Yamaha MT-09 Tracer, zapowiadana jako następczyni modelu TDM900, protoplastce z pewnością dorównuje uniwersalnym charakterem. Turystycznej wersji MT-09 bliżej jednak do zadziornego nakeda, niż do rasowego turystyka.

Tekst i zdjęcia: Paweł Ptasiewicz

Kiedy na rynku pojawiła się Yamaha MT-09 było jasne, że ten naked to bazowa wersja dla różnych modeli. Znakomity silnik, łatwo modyfikowalna rama i niska cena miały zapewnić linii opartej o MT-09 niebywały sukces rynkowy.



Jak dotąd założenia strategów z Iwata wydają się sprawdzać – Yamaha MT-09 sprzedaje się bardzo dobrze. Aby zminimalizować ryzyko chłodnego przyjęcia nowej wersji, marketingowcy Yamahy postanowili wspomóc nadejście Tracera legendą TDM900 – motocykla, który przez lata produkcji zyskał opinię niezawodnego towarzysza najdalszych wyjazdów.

Yamaha MT-09 Tracer
Yamaha MT-09 Tracer

Choć oficjalnie nie powoływano się na zasłużoną protoplastkę, zapowiedzi medialne huczały od porównań nadchodzącej nowości do TDM 900. Nie da się jednak ukryć, że Yamaha MT-09 Tracer to całkiem nowy byt i odległa epoka – zarówno technologicznie, jak i pod względem komfortu podróży.

Pożyczone koła

Kiedy Yamaha MT-09 Tracer trafia do mych rąk mam mieszane uczucia. Z jednej strony motocykl wygląda naprawdę fajnie – bryła jest spójna i dobrze wyważona stylistycznie, nie mam poczucia, że do nakeda doklejono po prostu owiewki.

Z drugiej jednak strony, mimo zastosowania fajnych materiałów (np. plastiku imitującego karbon), kolorystyka testowego motocykla jest okropna. Połączenie niebieskiego ze srebrnym zupełnie nie trafia w mój gust – Tracer sprawia wrażenie składaka.

Najgorzej prezentują się koła, które wyglądają jak pożyczone z innego modelu. W bordowym lub czarnym malowaniu motocykl wygląda o wiele lepiej.

Yamaha MT-09 Tracer
Yamaha MT-09 Tracer

Już na pierwszy rzut oka widać, że Yamaha MT-09 Tracer aspiruje do tytułu rasowego turysty. Ma wygodną (regulowaną na wysokość!) kanapę, centralną podstawkę, handbary, ogrzewane manetki.

Przed naporem wiatru, oprócz ciekawie wystylizowanych owiewek, chroni kierowcę regulowana w prosty sposób szyba. Po prostu luksus.

No, powiedzmy niemal luksus – akcesoryjne “kufry” okazują się być wykonane z materiału, jakiegoś filcu czy innego podobnego paskudztwa. Dlaczego Yamaho? Dlaczego zamiast miękkiego ABS nie zastosowałaś twardego?

Yamaha MT-09 Tracer
Yamaha MT-09 Tracer

Pocieszeniem jest całkiem przyzwoita przestrzeń bagażowa szmacianych “kufrów” – każdy z nich pomieści 25 litrów bagażu. Niestety – kask szczękowy się nie zmieści. Większość udogodnień okazuje się dodatkowymi akcesoriami z katalogu Yamahy – mnie podczas testu najbardziej ucieszył dedykowany specjalnie do tego modelu układ wydechowy Akrapović.

Yamaha MT-09 Tracer – dane techniczne

Silnik trzycylindrowy, chłodzony cieczą
Pojemność 847 cm3
Moc 115 KM
Maks mom. obr. 87,5 Nm (8500 obr./min.)
Skrzynia biegów 6-biegowa
Napęd łańcuch
Hamulec przedni hydrauliczny dwutarczowy
Hamulec tylny hydrauliczny jednotarczowy
Wymiary (dł. x szer. x wys.) 2160 X 950 X 1345 mm
Wysokość siodła 845/860 mm
Ciężar z płynami 210 kg
Zbiornik paliwa 18 litrów
Cena 40 900 zł

Reguluję wysokość siedzenia – wystarczy przestawić specjalną podkładkę – i zasiadam na kanapie. Tracer jest dość wysoki, co przy moim wzroście (190 cm) jest sporą zaletą.

Konstruktorzy przewidzieli także możliwość regulacji kierownicy, więc kilka ruchów kluczem i manetki idealnie dopasowują się do moich ponadnormatywnych kończyn. Przydałby się nieco większy zakres regulacji szyby – nawet w najwyższym jej położeniu, podczas jazdy moją głową rzuca we wszystkie strony.

Yamaha MT-09 Tracer
Yamaha MT-09 Tracer

Kanapa jest nieco twarda lub – używając bardziej wyrafinowanego określenia – sprężysta. Po kilkudziesięciu kilometrach jazdy Yamahą MT-09 Tracer mięśnie pośladków wyraźnie dają o sobie znać, a odczucia te pogłębiają się z każdym kolejnym metrem.

