wt., 26 paź 2021

Z rezerwą w podróży, czyli ile kilometrów przejedziemy od chwili pojawienia się ikony dystrybutora lub wartości 0 km…

-

Wśród kontrolek na zestawie wskaźników każdy z was posiada tę jedną (zapewne znienawidzoną) mrugającą ikonę. Ileż to negatywnych określeń na nią wymyślono. Ileż emocji potrafi ona wzbudzić w nas kierowcach. Pominę fakt, że zawsze pojawia się w najmniej oczekiwanym momencie. Niestety ukazanie się jej na wyświetlaczu wiąże się z chwilowym, kosztownym postojem. W moich motocyklowych podróżach widuję ją często. Dlatego zdecydowałem przyjrzeć się jej znaczeniu i wyjaśnić kilka związanych z nią teorii.

Postanowiłem zatem poszukać odpowiedzi na pytanie, czy warto wierzyć rezerwie? Czy zasięg komputera pokładowego pokrywa się z realnym oraz czy można i czy da się kontynuować jazdę, w momencie gdy układ wskazuje pusty zbiornik.

Dawniej to było…

Sprawdź linkę gazu

Zacznę od starszych konstrukcji – motocykli gaźnikowych. Gaźniki w silnikach spalinowych posiadają komory pływakowe, w których zawór iglicowy (sterowany pływakiem) kontroluje dopływ paliwa w odpowiedniej ilości. Jest ono niezbędne przy tworzeniu mieszanki paliwowo-powietrznej. System ten nie jest doskonały. Pływak potrafi się zawiesić lub utonąć, a sam zaworek może w wyniku zużycia się nie domykać, doprowadzając tym samym do przelania paliwa. W celu uniknięcia takiej sytuacji wprowadzono dodatkowe zabezpieczenie w postaci regulowanego ręcznie zaworu, tzw. kranika. Usytuowano go na początku układu paliwowego, czyli przy zbiorniku.

Z rezerwą w podróży, czyli ile kilometrów przejedziemy od chwili pojawienia się ikony dystrybutora lub wartości 0 km…

Lepsze jest wrogiem dobrego

Na przestrzeni lat kolejne konstrukcje tego ogranicznika ewoluowały, pozwalając w silnikach czterosuwowych (poprzez podciśnienie) otwierać dopływ paliwa dopiero podczas cyklu pracy silnika. Kranik posiada pozycję: otwartą, zamkniętą oraz (interesującą nas dzisiaj) funkcję RES, czyli rezerwę. W uproszczonych modelach sprzed lat odbywało się to w taki sposób, że gdy motocykl nam zgasł, każdy jego użytkownik wiedział, że trzeba przestawić pozycję kranika na rezerwę, odczekać chwilę, by paliwo napełniło komorę i można było kontynuować jazdę. Ale tu rodzi się pytanie, ile kilometrów można dalej przejechać? Zasada była banalna. Kranik składał się z dwóch rurek o różnej długości. Jak się można domyślić, każda była zalana paliwem w innym stopniu. Krótsza z rurek odpowiadała za lustro paliwa zasilania rezerwowego. Każdy zbiornik paliwa ma określony litraż, natomiast w instrukcji pojazdu zawsze podawano ile przypada na naszą rezerwę. I tu rozpoczynała się matematyka… Znając średnie spalanie maszyny można było łatwo obliczyć, na ile kilometrów wystarczy nam rezerwa.

Pamiętam, że jako nastoletni chłopak, gdy liczył się każdy litr paliwa, skracałem rezerwowe rurki kranika w taki sposób, by czerpały wszystko, co znajdowało się w baku, a tym samym jazda trwała jak najdłużej. Czerpały oczywiście nie tylko paliwo, lecz także rdzę i cały brud, który zalegał na dnie zbiornika. Tym sposobem nauczyłem się także w jaki sposób należy później czyścić gaźniki….

