Nie ma złej pogody, są tylko źle ubrani motocykliści – to powiedzenie słyszał chyba każdy z nas. Czy jest ono prawdziwe? Czy rzeczywiście istnieją ciuchy, które w trakcie motocyklowej podróży w pełni ochronią nas przed zmiennymi kaprysami pogody? Co lepsze „tekstyl” czy skóra? Laminat czy 3 warstwy? Czy jest sens kupować softshell i bieliznę termiczną?

O wyrażenie swojej opinii w tym temacie poprosiliśmy Piotra Żakowskiego z mototurismo.pl, który na co dzień zajmuje się kompleksową organizacją motocyklowych podróży i w zmiennych warunkach pogodowych spędza w siodle kilkaset godzin w sezonie.

Tekstylia czy skóra?

Kiedy wiele lat temu rozpoczynałem swoją przygodę z motocyklizmem, udałem się do pewnego warszawskiego sklepu, aby zakupić swój pierwszy motocyklowy strój. Jako motocyklowy laik nie miałem pojęcia jak bardzo złożony jest to temat, wiedziałem tylko, że chcę kupić dobrze chroniący w razie upadku ciało strój, który będzie się nadawał zarówno do jazdy po mieście jak i do turystycznych wypadów. Los chciał, że trafiłem na niezwykle kompetentnego sprzedawcę, który na moje pytanie co lepsze: tekstyl czy skóra odpowiedział: „Skóra, pod warunkiem, że zaakceptujesz jej trzy wady: jak jest gorąco to jest gorąco, jak jest zimno to jest zimno a jak jest mokro to jest mokro”. Od tamtej pory stroje skórzane znacznie się zmieniły ale trafność tego spostrzeżenia wciąż wydaje się aktualna. Strój tekstylny w turystyce motocyklowej sprawdza się lepiej, jest łatwiejszy w czyszczeniu i pielęgnacji i daje więcej możliwości szybkiego dostosowywania go do aktualnie panujących warunków pogodowych, a to w motocyklowej turystyce jest nie do przecenienia. Dlatego gdy ruszam gdzieś dalej mój wybór zawsze pada na tekstyl.

Membrana czy przeciwdeszczówka?

Każde z tych dwóch rozwiązań ma swoje zalety, dlatego na wyjazdy zabieram i jedno i drugie. Przy czym przeciwdeszczówkę zakładam wyłącznie wtedy, gdy naprawdę mocno pada (a w zasadzie leje) i zapowiadany opad jest długotrwały. W każdym innym przypadku stawiam na kurtkę z membraną przeciwdeszczową, która szczególnie wtedy gdy jest ciepło, daje większy komfort jazdy i nie wymusza ciągłego zatrzymywania się i przebierania w sytuacji, gdy opady są przelotne. Jeśli korzystam ze stroju, w którym membrana jest laminowana, w zasadzie nie potrzebuję przeciwdeszczówki. Takie rozwiązanie ma jednak także swoje wady, o czym poniżej.

Jakie turystyczne enduro, czyli uniwersalny, oszczędny, trwały, wyprawowy motocykl do podróży we dwoje. Propozycje segmentu adventure: dwu, trzy, czterocylindrowe na rok 2020

Laminat czy dwie lub trzy warstwy?

laminowana membrana goretex

Laminat to ciepło i doskonała wodoszczelność, 2 lub 3 warstwy to tak istotna w trakcie dalekich podróży uniwersalność. Kiedy podróżuję wczesną wiosną lub późną jesienią, albo wybieram się do Norwegii, zawsze zabieram ze sobą laminat. To doskonały wybór w zakresie temperatur do 20 stopni. Taki strój nie nasiąka i doskonale chroni przed wiatrem, ma jednak jedną dość istotną wadę – jest dosyć ciepły i w gorące dni można się w nim trochę zagotować. Dlatego latem preferuję stroje 2 lub 3 warstwowe, gdzie membranę i podpinkę można łatwo wpinać i wypinać. Nawet jeśli czasem muszę wspierać się dodatkowo przeciwdeszczówką. Zdarzyło mi się kiedyś jechać tak ubranym w ulewie przez 700 km i mój dwuwarstwowy strój z membraną Gore-tex dał radę. Nie byłem może idealnie suchy ale ponieważ było ciepło ani przez chwilę nie odczuwałem dyskomfortu termicznego. Kiedy jednak podobnie ubrany jechałem w ulewie przy temperaturze poniżej 10 stopni, kląłem pod nosem, że nie założyłem na siebie kurtki, gdzie membrana jest laminowana.

Buty i rękawice z membraną czy przeciwdeszczowe ochraniacze?

Wszystko zależy od skuteczności zastosowanej w motocyklowych butach i rękawicach membrany. Ze swojego doświadczenia mogę powiedzieć, że membrana Gore-tex naprawdę dobrze zdaje egzamin i nigdy, nawet w trakcie wielogodzinnej jazdy w ulewie, nie miałem potrzeby sięgania po dodatkowe ochraniacze. Komfort oddychalności jest dla mnie nie do przecenienia, dlatego po ochraniacze przeciwdeszczowe sięgam tylko wtedy, kiedy jadąc bez grzanych manetek, w typowo letnich butach i rękawicach, ulewa nagle mnie zaskakuje.

Bielizna termiczna, czy warto?

Na koniec jeszcze jedna kwestia, często zupełnie niesłusznie bagatelizowana. Odpowiednio dobrana bielizna termiczna naprawdę zwiększa komfort podróżowania i to zarówno w niskich jak i wysokich temperaturach. Będąc ważnym elementem całego systemu, umożliwia skuteczny transport wilgoci na zewnątrz, dbając jednocześnie o odpowiedni komfort termiczny ciała. Dla mnie to tak samo ważny element motocyklowego stroju jak dobrze przylegająca do ciała kurtka czy wodoodporne buty.



ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.