Jeździsz do Czech? Noga z gazu, albo raczej ręka z manetki. Od przyszłego roku czescy policjanci będą mogli, w czasie kontroli drogowej, sprawdzić, czy mamy zapłacone wcześniejsze mandaty.

Tylko jeden Urząd Miejski przygranicznego Jasenika, wysyła rocznie do Polski około 500 wezwań do zapłaty mandatów za przekroczenie prędkości kierowcom, których sfotografował tamtejszy fotoradar. Po otrzymaniu wezwania płaci mniej niż połowa. Najczęściej mandaty ignorują firmy transportowe. Dlaczego tak jest? Ponieważ Czesi nie wysyłają już drugiego wezwania, raz – jest ono zbyt kosztowne, dwa – musieliby występować o egzekucję należności do polskiego sądu.

Nie tylko Polacy nie płacą mandatów – to samo tyczy się innych czeskich sąsiadów: Słowaków, Niemców i Austriaków oraz często przejeżdżających przez ich kraj Węgrów.

Czesi postanowili coś z tym zrobić. Jeszcze w tym roku do ich parlamentu trafi nowelizacja przepisów przygotowana przez Ministerstwo Transportu. Będzie miała szansę wejść w życie już na początku 2020 roku.

Jak zmienią się przepisy? Czesi zamierzają stworzyć elektroniczny rejestr zagranicznych dłużników, którzy zalegają z opłaceniem mandatów. Wgląd w dane, podczas kontroli drogowej, będą mieli policjanci oraz celnicy. Po zatrzymaniu do kontroli dłużnika, będą mieli prawo zażądać opłaty zaległego mandatu wraz z odsetkami. W razie odmowy będą mogli nawet zarekwirować pojazd.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.