W czerwcu 2021 roku wprowadzone zostały przepisy, które sprawiły, że pierwszeństwo na przejściu dla pieszych oraz w momencie zbliżania się do niego otrzymali niechronieni uczestnicy ruchu drogowego. W teorii takie zmiany miały znacznie poprawić ich bezpieczeństwo i zmniejszyć liczbę potrąceń. Jak wyszło w praktyce?
Od stycznia do maja 2021 roku doszło do 732 wypadków na przejściach dla pieszych, w których śmierć poniosło 45 osób, a 707 zostało rannych. W tym samym okresie w 2022 roku potrąceń było aż 1010 – 962 rannych i 60 zgonów. Eksperci zakładali, że zmiana pierwszeństwa sprawi, że kierowcy zachowają w tych szczególnych miejscach więcej ostrożności, co przełoży się na zmniejszenie liczby zdarzeń drogowych z udziałem niechronionych uczestników ruchu drogowego. Finalnie okazało się jednak, że piesi z ogromnym entuzjazmem zaczęli korzystać z nowych praw, bezpardonowo wchodząc na jezdnię tuż przed przejeżdżające samochody.
Szybko okazało się, że piesi nie potrafią korzystać z nowych przepisów i pojawiła się fala wtargnięć przed przejeżdżające pojazdy. Przepisy musiały zostać nieco zmienione i wprowadzony został mandat karny w wysokości 300 złotych za korzystanie z urządzeń elektronicznych w momencie zbliżania się i przechodzenia przez przejście dla pieszych. W okresie od 1 stycznia do 31 sierpnia 2022 roku policja nałożyła na pieszych 2495 mandatów właśnie za to wykroczenie.
Wyjaśnienie nowych przepisów – kim jest pieszy wchodzący i czy należy mu ustąpić pierwszeństwa?

Pieszy powinien mieć obowiązek zatrzymania się przed wejściem na pasy i basta.