TestyMotocykle noweSuzuki GS 500. Ekonomiczny miejski naked

Suzuki GS 500. Ekonomiczny miejski naked [TEST]

-

Suzuki GS 500 pojawił się na rynku w 1989 roku i od tamtej pory ma opinię motocykla niezawodnego. Pomimo niewielkich wymiarów i małej ładowności zyskał wielu zwolenników: ten miejski jednoślad może być używany również turystycznie.

Najwięcej zalet Suzuki GS 500 odkryjemy właśnie w miejskiej dżungli. Zarówno dynamika, jak i poręczność motocykla pozwalają na sprawne pokonywanie korków, skrzyżowań jak i długich prostych. Również hamulce zaskakują skutecznością, czasem nawet za bardzo. Trzeba pamiętać by nie hamować zbyt gwałtownie – efektowne stoppie nie jest tutaj żadnym wyczynem.

Jeśli zamierzamy zabrać Suzuki GS 500 na dalsze wojaże, należy podejść do niego z odpowiednią filozofią. Objuczone bagażami i pasażerem Suzuki z pewnością dowiezie nas do miejsca przeznaczenia i z powrotem, ale próżno szukać w motocyklu podczas takiej wyprawy jego miejskiej żwawości i zwrotności. Warto o tym pamiętać i przygotować się na niespieszną podróż.

Solidna japońska technika pozwala nie bać się o usterki. Wiele napraw i czynności obsługowych można wykonać samemu, ale nawet wizyta w dobrym warsztacie nie będzie poważnym naruszeniem budżetu. GS500 można polecić wszystkim tym, którzy szukają po prostu porządnego jednośladu, lub tym, którzy rozglądają się za pierwszym motocyklem.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!
Krzysztof Brysiak
Krzysztof Brysiak
Pasją motocyklową zarażony od dziecka, kiedy to wyobraźnię rozpalała Cezet 350 sąsiada. Zwolennik spokojnej jazdy, lubiący zachwycać się mijanymi widokami. Miłośnik prostych, klasycznych maszyn, potrafiący zachwycić się również nowoczesnym designem, w szczególności włoskim. Lubi przede wszystkim wyprawy w małym, kilkuosobowym gronie oraz samotne ucieczki od cywilizacji, hałasu i zgiełku. Dlatego też chętnie odkrywa wschodnie tereny Polski. W podróży nie rozstaje się z aparatem, bo fotografia to jego drugie hobby.

2 KOMENTARZE

  1. Mam, posiadam, rocznik ’93 – kupiłem w marcu. Niestety póki co stoi w garażu i czeka aż PWPW wydrukuje moje świeże, pachnące prawo jazdy :). Niemniej jednak jak na 20 letni motocykl wygląda bardzo dobrze. Trzyma kompresję (pali bez ssania), nie cieknie i zbiera się jak głupi. Trochę pokręciłem się po okolicy i jak na pierwsze moto myślę, że będę zadowolony. Hamulce faktycznie mocne, cena wspaniała, a silnik prosty. Jak ktoś grzebał w motorynce czy WSCe nie będzie miał problemu z przeserwisowaniem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

POLECAMY

ZOBACZ RÓWNIEŻ