Od dłuższego czasu w motocyklowym światku krążą pogłoski o tym, że zieloni przygotowują doładowaną ofensywę, ośmieleni sukcesem modelu H2R. Japońska prasa branżowa spekuluje, że Kawasaki lada moment pokaże swoją nowość na 2022 rok – doładowanego, 300-konnego, ulicznego potwora o pojemności 1.5 litra…
Według plotek nowy model miałby zastąpić ZZR-a 1400, który na rynku europejskim, ze względu na normy Euro5, oferowany już nie jest. Zwiększenie pojemności i dodanie kompresora pozwoliłoby na obniżenie kosztów produkcji nowego modelu – w końcu gotowy, niezawodny i sprawdzony silnik już jest, należałoby go tylko przekonstruować. Czy prace nad nową jednostką objęłyby również dostosowanie jej do europejskich norm emisji spalin? Niezawodnie byłby to Hayabusa III gen. killer, który kultowy motocykl Suzuki, mający „jedynie” ponad 190-konny silnik, zostawiłby w przebiegach…
Na wiele tych pytań możemy uzyskać odpowiedź już niedługo, bo za około tydzień, kiedy rozpoczną się największe w Europie targi motocyklowe EICM-a w Mediolanie. Czekamy, licząc na pojawienie się nowego modelu, nieważne jak będzie nazwany – ZZX,ZZR, czy ZX!

Kupiłabym córce na pierwszą komunię.