Podobne odczucia ma także pasażerka. Z całą pewnością jednak oprócz zbyt twardego tapicerowania, pozycja na motocyklu jest zarówno dla kierowcy, jak i pasażerki wygodna – plecaczek nie zsuwa się na mnie przy każdym hamowaniu.

Yamaha MT-09 Tracer
Yamaha MT-09 Tracer

Prosty i czytelny kokpit przywodzi mi na myśl czarno-białe telewizory turystyczne z ZSRR – zapewne ze względu na siermiężną czarną obudowę. Na szczęście podobieństwa na tym się kończą.

Wyświetlacz, oprócz podstawowych funkcji, podaje także czas, informację o nastawach podgrzewania manetek, temperaturze otoczenia, temperaturze silnika, mapie silnika. Obsługa radzieckiego telewizorka jest przy tym intuicyjna.


10 KOMENTARZE

  1. Jeździłem trochę Tracerem i mogę podpisać się zdecydowanie pod tym artykułem – zostały wymienione wszystkie wady i zalety jakie mnie osobiście przyszły do głowy po zejściu z motocykla. Malowanie oczywiście kwestia gustu, ale w bordo wygląda bardzo dobrze. Dźwięk na fabrycznym wydechu – całkiem ok. Jeśli ktoś szuka mocno uniwersalnego, szosowego sprzęta to moim zdaniem ciężko znaleźć dla niego obecnie konkurencję, oczywiście jeśli chodzi o sprzęt z salonu i cenę zakupu. Co do bagażowych akcesoriów – rynek już oferuje zdecydowanie lepsze i tańsze wyposażenie (SW-MOTECH, GIVI) niż oryginalne.

  2. Ta Yamaszka przypomina trochę taką wieloletnią żonę – niezbyt ładna, nudna, przewidywalna, i nikt się za nią na ulicy nie obejrzy… jednak z drugiej strony, ma wszystko co trzeba, nie za droga w utrzymaniu, i nie wystawi Cię do wiatru w najmniej oczekiwanym momencie Twej podróży przez życie.
    87,5 Nm tyłka nie urywa, ale dla łysiejącego czterdziestolatka z oponą na pasie, będzie jak randka z Jessicą Albą. Spoko maszyna.

    • To raczj opinia kogoś kto nie jechał tracerem.Właśnie takiego zakupiłem.Przesiadka z NC 700x To jak przesiadka z szybowca na f 16.Abs ,trakcja,navigacja super silnik i wiele innych plusów za 41tysi.Dla mnie rewelacja.

  3. Leszek, czy ty nie mieszkasz przypadkiem w Sz-nie na B. Księżnej Jolanty :)? Bo tam ktoś dwa sezony stawiał białego NC700x a w tym sezonie stoi właśnie nowy Tracer…

  4. Niestety jeździłem tracerem i zawiodłem się. Silnik oczywiście spoko, ale turbulencje gorsze niż na moim TDM mimo że szyba jest całkiem wysoka i wąska. To dyskwalifikuje go w moich oczach jak sprzęt na długie trasy. Lepszą ochronę daje NC750X i V-strom 650 na standardowych szybach. Zawieszenie i siedzenie pierońsko twarde, światła choć ledowe nie wydają się zbyt mocne (subiektywna ocena w świetle dziennym). Podobno była też akcja serwisowa skrzyni biegów ???

    • PS o gustach się nie dyskutuje ale nie zgodzę się że nikt się za tracerem nie obejrzy, to najbardziej futurystyczny sprzęt jaki widziałem i z pewnością każdy na niego zwróci uwagę. Mocy i momentu zabraknie jedynie temu co zszedł z litra sportowego.

      • Nie,Ja mieszkam w Ełku miałem czarnego NC 700X a teraz kupiłem Tracera u Bartka w Olsztynie.Fakt że szyba poszła na śmietnik.Kupiłem Pluig i inna jazda do 150 km/h nie trzeba sie pochylać i jest cicho.Poza tym dla mnie skrzynia jest ok bez problemu biegi chodzą,jak się chce bez sprzegła gładko w górę i dół.Poza tym NC strasznie wibrował i przy 6000 koniec zabawy a tu dopiero od 6000 czujesz że to szatan.Polecam…..spalanie średnie 4.6

  5. Każdy motocykl to wypadkowa wielu, często sprzecznych czynników, krojonych do oczekiwań potencjalnych nabywców a ci chcą więcej mocy za małe pieniądze . W TDM też miałem turbulencje to założyłem deflektor a zbyt twarde i wąskie siedzenie (jak dla mnie)poprawiłem z nowym obszyciem.Przecież te drobiazgi poprawiające nasz komfort-inny dla wysokich,niskich,chudych i chudych inaczej- są integralną częścią motozakręcenia dającą napęd producentom akcesoriów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.