NajnowszeSiedem Sióstr Stalina, czyli przez Katyń do Moskwy

Siedem Sióstr Stalina, czyli przez Katyń do Moskwy [WYPRAWA]

-

Święto Pracy

Kolejny dzień w południe wjeżdżamy do Petersburga. Czuć chłodny nadmorski wiatr. Miasto się bawi – dziś środa 1 Maja – Święto Pracy. W centrum miasta ludzie śpiewają, robią sobie z nami zdjęcia, przypinają pomarańczowe wstążki do motocykli na znak święta. Szukamy lokalnych atrakcji, jedziemy do Peterhofu. Zespół pałacowo parkowy z dużą ilością złota i fontann robi na nas wrażenie. Spacer do zatoki, chwila odpoczynku i jedziemy dalej, tym razem na Carskie Sioło. Tam również zwiedzamy pałac, który także robi duże wrażenie swoją wielkością i utrzymaniem.

[sam id=”11″ codes=”true”]

Po krótkiej przerwie na śniadanio-obiad jedziemy długim mostem przez morze (przy brzegach zamarznięte) i kierujemy się na granice z Estonią.

Rosja (27)Na granicy duża kolejka, próbujemy się przecisnąć – niestety zostajemy cofnięci na koniec. Zbliża się wieczór, postanawiamy zrobić tu nocleg. Niestety, w przygranicznej miejscowości Narva nie ma noclegu ze strzeżonym parkingiem. Wracamy do poprzedniego miasta, tam znajdujemy robotniczy hotel z parkingiem za szlabanem. Bez zastanowienia bierzemy. Z samego rana od razu jedziemy na granicę. Po jakiś dwóch godzinach przekraczamy ją i jesteśmy już w Estonii. Od razu obieramy kurs na Tallinn.

[sam id=”11″ codes=”true”]

Objazdowo zwiedzamy miasto, przejeżdżamy przez stare miasto, odwiedzamy port i kierujemy się na Łotwę. W estońskiej miejscowości Parnu znajdujemy hotel z motocyklowym klimatem i pubem na miejscu. Próbujemy lokalnych piwek w miłej atmosferze. Plan na dzień następny – Ryga. Wyruszamy, po kilku godzinach jesteśmy już w łotewskiej stolicy. Tak jak wcześniej – objazdowe zwiedzanie miasta. Dojeżdżamy do centrum. Tutaj przerwa na obiad, spacer po starówce. Miejsce docelowe na wieczór – litewska Kłajpeda.

Rosja (33)

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!
Motovoyager
Motovoyagerhttps://motovoyager.net
Nasi czytelnicy to wybrana grupa ludzi. Motocykliści, którzy w Internecie szukają inteligentnej rozrywki, konkretnych porad lub inspiracji do wyjazdów motocyklowych. Nie jesteśmy serwisem dla każdego, zdajemy sobie z tego sprawę i… uważamy, że jest to nasz atut. Nie znajdziesz u nas artykułów nastawionych jedynie na kliki, nie wnoszących niczego merytorycznego. Nasza maksyma to: informować, radzić, bawić nie zaśmiecając głów czytelników bezsensownymi treściami.

3 KOMENTARZE

  1. hm. Mieli namioty ” ale pogoda nie pozwoliła na ich rozbicie”. Ciekawe. Pogoda pozwala na rozbicie namiotu w lutym na Elefantentreffen , ale im nie pozwoliła. Miejsce katastrofy smoleńskiej nie zrobiło na nich „żadnego wrażenia”. No cóż. Miejsca historyczne robią wrażenie na osobach które coś z tej historii kumają. Inaczej nawet Windsor będzie dla nich „podmiejską miejscówka. A co do „spaceru” po cmentarzu w Katyniu, to naprawdę wypadało by zdjąć kaski nawet jak pada.

  2. A.F. rozchmurz sie troche. Nie wszyscy musza ubóstwiać Smolensk…..ludzie mieli swietna przygode. Pochwal ic za to. Moze kiedys ktos powie, ze ty zrobiles cos fajnego, zamiast cie skrytykowac….Gratuluje wam wyprawy. Widze, ze byliscie tam fajna paczka i jeszcze w „siodle” to jest to. Pozdrawiam

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

POLECAMY

ZOBACZ RÓWNIEŻ