Yamaha MT-09 Tracer jako chiński Ogniomiot

Startuję. Trzycylindrowy silnik przypomina mi coś dawno zapomnianego… Tak! To Tico, małe zielone autko, które w latach 90. szturmem podbiło polskie drogi i zniknęło tak szybko jak szybko się pojawiło.
Na szczęście traumatyczne wspomnienie wypaczeń koreańskiej motoryzacji ulatnia się wraz z odkręcaniem manetki. Nieprawdopodobnie żwawy silnik MT-09 ciągnie od samego dołu, a kiedy wskazówka przekracza 4000 obr/min jednostka napędowa niczym chiński smok ogniomiot pluje mocą jak oszalała – aż do odcinki przy ponad 11000 obr/min.
Zdecydowanie Yamaha MT-09 Tracer nie jest łagodnym turystykiem dla emeryta. Demoniczny silnik zachęca do dzikich harców na jednym kole, atomowych przyspieszeń i efektownych stoppie.
W tych ostatnich wydatnie pomagają bardzo skuteczne hamulce, seryjnie wyposażone w ABS. Jeśli już musiałbym się do czegoś przyczepić, wolałbym, żeby częstotliwość działania systemu antypoślizgowego była nieco większa.

Yamaha MT-09 Tracer wyposażona jest w 3 mapy zapłonu – standardową, sportową (A) i deszczową (B). Po odpaleniu silnik pracuje na mapie standardowej, ale w każdym momencie można ją zmienić na mapę B lub A.
W trybie B silnik nieco się uspokaja, wolniej wkręca na obroty, co przydaje się podczas deszczu albo przy spokojnej jeździe – na przykład w korkach lub z plecaczkiem. Po wybraniu mapy A silnik staje się narowisty (w pozytywnym znaczeniu) i zachęca do maksymalnego wykorzystywania możliwości jednostki napędowej.
Układ można wyłączyć – to dobra wiadomość dla każdego, kto ceni wolność wyboru.

Yamaha MT-09 Tracer
Twarde zawieszenie świetnie radzi sobie z nierównościami, a zakręty można pewnie pokonywać nawet w niezłym przechyle. Yamaha MT-09 Tracer wstaje z zakrętu i kładzie się w niego jak dobrze wytrenowany pies. Co istotne, w ogóle nie czuję, że śmigam 210-kilogramowym motocyklem. Nawet podczas manewrów mogę nim wywijać jak chcę.

Jeździłem trochę Tracerem i mogę podpisać się zdecydowanie pod tym artykułem – zostały wymienione wszystkie wady i zalety jakie mnie osobiście przyszły do głowy po zejściu z motocykla. Malowanie oczywiście kwestia gustu, ale w bordo wygląda bardzo dobrze. Dźwięk na fabrycznym wydechu – całkiem ok. Jeśli ktoś szuka mocno uniwersalnego, szosowego sprzęta to moim zdaniem ciężko znaleźć dla niego obecnie konkurencję, oczywiście jeśli chodzi o sprzęt z salonu i cenę zakupu. Co do bagażowych akcesoriów – rynek już oferuje zdecydowanie lepsze i tańsze wyposażenie (SW-MOTECH, GIVI) niż oryginalne.
Ta Yamaszka przypomina trochę taką wieloletnią żonę – niezbyt ładna, nudna, przewidywalna, i nikt się za nią na ulicy nie obejrzy… jednak z drugiej strony, ma wszystko co trzeba, nie za droga w utrzymaniu, i nie wystawi Cię do wiatru w najmniej oczekiwanym momencie Twej podróży przez życie.
87,5 Nm tyłka nie urywa, ale dla łysiejącego czterdziestolatka z oponą na pasie, będzie jak randka z Jessicą Albą. Spoko maszyna.
To raczj opinia kogoś kto nie jechał tracerem.Właśnie takiego zakupiłem.Przesiadka z NC 700x To jak przesiadka z szybowca na f 16.Abs ,trakcja,navigacja super silnik i wiele innych plusów za 41tysi.Dla mnie rewelacja.
Naprawdę zrobiłeś stoppie z ABSem?
Leszek, czy ty nie mieszkasz przypadkiem w Sz-nie na B. Księżnej Jolanty :)? Bo tam ktoś dwa sezony stawiał białego NC700x a w tym sezonie stoi właśnie nowy Tracer…
Niestety jeździłem tracerem i zawiodłem się. Silnik oczywiście spoko, ale turbulencje gorsze niż na moim TDM mimo że szyba jest całkiem wysoka i wąska. To dyskwalifikuje go w moich oczach jak sprzęt na długie trasy. Lepszą ochronę daje NC750X i V-strom 650 na standardowych szybach. Zawieszenie i siedzenie pierońsko twarde, światła choć ledowe nie wydają się zbyt mocne (subiektywna ocena w świetle dziennym). Podobno była też akcja serwisowa skrzyni biegów ???
PS o gustach się nie dyskutuje ale nie zgodzę się że nikt się za tracerem nie obejrzy, to najbardziej futurystyczny sprzęt jaki widziałem i z pewnością każdy na niego zwróci uwagę. Mocy i momentu zabraknie jedynie temu co zszedł z litra sportowego.
Najbardziej futurystyczny? A widziałeś to? :)
Nie,Ja mieszkam w Ełku miałem czarnego NC 700X a teraz kupiłem Tracera u Bartka w Olsztynie.Fakt że szyba poszła na śmietnik.Kupiłem Pluig i inna jazda do 150 km/h nie trzeba sie pochylać i jest cicho.Poza tym dla mnie skrzynia jest ok bez problemu biegi chodzą,jak się chce bez sprzegła gładko w górę i dół.Poza tym NC strasznie wibrował i przy 6000 koniec zabawy a tu dopiero od 6000 czujesz że to szatan.Polecam…..spalanie średnie 4.6
Każdy motocykl to wypadkowa wielu, często sprzecznych czynników, krojonych do oczekiwań potencjalnych nabywców a ci chcą więcej mocy za małe pieniądze . W TDM też miałem turbulencje to założyłem deflektor a zbyt twarde i wąskie siedzenie (jak dla mnie)poprawiłem z nowym obszyciem.Przecież te drobiazgi poprawiające nasz komfort-inny dla wysokich,niskich,chudych i chudych inaczej- są integralną częścią motozakręcenia dającą napęd producentom akcesoriów.
Dzień dobry
Ciekawy artykuł oraz komentarze, czy możecie napisać jakiego wzrostu jesteście, ja mam 174 cm i zastanawiam się czy nie będzie problemu z stabilnością na parkingu czy światłach, bo dotykanie pazurami podłoża to nic bezpiecznego. wiem że w standardzie jest 845 mm w najniższym położeniu, jednak nie jestem pewny czy to wystarczy.
Ciężko Ci doradzić czy wystarczy. Po prostu musisz usiąść na nim, a najlepiej się przejechać. Wybierz się do najbliższego dealera Yamahy, to załatwi sprawę…
Dziekuje, to chyba najlepsze wyjście.