Takie pojedynki lubią oglądać zdecydowanie wszyscy fani motoryzacji. Na typowo samochodowy kanał YouTube o nazwie wowcar trafiło ciekawe zestawienie – BMW M1000RR, bolid F1 i Porsche 911 Turbo S wzięły udział w wyścigu zarówno ze startu stojącego, jak i lotnego.
Tego typu zestawienia cieszą się ogromnym zainteresowaniem, gdyż skonfrontowanie pojazdów z zupełnie różnych światów motorsportu idealnie pokazuje różnice pomiędzy nimi. Sami wielokrotnie również zastanawiamy się, jak te abstrakcyjnie mocne samochody i motocykle poradziłyby sobie podczas wspólnego wyścigu. Kilka lat temu motoryzacyjny świat porwał film prezentujący zawody, w których wziął udział motocykl, kilka różnych samochodów, a także odrzutowiec. Pomimo tego, że kanał wowcar lubuje się w pokazywaniu sportowych fur, to aby nadać tej konfrontacji pikanterii, na linii startu stanęło najnowsze BMW M1000RR, które zresztą osobiście miałem okazję testować na Torze Poznań.
Dla zobrazowania mocy tych pojazdów chciałbym przytoczyć podstawowe dane techniczne: M1000RR napędza czterocylindrowa jednostka o pojemności 999 cm3, która generuje moc 212 KM. Motocykl osiąga maksymalną prędkość na poziomie 306 km/h i waży gotowy do jazdy zaledwie 192 kg. Ten przepiękny jednoślad niemalże ocieka karbonem i frezami, a lista elektroniki i zaawansowanych technologii użytych do jego produkcji może przyprawić o ból głowy. Cena – około 150 000 złotych.
Po jego lewej stronie znalazł się bolid królowej motorsportu, czyli Formuły 1. Za napęd odpowiada turbodoładowana hybrydowa V6 o pojemności 1,6l, która generuje około 1000 KM, a sprint do 100 km/h zajmuje 1,7 sekundy. Za 700 KM odpowiada silnik spalinowy z turbosprężarką, a dodatkowe 300 KM generują dwa systemy elektryczne. Minimalna masa bolidu wraz z kierowcą musi wynosić 752 kg. W przypadku Formuły 1 mogę śmiało przyznać, że technologia, aerodynamika i cała inna otoczka jest chyba podkradana z NASA. Koszt? 62,5 miliona funtów!
Po prawicy przepięknie pasie się niemieckie cudo, czyli Porsche 911 Turbo S o mocy 650 KM i prędkości maksymalnej 330 km/h. To samochód niemalże żywcem ściągnięty z toru wyścigowego i wyposażony w elementy niezbędne do uzyskania homologacji drogowej. Cała seria 911 jest zresztą obiektem kultu, kawałem pięknej historii i doskonalonym od lat modelem. Cena jaką należy zapłacić za bazową wersję 911 Turbo S to nieco ponad 1 milion złotych.
