[sam id=”24″ codes=”true”]Na jednej z nadchodzących wielkich imprez targowych powinniśmy zobaczyć nową wersję popularnego Suzuki V-Strom 650. Model oznaczony symbolem DL-650X będzie prawdziwym wyprawowym twardzielem, na którego czekamy od dawna.
Informacje o nowym motocyklu wyciekły, jak to często bywa z wszelkimi wyciekami, w zupełnie niespodziewanym miejscu. Jeden z holenderskich serwisów dotarł do katalogu części Suzuki, w którym dostępne są elementy do tajemniczego modelu DL-650X. Opatrzono go również rysunkami, które nie pozostawiają wątpliwości – mamy do czynienia z rasowym wyprawowym enduro.
[sam id=”11″ codes=”true”]
Charakterystyczny dla nowej wersji będzie wystający „dziób”, który znamy już z V-Stroma 1000. Wygląda na to, że Suzuki postanowiło uczynić z tego fikuśnego kawałka plastiku wspólny mianownik dla swojej klasy „adventure”. Także szprychowe koła z oponami z głębokim bieżnikiem są dosyć jednoznaczne.
Od dłuższego czasu brak na rynku przystępnego cenowo rasowego wyprawowego enduro, a bulwarowa oferta japońskiej Wielkiej Czwórki mocno rozczarowywała. Zadziorny mały „Sztormiak” i pogłoski o rychłym zmartwychwstaniu Hondy Africa Twin dają nadzieję na powrót do emocji z pionierskich czasów tego segmentu. Czekamy zatem na targi Intermot i EICMA – w tym roku mogą być skalane błotem. Oby!


Żadna to to ostrzejsza wersja, tylko kolejny lifting. Żeby Dl stał się enduro (takie PRAWDZIWE enduro) to musiałby mieć dużo większe skoki zawieszeń, większy prześwit i minus 20-30 kg masy. To świetny turystyk, a szprychowe kółka to taka zagrywka marketingowa żeby się jeszcze z rok sprzedawał. Ciekawe kiedy będzie prawdziwy następca i oby miał nowy silnik bo stary fajny ale ileż lat można….
Jarson. a jak się pojawi to znowu będziesz chwalił. Zastanów się co piszesz
Arek – Dl-a chwalę bo jest za co, sam tym od lat jeżdzę i nie mam zamiaru wymieniać. Ale enduro z niego przez dziobek i szprychowe koła nie zrobią. Zreszta po co?
Zapomniałeś co napisałeś na pewnym forum na temat nowego 1000???? A potem tak „słodko ” go opisywałeś w gazetach i na ytb. ŻENADA . Dl jest super i jak każdy model piddawany jest liftingowi.” tobie też by się przydał”
Arku – napisałemże mi się jie podoba. A co do testu to nie wiem czy jest łodko – przeczytaj sobie może uważnie test – jest cały, bardzo długi i szczegółowy u mnie na stronie. Nie wydaje mi się żeby był „słodki”. Kończy sie stwierdzeniem, że ja tego motocykla nie kupię. I wyjasniam dalczego wybrałbym nadal małego Dl-a. Więc do słodyczy mu daleko….
Mi osobiscie lifting pewnie by przydał bo latka lecą, jak sfinansujesz to chętnie skorzystam :-)
Obecnie strasznie mi się podoba nowy Kawasaki Versys 650 – 2015. Ale jezdzić bee moim starym Dl-em. Bo go po prostu lubię.
Co następnie oczywiście uczynił…. sprzedając swoją Mechaniczną Pomarańczę i kupując Kawasaki Versys’a. Dodam jeszcze Jarku, że zawsze upierałeś się że nigdy nie kupisz motocykle bez podnóżka centralnego, czyli takiego właśnie Versys’a. Haga miał rację, w 70% motocykl kupuje się oczami.