaszy, prawda?

Ducati DesertX – najbardziej elektryzująca premiera końcówki 2021 roku [moja opinia]

Do tego ascetyczny kształt DesertX-a, który ewidentnie mówi nam, że nie ma tutaj niczego zbędnego, niczego, co ważyłoby bezsensowne, tak ważne przecież w terenie, kilogramy. Linia Ducati DesertX jest po prostu piękna, podkreślona rajdowym profilem baku.
No i na końcu malowanie. Nawet nie wiem, czy występuje inne, niż to białe z czerwonymi akcentami (bo Ducati we wszystkich materiałach prezentuje motocykl tylko w tym białym kolorze) i… w sumie nie chcę tego wiedzieć. To malowanie jest po prostu świetne. Asceza pełną gębą, kojarząca się ze sportem i mega funkcjonalnością. Brakuje mi tylko rajdowego akcentu, czyli naklejek Pirelli, Kayaba, Shell, etc…

Offroad przede wszystkim

Ducati DesertX – najbardziej elektryzująca premiera końcówki 2021 roku [moja opinia]

Druga sprawa jest taka, że wreszcie producenci zaczęli myśleć o motocyklistach, którzy zamiast gładkiego asfaltu, pod kołami swoich adventurów chcą czuć piach, kamienie i błoto. DesertX to motocykl, którego naturalnym środowiskiem jest off. Skąd to wiem, przecież nie jeździłem… Ano stąd, że to po prostu widać na pierwszy rzut oka, po specyfikacji. Koła? Bez kompromisów – 21 cali przód i 18 tył. Zawiasy? Również! Skok przedniego koła 230 mm, tylnego 220. Do tego niebagatelny prześwit 250 mm, bezdętkowe opony Pirelli Scorpion Rally STR i możemy ruszać po przygodę!

Ducati DesertX – najbardziej elektryzująca premiera końcówki 2021 roku [moja opinia]

Nie byłbym fair, jeżeli nie zapłakałbym nad jednym parametrem – wagą. Cóż, ta nie jest niebagatelna, bo DesertX na sucho waży tyle co gotowa do jazdy T7 czy Tuareg, jego najbliższa konkurencja. Ale to wynika z jednego faktu, że moc musi swoje ważyć…

Mocy pod dostatkiem

Ducati DesertX – najbardziej elektryzująca premiera końcówki 2021 roku [moja opinia]

Kupując motocykl typu adv średniej pojemności (pytanie czy prawie litr to średnia pojemność, ale… przecież Multistrada 950 jest tą małą Multi…) kiedyś mieliśmy wybór między sprzętem, który będzie lekki, bardzo offroadowy, ale słaby. Często na tyle słaby, że jazda po górzystej autostradzie z pełnym bagażem, we dwoje, była na nim udręką. Później na rynku pojawiły się motocykle lżejsze i mocniejsze, ale zawsze moc silnika była piętą achillesową tego typu konstrukcji. To miało nawet sens – albo coś jest do osiągania wielkich prędkości na asfalcie, albo sprzęt ma latać dobrze w terenie. Temat nadgryzła, rozpruła i wybebeszyła Multistrada V4, która pokazała, że nie ma czegoś takiego jak nadmiar mocy w motocyklu adv. Inżynierowie z Borgo Panigale poszli widać tą drogą i kucy do DesertX-a nie żałowali. Szczególnie, żena półce leżała Testastretta 11, montowana do tej pory w małej Multistradzie, Hypermotardzie czy Supersporcie. 110 KM, 92 Nm z pojemności 937 cm3 to niebagatelne parametry w tej klasie motocykli. Wysnułem kiedyś taką teorię, że optymalną wartością mocy dla motocykla szosowego jest 120 KM, które pozwalają na absolutnie swobodną jazdę w każdych warunkach. Do tej wartości tak niewiele brakuje… motocyklowi, który tak bardzo jest pomyślany do jazdy w terenie.

Zasięg

Ducati DesertX – najbardziej elektryzująca premiera końcówki 2021 roku [moja opinia]

Jeżeli zapędzimy się w bezdroża często jest krucho z paliwem. Szczególnie jeśli nie latamy wokół komina, a jedziemy Mongolię czy inne Stepy Akermańskie. Bak Deserta mieści 21 litrów paliwa i to już jest sporo, ale Ducati w swoim katalogu posiada niezwykłą niespodziankę dla wszystkich obieżyświatów. Nie, nie jest to powiększony bak, jaki sprzedaje np. Acerbis do DRZ 400, a dodatkowy, montowany z tyłu bak pojemności 8 litrów, z którego paliwo jest przepompowywane do zbiornika głównego. Niezła jazda, prawda? Jestem przekonany, że wiele osób, choć nie będą wcale realnie potrzebowały tego rozwiązania, to i tak swój motocykl w nie wyposażą… Rozwiązanie wzięte wprost z rajdów długodystansowych. Ducati, czapka z głowy.

Podsumowanie

O DesertX-ie mógłbym pisać jeszcze wiele. Nie mogę się doczekać pierwszej nim przejażdżki i wskakuje ten motocykl na moją listę testowych życzeń. Jestem też ciekaw ogromnie na ile zostanie wyceniona ta konstrukcja. Liczę, że cena nie zwali z nóg, bo byłoby bardzo szkoda. Ducati Polska, liczę na was, negocjujcie z producentem najlepiej jak potraficie!

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej i skonfigurować własny motocykl kliknij tutaj.

Michał Brzozowski
Motocyklista od 20 lat, z potężnym stażem przejechanych kilometrów, dużą liczbą przetestowanych maszyn i wielką miłością do jednośladów. Przede wszystkim kocha trzy motocyklowe segmenty: hipermocne nakedy, wygodne, duże turystyczne enduro oraz lekkie i zwinne jednocylindrowe supermoto, ale nie stroni od jazdy wszystkim co ma dwa koła. Przetestuje każdy sprzęt, a większość z testowanych motocykli chociaż spróbuje postawić na koło. Absolwent filologii polskiej na UW. Prywatnie pasjonat sportu, a w szczególności rowerów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

POLECAMY

Malowanie czy skorupa? Bezpieczeństwo bierne czy czynne? [Caberg Drift Evo vs Avalon]

Mam od lat powiedzenie, które dotyczy zakupu motocykla, że kolor nie jeździ. W imię tego twierdzenia uważałem zawsze, że nie ma sensu dopłacać za...

Najtańszy motocykl Triumpha we współpracy z Bajajem zadebiutuje w 2022 roku

Efektem współpracy Triumpha z Bajajem będzie zapowiadany już kilkukrotnie najtańszy model oferowany w gamie. Najważniejszy jest jednak fakt, że motocykl ten będzie sprzedawany zarówno...

VOGE 650 DSX – zamach na niemiecką klasę średnią [dane techniczne, opis, moc, cena]

W ostatnim czasie za naszą zachodnią granicą zawrzało, a wszystko to za sprawą marki VOGE i modelu 650 DSX, zaprezentowanego podczas światowych premier na...

Skradziono Junaka M10 z wózkiem bocznym z Poznania

Chociażby bardzo nie chcielibyśmy o takich rzeczach informować to uważamy jednak, że Internet, a także społeczeństwo motocyklowe ma ogromną moc. Nagłaśnianie takich informacji jest...

Rainers 999N – sportowe buty motocyklowe, które trzymają fason [TEST, OPINIA, WADY, ZALETY]

Buty motocyklowe można śmiało porównać do obuwia narciarskiego, bo oba rodzaje muszą być wygodne, dobrze dopasowane i muszą dobrze trzymać naszą stopę. Wszystkie te...