NewsyMiędzynarodoweNadchodzą „fotoradary od wszystkiego”. Sprawdzą, czy nie jedziesz za szybko... i pod...

Nadchodzą „fotoradary od wszystkiego”. Sprawdzą, czy nie jedziesz za szybko… i pod wpływem

-

Jeszcze niedawno fotoradar kojarzył się głównie z jedną rzeczą: pamiątkową. fotką po przekroczeniu dozwolonej prędkości, na której jesteśmy tylko my i nasz pojazd. Nadchodzi jednak kolejna generacja tych urządzeń, które staną się prawdziwymi kombajnami do wykrywania wykroczeń drogowych. Nie tylko będą w stanie kontrolować wiele pojazdów na kilku pasach na raz, ale też ocenią (i prześlą opinię gdzie trzeba), czy np. dany kierowca korzysta w czasie jazdy z telefonu lub może być pod wpływem alkoholu i innych używek. 

Żółta skrzynka stojąca przy drodze, najczęściej w kolorze żółtym. Dla jednych wesołym, innym kojarzącym się raczej z ciężkimi mandatami do zapłacenia. Lista możliwości tych niemych szeryfów stale się rozszerza. Już dzisiaj niektóre z nich (np. MESTA Fusion RN) potrafią na raz monitorować nawet 32 pojazdy poruszające się po 8 pasach ruchu. W praktyce oznacza to stały nadzór nad ruchem na szerokich arteriach, gdzie klasyczne fotoradary osiągały swój limit.


Zrzut ekranu 2026 01 29 181545Szukasz akcesoriów motocyklowych? Jeśli tak, to polecamy sklep naszych przyjaciół z Motormind. Klikając w poniższy link i dokonując przez niego zakupów dokładacie cegiełkę do rozwoju i utrzymania naszego portalu. Dziękujemy!

Odzież i akcesoria motocyklowe – MotorMind


Co ważne, już niedługo taki nadzór ma obejmować nie tylko prędkość i wjazd na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Wraz ze stałym rozwojem technologii AI fotoradary będą potrafiły wykryć i rozpoznać szereg dodatkowych wykroczeń, takich jak jazda pod prąd, niedozwolone zawracanie czy niezachowania odstępu. Automatyka ma przejmować kolejne obszary kontroli, które do tej pory wymagały obecności patrolu policji.

Telefon, pasy i używki

To jednak nie wszystko – szczegółowej analizie nowych systemów będą poddawane nie tylko same pojazdy, ale też kierujący nimi ludzie. W Wielkiej Brytanii testowane są już kamery firmy Acusensus z bardzo ambitnym wachlarzem funkcji. Analiza obrazu i zachowania kierowcy ma im pozwalać wyłapywać m.in. korzystanie z telefonu w trakcie jazdy oraz brak zapiętych pasów. Najbardziej kontrowersyjna wydaje się jednak analiza przez algorytmy zachowania kierowcy. Porównując krótki film (na tyle, na ile udało się „złapać” z setkami tysięcy wzorców, system ma być w stanie wykryć, czy dana osoba może być pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Wtedy informacja trafi do policjantów, którzy mogą zatrzymać pojazd do kontroli i wykonania testów na obecność niedozwolonych substancji.

fotoradar warszawa CANARD 3
Fot. CANARD

To akurat ważne – kamera sama nie będzie kazała „dmuchać” ani nie podsunie testu na narkotyki. Ma tylko pomagać szybciej wytypować podejrzany pojazd i kierowcę. Dodatkową zaletą (choć dla wielu wątpliwą) systemu Acusensus ma być mobilność – te rozwiązania będą mogły działać nie tylko w stałych lokalizacjach, ale też np. być montowane na przyczepach lub w pojazdach.

CANARD nie próżnuje

Polskie CANARD nie ma jeszcze takich cudów na stanie, ale nie mamy wątpliwości, że zainteresuje się nimi, kiedy tylko przejdą testy i trafią do produkcji. Cena nie musi grać szczególnej roli, wpływów do budżetu na ten cel na pewno nie zabraknie. Sieć automatycznego nadzoru jest w naszym kraju systematycznie rozbudowywana. Stale pojawiają się nie tylko nowe, pojedyncze fotoradary, ale też całe systemy, np. coraz gęstsza sieć Odcinkowych Pomiarów Prędkości.

Jeżeli w niedalekiej przyszłości do gry jeszcze mocniej wejdą algorytmy (a tak zapewne będzie), realny stanie się scenariusz „multimandatu” – jednej, dużej kary obejmującej kilka naruszeń naraz, gdy system wykryje np. nadmierną prędkość, rozmowę przez telefon i brak zapiętych pasów w tym samym momencie.

Słynny warszawski fotoradar zniszczony po raz trzeci. Tym razem przetrwał 11 dni

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!
Motovoyager
Motovoyagerhttps://motovoyager.net
Nasi czytelnicy to wybrana grupa ludzi. Motocykliści, którzy w Internecie szukają inteligentnej rozrywki, konkretnych porad lub inspiracji do wyjazdów motocyklowych. Nie jesteśmy serwisem dla każdego, zdajemy sobie z tego sprawę i… uważamy, że jest to nasz atut. Nie znajdziesz u nas artykułów nastawionych jedynie na kliki, nie wnoszących niczego merytorycznego. Nasza maksyma to: informować, radzić, bawić nie zaśmiecając głów czytelników bezsensownymi treściami.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

POLECAMY

ZOBACZ RÓWNIEŻ