Jeden z czołowych światowych dostawców systemów nawigacyjnych ogłosił swój coroczny raport TomTom Traffic Index 2024. Na podstawie miliardów kilometrów przejechanych przez kierowców wyposażonych w nawigację tej firmy stworzono ranking najbardziej zakorkowanych miast w 55 krajach świata. Ile czasu w korkach spędza średnio polski kierowca i jak wypadamy na tle innych państw?
TomTom nie tylko produkuje kompletne urządzenia do nawigacji, ale jest też największym dostawcą oprogramowania do systemów fabrycznie montowanych w nowych pojazdach. Najczęściej działają one w trybie online, dzięki czemu mogą korzystać z aktualizowanych na bieżąco informacji, np. tych o korkach, wypadkach i aktualnie najszybszych trasach. Z drugiej strony informacje z tych urządzeń trafiają też na serwery dostawcy usługi. I właśnie dzięki temu możliwe było stworzenie raportu TomTom Traffic Index 2024.
Miliony urządzeń, miliardy kilometrów
Autorzy raportu podają, że powstał on na podstawie informacji z ponad 600 milionów urządzeń, a pojazdy, w których z nich korzystano, przejechały aż 551 miliardów kilometrów. Jest to więc źródło miarodajnych wyników we wszystkich badanych aspektach. Porównano m.in. czas przejazdu odcinka o długości 10 km w centrach miast i całej aglomeracji, sumy godzin traconych w korkach oraz ich koszt, czy różnice w czasie dojazdu w zależności od pory dnia.

W ogólnym rankingu najbardziej zakorkowanych miast świata zwyciężył Londyn, w którym 10 km w centrum pokonamy średnio w 37 minut i 20 sekund. Kolejne niechlubne miejsca zajęły Dublin, Toronto, Mediolan, Lima, Bengaluru i Pune w Indiach, Bukareszt, Manila i Bruksela. „Najszybszym” miastem spośród 387 zbadanych jest amerykańskie Oklahoma City, w którym 10 km w centrum przejedziemy w 8 minut i 40 sekund.
Korki a sprawa polska
W raporcie TomTom Traffic Index 2024 znalazło się również 12 polskich miast. 10 km w centrum najdłużej będziemy pokonywać we Wrocławiu – przez 24 minuty i 40 sekund. Z kolei w obszarze metropolitalnym najwolniej jeździ się w Łodzi – 10 km średnio w 19 minut i 20 sekund. Zgodnie z raportem najbardziej „luźne” większe polskie miasta to Lublin, Białystok i Trójmiasto.

Warszawa zarówno w rankingu ogólnym, jak i wśród innych polskich miast, plasuje się mniej więcej pośrodku. Obliczono również, że polscy kierowcy, w zależności od miejsca zamieszkania i rodzaju wykorzystywanego paliwa, tracą z powodu korków ok. 300-450 zł rocznie. W rekordowym Wrocławiu spędzają w nich prawie 10 dni w roku!
Pełną wersję raportu możecie zobaczyć na stronie firmy TomTom. Dla nas wniosek jest tradycyjnie jeden: mniej aut, więcej motocykli i skuterów!