Żyd, Żebrak, Lisek, czy Księgowy

Z rezerwą w podróży, czyli ile kilometrów przejedziemy od chwili pojawienia się ikony dystrybutora lub wartości 0 km…

Nagłe zatrzymanie pojazdu spowodowane brakiem paliwa i koniecznością przełączenia na rezerwę wielokrotnie budziło frustrację w motocyklistach. Często doprowadzało to także do niebezpiecznych sytuacji drogowych, chociażby podczas wyprzedzania, czy przechyłu w zakręcie. Dodatkowo, pojawiające się z czasem na rynku nowocześniejsze układy paliwowe, stały się dużo bardziej wrażliwe na zanik czynnika zasilającego. Co więcej, współcześnie funkcjonujące jednostki wręcz nie mają prawa bez niego pracować. Pompa w zbiorniku paliwa smarowana jest poprzez czynnik, który tłoczy i w przypadku pracy na sucho, powolnie się zaciera. Z tego powodu producenci musieli znaleźć szybszy i mniej brutalny sposób na poinformowanie o tym, że kończy nam się paliwo.

Z rezerwą w podróży, czyli ile kilometrów przejedziemy od chwili pojawienia się ikony dystrybutora lub wartości 0 km…

Z zaworu na zbiorniku zniknęła funkcja rezerwowa, a jej miejsce zastąpił: w bardziej skomplikowanych wersjach wskaźnik poziomu paliwa lub w prostszych konstrukcjach sama kontrolka ostrzegawcza. Jeżeli miała funkcjonować jako ostrzegawcza, to zgodnie z kanonem barw w motoryzacji, przyjęła barwę ostrzegawczą-żółtą lub pomarańczową. Ale żeby kontrolka mogła zadziałać w sposób właściwy potrzebny był emiter informacji, który spowoduje jej uruchomienie.

Skąd ona to wie?

We współczesnych motocyklach najczęściej spotykamy dwa rozwiązania. W obu omawianych przypadkach, urządzenie pomiarowe zainstalowane jest w zbiorniku paliwa i w podobny sposób spełnia swoją funkcję.

Najpopularniejszy czujnik wygląda jak rurka, po której przesuwa się pierścień, czyli pływak. Czujnik taki działa na zasadzie zmiennej rezystancji, która zmienia się wraz z pozycją pływaka. W pływak wbudowany jest magnes stały, którego pole magnetyczne powoduje aktywację łańcucha pomiaru rezystancji. Zmierzony sygnał rezystancyjny jest proporcjonalny do poziomu paliwa.

Drugim modelem, który w skrócie omówię, jest czujnik, który posiada metalowy trzpień lub ramię. Na jednym krańcu ramienia zamontowany jest kompozytowy pływak, z drugiej zaś steruje ono potencjometrem. Potencjometr ma możliwość regulowania wielkości napotkanego napięcia rezystancyjnego poprzez przesunięcie styku (ślizgacza) nad elementem oporowym. Ślizgacz jest podłączony do wskaźnika poziomu paliwa bezpośrednim przewodem lub pośrednio do urządzenia elektronicznego, które komunikuje się ze wskaźnikiem poziomu paliwa. Wskaźnikiem może być analogowy potencjometr, wyświetlacz LCD lub TFT.

Z rezerwą w podróży, czyli ile kilometrów przejedziemy od chwili pojawienia się ikony dystrybutora lub wartości 0 km…

Poprzez schematyczne cegiełki lub inne formy graficzne obrazuje nam obecny stan paliwa znajdującego się w zbiorniku. Bardzo często na wskaźniku widnieją dwie litery – E oraz F. Są to skróty z języka angielskiego i oznaczają nic innego, jak empty – pusty, oraz full– pełny.

Dawne marzenia stały się standardem

Z rezerwą w podróży, czyli ile kilometrów przejedziemy od chwili pojawienia się ikony dystrybutora lub wartości 0 km…

I tu przechodzę do sedna sprawy. Skoro już wiemy, w jaki sposób działało to w starszych konstrukcjach, przyjrzyjmy się nowożytnym rozwiązaniom. Wielu z nas posiada w motocyklu wyświetlacz LCD. Wśród jego funkcji znajdują się, jakże przydatne informacje, o zasięgu, na jaki możemy liczyć podróżując z daną prędkością, oraz o chwilowym spalaniu.

