Nie ulega wątpliwości, że Rumunia to jeden z najpopularniejszych kierunków wyjazdów wśród polskich motocyklistów. Nic dziwnego, jest piękna, wciąż względnie niedroga, ma fajne drogi i leży niedaleko naszych granic. Pędząc ku słynnym rumuńskim trasom – Transalpinie i Transfogaraskiej – można zapomnieć o atrakcjach północnej części tego kraju. A jest ich całkiem sporo, jak chociażby fantastyczna droga nr 18, na którą wjedziemy tuż za granicą z Węgrami lub Ukrainą.
Postanowione – jedziemy do Rumunii! Lecimy przez malowniczą Słowację, po czym mamy przed sobą kawałek Węgier. Mówcie co chcecie, dla mnie to po prostu kilometry, które trzeba pokonać. Ten fragment państwa węgierskiego, wciśnięty między Słowację, Ukrainę i Rumunię, jest dla mnie nudny i bez klimatu, a w dodatku latem jest tam zazwyczaj straszliwa „patelnia”. Najważniejsze jednak, że pozwala dojechać do przejścia granicznego Petea. Do niedawna trzeba tam było odstać swoje lub próbować się wcisnąć w kolejkę. Na szczęście Rumunia jest już w strefie Schengen i można sobie po prostu śmignąć z węgierskiej na rumuńską stronę.
Szukasz akcesoriów motocyklowych? Jeśli tak, to polecamy sklep naszych przyjaciół z Motormind. Klikając w poniższy link i dokonując przez niego zakupów dokładacie cegiełkę do rozwoju i utrzymania naszego portalu. Dziękujemy!
Odzież i akcesoria motocyklowe – MotorMind
Tutaj też nie czekają nas początkowo żadne rewelacje. Jedziemy po płaskim terenie wśród pól. Jeżeli macie jeszcze siły po trasie z Polski, polecam ominąć pierwsze większe miasto – Satu Mare – i dojechać do Baia Mare. To miasto również nie kipi atrakcjami i widokami, ale jest dobrą bazą wypadową na drogę, która dziś nas szczególnie interesuje. O, przepraszam, można podjechać pod najwyższą budowlę Rumunii, czyli ponad 350 metrowy komin miejscowej huty miedzi.

Stoi on niestety w przygnębiającym sąsiedztwie starych zakładów i warsztatów oraz romskiego getta (bo osiedlem tego nazwać nie sposób). Na szczęście wystarczy przejechać kilka przecznic w kierunku zielonych wzgórz otaczających miasto od północy i już wiemy, że jeszcze tego dnia będzie pięknie.
Droga nr 18: trzęsienie ziemi
Wjeżdżamy na drogę nr 18, wylotówkę z Baia Mare w kierunku wschodnim. Niedługo później mijamy miasteczko Baia Sprie i robi się jak u Hitchcocka: zaczynamy od trzęsienia ziemi. Przed nami talerz pełen asfaltowego makaronu. Od pierwszej (na skrzyżowaniu z drogą 183C) do ostatniej serpentyny na tym odcinku jest prawie 18 km. Dla porównania, nasze „kultowe” Słonne to ledwie 4 km znacznie mniej pokręconej trasy. Zobaczcie sami, jak to wygląda na mapie i zdjęciach.

Kiedy już wjedziemy na przełęcz, nie wiedząc do końca, gdzie jest lewo, prawo, góra i dół, ani co się przed chwilą wydarzyło, wita nas w swoich progach duży zajazd. Można tam łyknąć coś zimnego, zrobić krótką przerwę i… lecieć na dół. A potem znów w górę i znów na dół. Fani torowania i latania po winklach mogą przeznaczyć na to miejsce cały dzień z wyjazdu, na pewno nie będą się nudzić.

Kiedy byłem tam trzy lata temu, droga była wylana świeżutkim, gładkim i przyczepnym asfaltem, w dodatku prawie pusta. Mój zachwyt byłby jeszcze większy, gdybym poprzedniego dnia nie przeszedł zatrucia pokarmowego…

Droga nr 18 dochodzi pod granicę z Ukrainą, po czym gwałtownie odbija na południowy wschód i biegnie wzdłuż Parku Narodowego Maramures. Jest już mniej poplątana, ale wciąż oferuje kojące widoki. Trzeba tylko uważać na plamy oleju spod ciężarówek.
![Rumunia dzien 2 2 Rumunia. Droga nr 18 – powitalny makaron [trasy motocyklowe, GPX do pobrania]](https://motovoyager.net/wp-content/uploads/2023/07/Rumunia-dzien-2-2.jpg)
„Osiemnastka” kończy się obok wsi Iacobeni, gdzie wpada w trasę nr 17. Jeżeli pojedziemy nią, a następnie 17B dalej na południowy wschód, dotrzemy do pięknego jeziora Bicaz, a następnie (już drogą 12C) do słynnego kanionu o tej samej nazwie. Ale to już temat na kolejną opowieść.
![Rumunia motocyklem Rumgaria dzień 3 3 Rumunia. Droga nr 18 – powitalny makaron [trasy motocyklowe, GPX do pobrania]](https://motovoyager.net/wp-content/uploads/2023/07/Rumunia-motocyklem-Rumgaria-dzien-3-3.jpg)
Trasę GPX możecie pobrać TUTAJ. Szerokości i dobrej zabawy na tych nieprzyzwoicie fajnych zakrętach!
Droga nr 18, Baia Sprie-Mara, Rumunia: informacje
Długość trasy: 30 km, w tym serpentyny: 17,5 km
Nawierzchnia: asfalt
Serpentyny: liczne, ciasne, zacieśniające się
Stopień trudności: średni/trudny
