_SLIDERTen pierwszy raz. 8 rzeczy, o których trzeba pamiętać kupując używany motocykl...

Ten pierwszy raz. 8 rzeczy, o których trzeba pamiętać kupując używany motocykl [PORADY]

-

6. Unikaj egzotyki

Kupowanie-egzotycznych-marek-może-sie-skończyc-w-ten-sposóbZapomnij o motocyklach, których sieć serwisowa składa się z jednego mechanika na województwo, w dodatku idącego latem na urlop, a także o markach i modelach egzotycznych, jedynych w swoim rodzaju w wersji specjalnej. Zdobycie do nich części zamiennych będzie również egzotyczną przygodą, która może trwać wiele miesięcy.

7. Poznaj swoje prawa

Poznaj-swoje-prawa(1)Masz miesiąc na odstąpienie od umowy, jeżeli wbrew zapewnieniom sprzedającego motocykl posiada wady ukryte. Taka wadą nie będzie oczywiście wadliwy akumulator czy łyse opony, ale prostowany widelec, spawana rama czy cofnięty licznik przebiegu – już tak.

Dlatego nawet gdy jednak kupiłeś motocykl samodzielnie, natychmiast zaprowadź go na przegląd do serwisu – oczywiście autoryzowanego. Tylko tam wystawią ci bowiem opinię techniczną, która będzie trudna do podważenia przez sprzedającego.

Roszczenie usunięcia wady ukrytej albo odstąpienie od umowy musisz na piśmie zgłosić nieuczciwemu sprzedawcy w terminie 30 dni od zakupu.



Szukając motocykla używanego zwróć również uwagę, by miał on znaną historię – od faktury zakupu przez pierwszego właściciela, przez książkę przeglądów okresowych i instrukcję obsługi, na karcie pojazdu skończywszy. Jeżeli ktoś mówi, że książki serwisowej „nie było” – to o nim zapomnij. Motocykl na pewno ma cofnięty przebieg.

8. Wybieraj sercem

Posłuchaj-swojego-serca-a-nie-kolegówMimo tych wszystkich zdroworozsądkowych porad, motocykl wybieraj sercem. Wszystkie racjonalne powody są oczywiście bardzo ważne, ale twój sprzęt to nie rodzinne kombi – ma nie tylko jeździć czy być ekonomiczny i wygodny. Muszą ci się do niego śmiać oczy. Kup motocykl, na który zerkniesz i będziesz wiedział, że to właśnie on. Ten jedyny.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!
Jarson
Jarson
Motocyklizmem zarażony przez rodziców, którzy w 1965 roku objechali Polskę emzetką. Reportaże, testy, felietony i książki motocyklowe pisywał jeszcze w czasach, gdy po ziemi stąpały dinozaury. Zwiedził motocyklem przeszło 50 państw na kilku kontynentach. Naprawia ambitnie wszystko sam - z różnym efektem. Jarson jest też ratownikiem drogowym.

3 KOMENTARZE

  1. uuu… grubo!
    Autor nie lubi BMW albo by chciał ale nie stać?
    Nie mam BMW ale nie do końca mogę się zgodzić z tekstem o awaryjności skoro na trasach europy to najczęściej spotykany motocykl.
    O samochodach BMW też się mówi/mówiło „będziesz miał wydatki”, a miałem dwa BMW na około 15 innych samochodów i były to najbardziej bezawaryjne samochody ze wszystkich.
    Jak się kupuje śmiecia kierując się znaczkiem a nie rozumem to takie same efekty można osiągnąć w każdej marce

  2. Sposób smarowania łańcucha, jak na zdjęciu powyzej, moze spowodowac, ze ktos sie zdziwi na zakręcie brakiem przyczepności tylnej opony. NIGDY nie pryskam olejem do łańcucha na wysokości opony. Zawsze robię to na odcinku między oponą a łożyskiem wahacza.

  3. Z tymi trzydziestoma dniami na odstąpienie od umowy zakupu motocykla, to nie jest dokładnie tak – jeśli kupujemy moto od firmy (handlarze także prowadzą działalność gospodarczą!), to mamy dwa lata rękojmi! Polecam te strony: http://autoprawo.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

POLECAMY

ZOBACZ RÓWNIEŻ