Tak jak pisałem wcześniej, układ pomiarowy może być połączony bezpośrednio ze wskaźnikiem lub pośrednio poprzez jednostkę sterującą silnika ECU. W przypadku, gdy mamy do czynienia z komputerem podającym dane na wyświetlaczu LCD, poziom paliwa jest tylko jedną z kilku niezbędnych informacji, jakie ECU potrzebuje, by przeliczyć przypuszczalną odległość, którą będziemy mogli pokonać na obecnym stanie zbiornika. By przekazać nam uśrednioną informację (w formie komunikatu na ekranie) sterownik potrzebuje, m.in. informacji: o czasie i ilości wtryskiwanego do cylindra paliwa, prędkości z jaką motocykl się porusza, ciśnieniu atmosferycznym, temperaturze zewnętrznej oraz ilości zasysanego powietrza, itd. Komputer pokładowy otrzymuje ze sterownika silnika już przetworzone dane o objętości paliwa zaaplikowanego do cylindrów. Do tego pamięta, z jaką prędkością poruszał się motocykl przez ostatnie kilometry. W tym procesie wykorzystuje też informacje o obecnym obciążeniu jednostki napędowej.

Moto Guzzi V85TT 2020 test, opinia, wady, zalety

Dopiero na podstawie skomplikowanych algorytmów przeliczeniowych jest w stanie podać przybliżony zasięg, jaki możemy jeszcze pokonać przy obecnym poziomie paliwa. Trzeba mieć na uwadze, że jest to zasięg dla warunków, które są uśrednione i podane na podstawie danych z drogi, która już się odbyła. A wiadomo, że warunki na drodze są zmienne i nie zawsze używamy gazu tak jednostajnie, jak np. na autostradzie. Zapewne zwróciliście też uwagę, że zasięg potrafi wzrosnąć po pewnym czasie przejazdu. Nie jest to jednak spowodowane tym, że nagle w tajemniczy sposób przybyło nam paliwa, lecz tym, że inne parametry pracy uległy zmianie. W tym wypadku ECU ograniczyło ilości wtryskiwanego do cylindra czynnika. Jazda stała się bardziej ekonomiczna. O czym poinformował nas odczyt na wyświetlaczu. To może zadziałać też w drugą stronę. Wówczas będziemy świadkami drastycznego spadku naszego zasięgu, co również będzie efektem informacji, które zebrał dla nas komputer. Tym razem będzie to kwestia zmiany stylu jazdy na bardziej agresywny. Jeżeli dane te są tak zmienne, to czy warto im ufać?

Ufaj, ale sprawdzaj

Wspominałem już, że są to dane uśrednione i nie do końca należy traktować je jako wiążące. Są one natomiast bardzo dobrą podpowiedzią podczas jazdy. Błędy związane z przyjętymi zmiennymi, jak choćby średnia prędkość, wpływają na różnice w zasięgu teoretycznym i rzeczywistym. Do tego dochodzi fakt, że producenci, trochę w trosce o nas samych, a trochę w obawie przed zniszczeniem sprzętu, zaniżają teoretyczny zasięg pojazdu. Często poniżej zasięgu 20 km znika z pulpitu informacja o tym ile jeszcze możemy przejechać. Wszystko po to, by wzbudzić w nas niepokój i przyspieszyć potrzebę uzupełnienia paliwa. Komputera pokładowego nie powinniśmy traktować jako narzędzia pomiarowego, bo nim nie jest. Jest to tylko wskaźnik z dokładnością wskazania rzędu 10%(dokładnością pomiaru czy też w tym przypadku wskazania nazywa się stosunek błędu granicznego do wartości mierzonej).

Czy zatem uruchamianie silnika z wyzerowanym wskaźnikiem zasięgu jest dopuszczalne? Przede wszystkim jest możliwe. Mitem jest, że motor zgaśnie, lub nie da się uruchomić, gdy zero pojawi się na komputerze. Spotkałem się z takim zabezpieczeniem w sportowym samochodzie bardzo wysokiej klasy, lecz w żadnym znanym mi motocyklu takiej funkcji nie ma. Dawniej zakładano, że rezerwa powinna wystarczyć nam na około 60 kilometrów. A dziś? Czy na rezerwie przejedziemy te 60 kilometrów? Często właśnie przy takim zasięgu włącza się pomarańczowa kontrolka informacyjna. Bardzo prawdopodobne, że poruszając się z jednostajną prędkością, bez większych obciążeń silnika, powinniśmy mniej więcej taki dystans pokonać. Jeżeli jednak pojedziemy na otwartej maksymalnie przepustnicy, na pewno ten zakres ulegnie poważnemu zmniejszeniu.

