Na najdalej na północ wysuniętym końcu Majorki, zwanym Przylądkiem Formentor, stoi latarnia morska. Jednak to nie ona przyniosła sławę temu miejscu. Powodem, dla którego ściągają tutaj setki turystów, jest niezwykła droga PM-221.
Latarnia na Przylądku Formentor uważana jest za najlepszy punkt widokowy na Majorce. Trudno się zatem dziwić, że w sezonie wakacyjnym wąską drogą ciągnie tu nieprzerwany sznur samochodów, motocykli i rowerów.
Nawierzchnia drogi jest w całości pokryta dobrej jakości asfaltem, a jej niepowtarzalny przebieg, pełen ekscytujących zakrętów, podjazdów i skalnych balkonów, jest dziełem genialnego hiszpańskiego inżyniera – Antonia Pariettiego, który jest autorem także innej drogi na wyspie – Sa Calobra.
Na odcinku niespełna 7 kilometrów czeka na ciebie prawdziwy ogrom ekscytacji – od niesamowitych widoków, przez fantastyczne zakręty, aż do niezwykłej atmosfery towarzyszącej wizycie u podnóża latarni Formentor. Tutejsze klify mają nawet 400 metrów wysokości, a ich dziwaczne formy są siedliskiem niezliczonych ilości ptaków.
Lokalna legenda głosi, że kiedy tutejsi proboszcz i kierowca autobusu stanęli przed świętym Piotrem, tylko kierowca dostał się do nieba. Dlaczego? Bo dzięki niemu modliło się znacznie więcej ludzi…
