Policja wycofa radary Iskra-1, które nie spełniają prawnych wymagań i nie dają wiarygodnych wyników pomiarów. Niestety, zgodnie z decyzją Komendy Głównej Policji usuwanie trefnego sprzętu potrwa, nie wiadomo jak długo.

Iskra-1 to rosyjski radar ręczny, który homologację Głównego Urzędu Miar do użytku przez służby otrzymał albo przez pomyłkę, albo dzięki oszustwu. Polskie prawo dość jasno określa bowiem warunki, jakie powinny spełniać używane przez policję mierniki.

Urządzenia takie powinny umożliwiać identyfikację mierzonego pojazdu. Iskra-1 tego warunku wprawdzie nie spełnia, ale homologację wystawiono na… Iskrę Video, czyli ten sam radar wyposażony w wyświetlacz, którego to urządzenia policja niemal w ogóle nie używa.

Innym problemem Iskry-1, o czym wielokrotnie pisałem, są kompletnie niewiarygodne wyniki pomiarów. W eksperymentach, przeprowadzanych przez dziennikarzy i blogerów, radar Iskra wskazywał prędkość 40 km/h dla pojazdu stojącego na parkingu.

Szefom policji niewątpliwie dały do myślenia coraz częstsze wyroki sądów nieuznające mandatów nakładanych na podstawie wskazań Iskry-1. Kierowcy nie przyjmowali mandatów, słusznie nie zgadzając się na naciągane pomiary, które w wielu wypadkach nie miały nic wspólnego z rzeczywistością.

Komenda Główna Policji zdecydowała wycofać ze służby wszystkie 400 urządzeń. Nie nastąpi to jednak od razu – proces ma być rozciągnięty w czasie, w dodatku nie wiadomo jak długim. Oznacza to zatem, że choć policjanci wiedzą o fałszywych pomiarach, nadal będą je wykorzystywać do niezgodnego z prawem łupienia nas z kasy. Bo tak.

Jak działa Iskra-1

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