Spokojnie, mam jeszcze 10 kilometrów

Z rezerwą w podróży, czyli ile kilometrów przejedziemy od chwili pojawienia się ikony dystrybutora lub wartości 0 km…

Tak więc wnioski są następujące: chcąc spokojnie i bez większych przygód podróżować naszymi motocyklami bierzmy pod uwagę informacje zawarte na komputerze spalania. Nie popadajmy jednak w panikę, gdy znikną nam cyfry z cyferblatu. Szukajmy wówczas rozwiązania, w postaci szybkiego tankowania. Na koniec sam przypomnę jeszcze swoją przygodę z zeszłorocznego testu. Motocykl wskazywał, że mam jeszcze 10 km zasięgu. Wiedziałem, że zbliżam się do zjazdu z autostrady, przy którym znajduje się stacja paliw. Nie zmniejszyłem prędkości, ani nie powziąłem żadnych innych środków ostrożności. Motor zgasł jakieś 500 m przed punktem tankowania. Co ciekawe, na wyświetlaczu pokazywało cały czas, że możliwy zasięg to jeszcze 10 km. Przechyliłem motocykl na stronę, po której miał zamocowaną pompę paliwa w baku, po czym, gdy paliwo spłynęło do tej komory odpaliłem i dojechałem pod dystrybutor. Często dno baku motocykla nie jest płaskie, przez co jakaś część paliwa pozostaje gdzieś w zakamarkach. Warto o tym pamiętać, gdy będziecie w prawdziwej potrzebie.

No właśnie a jak to jest z wami? Czy mieliście kiedyś jakieś przygody z rezerwą? Jeżeli tak, to jestem ciekawy, w jaki sposób z tego wybrnęliście?

Hubert Zawieja
Prawdopodobnie urodzony z benzyną we krwi, o czym świadczyć może prowadzone przez niego życie. Właściciel serwisu samochodowego, z zawodu mechanik i elektronik pojazdów samochodowych. Nauczyciel praktycznej nauki zawodu szkolący młodych adeptów sztuki zafascynowanych jak on motoryzacją. Prywatnie zakochany bezgranicznie w motocyklach sportowych, miłośnik sportowej turystyki oraz szalonej przygody. Wolny czas spędza na torach wyścigowych, lub w górach, mierząc się w walce z ostrymi winklami. Zimową porą szlifuje formę na nartach i marzy o nowym sezonie. Na służbie w Motovoyager doniesie o wszystkim, o czym powinniście wiedzieć by nic Was nie ominęło i byście mogli czerpać garściami z najwspanialszego hobby na świecie.


ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

POLECAMY

Tromox Mino – elektryczna motorynka nie tylko dla dziecka [Test, dane techniczne, cena, motorower elektryczny]

My, Polacy, mamy wielki sentyment do małej motoryzacji, także tej dwukołowej. Dowodem na to jest polska motorynka, czyli Romet Pony w wersjach M1, M2,...

Kask Aegis Rider – inny niż wszystkie, gdyż pokaże kierowcy optymalną linię przejazdu

Co rusz do środowiska motocyklowego trafiają nowe pomysły, które mają różne zadania. Producenci kasków próbują tworzyć coraz to lepsze, wygodniejsze, lżejsze, ale przede wszystkim...

Motocykl po turecku – wyprawa starym KTM-em 990 ADV do Wschodniej Anatolii [cz.2: Bułgaria, Turcja – Stambuł]

Historia, którą tu opowiadam jest o charakterach, trudach podróży i o drogach zadziwiająco pięknej Turcji, gdzie spędziłem niespełna miesiąc, latem 2021 roku… Przed wami...

Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej przeznaczy 100 mln złotych na poprawę bezpieczeństwa pieszych

Temat bezpieczeństwa na polskich drogach ostatnio jest na ustach wszystkich, a to za sprawą wprowadzenia nowych przepisów. Nie dość, że są one bardzo surowe...

Doścignąć marzenia, czyli moje pierwsze budżetowe ściganie – wybór i zakup torówki Kawasaki ZXR 400 [cz. 1]

Wizja kolejnego sezonu na PitBike i wysłuchiwanie drwiących komentarzy za plecami postawiło mnie pod ścianą. Doskonale pamiętałem wyjazdy na tor na motocyklach o pojemności...