Spotkanie zarządu KTM AG z wierzycielami zakończyło się względnym sukcesem. Na jakiś czas odsunięto widmo całkowitego bankructwa i sprzedaży posiadanych przez grupę marek motocyklowych. Firma musi spłacić do 23 maja ok. 30% swoich zobowiązań, szacowanych na 548 mln euro. Produkcja motocykli w fabryce w Mattighofen ma być wznowiona od połowy marca.
Austriacka marka KTM zdołała pozbyć się miecza znad głowy, przynajmniej na jakiś czas. Na spotkaniu w sądzie w Wels, które odbyło się w poniedziałek 25 lutego, zaakceptowany został przedstawiony plan kolejnych działań. Wierzyciele mają otrzymać do 23 maja 2025 roku ok. 30% swoich pieniędzy, w łącznej kwocie 548 mln euro. Jest to dla nich słodko-gorzka sytuacja, gdyby bowiem nie zaakceptowali tej propozycji, otrzymaliby co najwyżej 15% od zarządcy masy upadłościowej. Dalsza spłata długów jest planowana w ramach wznowienia działalności i poprawy kondycji finansowej KTM AG.

Ruszają linie produkcyjne
Zawieszona w grudniu 2024 roku produkcja motocykli w zakładach w Mattighofen ma wystartować ponownie w połowie marca. KTM na spłatę zatwierdzonej części długów i bieżącą działalność będzie potrzebował 800 milionów euro. Niezbędne finansowanie udało się załatwić we współpracy z bankiem Citigroup Global Markets Europe AG. Ponadto dodatkowe pieniądze na inwestycje, w kwocie 150 mln euro, do swojego europejskiego oddziału przelał indyjski koncern Bajaj. Bardzo możliwe, że będzie chciał tym samym zwiększyć swoje udziały w KTM. Obecnie Hindusi posiadają 49,9% akcji w spółce Pierer Bajaj AG, do której z kolei należy 75% akcji KTM AG. Najważniejsze jest chyba to, że przynajmniej na jakiś czas odsunięto opcję zakupu KTM przez BMW, która skończyłaby się prawdopodobnie definitywnym zamknięciem fabryki w Austrii.

Gottfried Neumeister, dyrektor generalny Pierer Mobility AG, w komunikacie prasowym napisał: Jestem dziś wdzięczny i szczęśliwy. KTM wrócił na właściwe tory. Nasi pracownicy zrobili w ciągu ostatnich trzech miesięcy wszystko, aby zapewnić, że nasz wyścig będzie kontynuowany. Zamknęliśmy dzisiaj ważny rozdział. Ale jeden rozdział nigdy nie opowiada całej historii. Teraz możemy kontynuować wspaniałą historię KTM. Robimy to dla milionów fanów KTM na całym świecie, którym jesteśmy wdzięczni każdego dnia. Dla naszych zawodników, z których jesteśmy cholernie dumni. I dla naszej austriackiej lokalizacji, do której jesteśmy głęboko przywiązani w naszych sercach. KTM pozostaje jednym z najlepszych pracodawców w regionie Górnej Austrii.
