NajnowszeZdała na prawo jazdy za niemal tysięcznym razem. Czy powinna mieć prawko?

Zdała na prawo jazdy za niemal tysięcznym razem. Czy powinna mieć prawko?

-

Polskie kombatanckie opowieści o walce w kilku podejściach o prawo do kierowania pojazdami (a czasem i o godność) mogą zblednąć przy doniesieniach z reszty świata. Pewna uparta Koreanka bardzo potrzebowała auta do pracy zawodowej. Na zdobycie uprawnień potrzebowała kilku lat i… 960 prób.

Jeśli handlujesz warzywami, owocami i innymi darami wspomaganej natury, to wiesz, że latanie ze skrzynkami pieszo, z wózkiem lub rowerem jest mało efektywne, za to bardzo męczące. Taki właśnie zawód wykonuje pani Cha Sa-soon z Korei Południowej, która w pewnym momencie przytomnie stwierdziła, że bez auta ani rusz. Rozpoczęła więc proces zdobywania prawa jazdy, by móc w pełni legalnie wozić swój towar. 

Zdała na prawo jazdy za niemal tysięcznym razem. Czy powinna mieć prawko?
Zdj. Reddit

Historia jakich wiele, która po kilku tygodniach powinna się zakończyć z wymarzonym blankietem w dłoni. Niestety proces zdobywania prawa jazdy zajął tej 69-letniej dziś pani „nieco więcej” niż innym. Po raz pierwszy przystąpiła do egzaminów w kwietniu 2005 roku i przez trzy lata robiła to pięć razy w tygodniu. Pięć-razy-w-tygodniu! Po tym okresie jej zapał nieco zmalał, ale nie zgasł. Pojawiała się w ośrodku szkoleniowym dwa razy w tygodniu. Aż w końcu zdała. Za 960 razem!

Jak zdać prawo jazdy na motocykl za pierwszym razem, ile procent ludzi zalicza egzamin kat. A za 1 podejściem? [teoria, praktyka, triki]

Pracownicy szkoły jazdy pożegnali swoją wierną kursantkę bukietem kwiatów. Jak twierdzą, widząc jej upór nie mieli odwagi powiedzieć jej, żeby dała sobie spokój. Pani Cha Sa-soon stała się w Korei bardzo popularna, wystąpiła nawet w reklamie jednego z modeli Hyundaia, a koncern podarował jej auto na własność. A ty, jak długo byłbyś w stanie walczyć o swoje marzenia? 

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!
Motovoyager
Motovoyagerhttps://motovoyager.net
Nasi czytelnicy to wybrana grupa ludzi. Motocykliści, którzy w Internecie szukają inteligentnej rozrywki, konkretnych porad lub inspiracji do wyjazdów motocyklowych. Nie jesteśmy serwisem dla każdego, zdajemy sobie z tego sprawę i… uważamy, że jest to nasz atut. Nie znajdziesz u nas artykułów nastawionych jedynie na kliki, nie wnoszących niczego merytorycznego. Nasza maksyma to: informować, radzić, bawić nie zaśmiecając głów czytelników bezsensownymi treściami.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

POLECAMY

ZOBACZ RÓWNIEŻ