Jak już wspominaliśmy wcześniej, podczas weekendu wyścigowego w Malezji wykryto u Maniaca, w próbce antydopingowej, obecność sterydów. Iannone miał prawo odwołać się i wniósł prośbę o wykonanie drugiej próby, która… potwierdziła wynik próbki A. W organizmie Andrei obecne były sterydy anaboliczne.

Włoski portal corsedimoto.com poinformował o wynikach drugiej próbki, która również wykazała pozytywny wynik. Przekroczone wartości nie są duże, ale są. Jak informuje prawnik, taki wynik mógł być spowodowany długim pobytem w Azji i silnym odwodnieniem motocyklisty.

Kontr-analizy powinny potwierdzić obecność metabolitów równą 1,150 nanogramów na mililitr. Test przeprowadzony bezpośrednio po wyścigu w Malezji dotyczył bardzo gęstej próbki moczu równej 1,024.

Tak sprawę tłumaczył Antonio De Rensis, obrońca Iannone. Na próżno szukać pozytywnego wyjścia z tej sytuacji. Nie ma co ukrywać, ale Włoch raczej przegapi przedsezonowe testy w lutym. Na dodatek testowy zawodnik Aprili – Bradley Smith, został już poinformowany o prawdopodobnym zastąpieniu Iannone w zespole, jeśli ten będzie musiał opuścić którąś z rund Grand Prix. Prawnicy stają na głowie, aby uratować Maniaca podczas sprawy dyscyplinarnej. Po tej rozprawie sąd będzie miał 45 dni na wydanie wyroku.



ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.