Za Alta zaświeciło słońce. Na dwie godziny. Wjazd na Nordkapp upłynął na pięknych widokach i kilkukrotnych mijankach z reniferami, które nie wiedzieć czemu upodobały sobie łażenie w poprzek drogi. A potem już tylko siedmiokilometrowy tunel i jest! Nordkapp. Mróz, ale za to zero chmur i widok końca świata dla którego było warto się męczyć. Jedyny spotkany tam motocykl to stary gaźnikowy Triumph z koszem z dwójką przemarzniętych na kość Francuzów.
Bardzo byli dzielni. Za to przed Kołem spotkałem parę ekip motocyklowych które się z racji warunków pogodowych cofały. No i tak. W nocy zamarzający deszcz oblodził namiot i motocykl. Dwie godziny walki o to żeby jakoś zwinąć rezydencję i cóż – odwrót – kierunek Finlandia.
Los jest złośliwy. Kiedy renomowani dziennikarze motocyklowi z całej Europy zawiezieni (i odwiezieni potem z Alta) samolotem do Oslo – aby stamtąd ruszyć na Nordkapp najkrótszą drogą w imprezie którą Honda nazwała „rallye” delektowali się krajobrazami w słoneczku mój odwrót w kierunku Szwecji upływał w temp. do 5 st C i ulewie – aż do Sztokholmu. Front pogodowy przeszedł po prostu góry i stanął nad Szwecją i Finlandią. Czyli poszedł za mną.
Sparring z Rudolfem
Tam też w niekończących się lasach, gdzie pewnego dnia przez 650 km doliczyłem się 4 samochodów i jednej stacji benzynowej składającej się z 2 dystrybutorów oraz kartki z nr telefonu wpakowałem się w stado reniferów. Ominąłem co mogłem, ale Rudolf skoczył mi wprost w bok ustawiając mnie „żużlowo” i tylko dzięki temu, że gaz na full i odbiłem się drugą stroną motocykla od Rudolfa nr 2, który galopował sobie równolegle do motocykla zawdzięczam możliwość napisania tej relacji.
Być może uniknąłbym tej sytuacji gdybym był w formie. Ale nie byłem. Każdego kolejnego dnia słabłem, wilgoć była wszędzie, a jazdy nie ułatwiał mi kontuzjowany parę miesięcy wcześniej bark, który nie wiedzieć czemu nie chce się wyleczyć, a ciągłe zimno uaktywniło kontuzję. Cóż. Jechałem odcinkami w tych lasach trzymając w zasadzie motocykl jedną ręką, a dwie noce przespałem po prostu w kurtce bo nie mogłem jej z siebie sam ściągnąć.
I tak dotarłem do Sztokholmu gdzie słońce i całe 14 st C rozłożyły mnie i zakręty zacząłem robić na kwadratowo, a przy manewrach niczym początkujący adept sztuki motocyklowej zacząłem potykać się o własne koła i nogi. Spałem pół doby. Ale kiedy wstałem zaliczyłem trzecie co wielkości prywatne muzeum motocykli gdzie zgromadzono przeszło 400 sprzętów – co warto będzie osobno opisać. A potem już tylko prom Pollferies z Nynesham do Gdańska z barem grillowym na górnym odkrytym pokładzie – no istna bajka, potem burza (a jakże) z gradem aż do Bydgoszczy i szczęśliwy dotarłem do mety w Poznaniu.
Versys spisał się znakomicie. Żadnych najmniejszych awarii mimo niskich, nawet ujemnych temperatur i ciągłego deszczu. A spalanie? 4,9 litra jako średnie. Bo w Skandynawii mają ciut, ciut inną niż u nas benzynę.
Kiedy się już po powrocie pozbierałem doszedłem do wniosku, że do trzech razy sztuka. Chodź TAM pomyślałem sobie „nigdy więcej”. Ale podobno bywają TAM lata kiedy świeci słońce i jest ciepło, czym chciałbym wytłumaczyć sobie to, że skandynawskie pustkowia są tak magiczne, że gdziekolwiek na świecie bym nie pojechał – to nigdy nie doznam takiej przestrzeni jak tam.
Hm. A może by tak spróbować zimą?
Podziękowania
Chciałbym gorąco podziękować Dobrym Sklepom Motocyklowym – za doradztwo w czym, Pirelli Polska – na czym, Moto RP – za perfekcyjne przygotowanie Pana Versysa i Pollferies za przeprawę tam i z powrotem i specjalne podejście do motocyklistów. Oraz Łukaszowi, Tomkowi i Elizie za schronienie dla zbłąkanego wędrowca. A przede wszystkim Panu Versysowi za niezawodność i Panu Termosowi że trzymał nawet dobę ciepłą kawę.
![Lipcowy lód, mróz i waleczne renifery czyli Nordkapp na ostro [RELACJA]](https://motovoyager.net/wp-content/uploads/2017/07/norwegia-nordkapp-1.jpg)
Nordkapp – trasa wyprawy
![Lipcowy lód, mróz i waleczne renifery czyli Nordkapp na ostro [RELACJA]](https://motovoyager.net/wp-content/uploads/2017/07/norwegia-nordkapp-70.jpg)

















































