Turystyczny bonus

Yamaha MT-09 Tracer nie jest oczywiście pozbawiona kilku denerwujących wad. Oprócz odpustowo-druciarskiego malowania i kufrów z fizeliny na wymianę zasługuje boczna stopka. Kiedy siedząc na motocyklu próbuję ją rozłożyć, moja stopa haczy o podnóżek.
Problem znika kiedy rozkładam ją stojąc obok motocykla, ale kto tak rozkłada boczną stopkę? Lepsza mogłaby być także widoczność w lusterkach – niemal połowę ich powierzchni zajmowały moje rękawy.
Kupując Tracera z pewnością nie zdecydowałbym się na oryginalne kufry – miękka torebka dobra jest na frytki, kufer powinien być sztywny, żeby w razie wypadku ochronił moją nogę i co wrażliwsze części plastikowe.

Wolałbym też, żeby zbiornik paliwa mieścił więcej niż 18 litrów. Przy średnim spalaniu 5,5 litra daje to wprawdzie przyzwoity zasięg ok. 320 km, ale kiedy chciałbym trochę poszaleć, benzyny zaczyna brakować zadziwiająco szybko.
Yamaha MT-09 Tracer (test): plusy-minusy
+ demoniczny silnik
+ spora przydatność do turystyki
+ wygodna pozycja kierowcy i pasażera
+ przyzwoite spalanie
+ świetna poręczność
– miękkie „kufry” (akcesoryjne)
– koszmarne niebiesko-srebrne malowanie
– problem z rozkładaniem stopki
Na wszystkie te utyskiwania trzeba jednak spojrzeć przez pryzmat jednego ważnego założenia. Yamaha MT-09 Tracer to nie typowy turysta, to Zwierzę Mocy. Wszelkie turystyczne udogodnienia są tutaj tylko bonusem, za który trzeba dopłacić 10 tysięcy zł w stosunku do MT-09.
Mimo większego skoku zawieszenia i rozbudowanych owiewek, Tracer nie jest milusim turystykiem dla niemieckiego emeryta.
To demon mocy w eleganckim sportowym garniturze od Hilfigera. To komandos w hawajskiej koszuli i lnianych spodniach, który w barze jest zwykłym hotelowym gościem, ale kiedy trzeba obezwładni czterdziestu zadziornych byczków na plażowym disco.

Yamaha MT-09 Tracer [TEST]. Zwierzę mocy w turystycznym garniturze [TEST]

Jeździłem trochę Tracerem i mogę podpisać się zdecydowanie pod tym artykułem – zostały wymienione wszystkie wady i zalety jakie mnie osobiście przyszły do głowy po zejściu z motocykla. Malowanie oczywiście kwestia gustu, ale w bordo wygląda bardzo dobrze. Dźwięk na fabrycznym wydechu – całkiem ok. Jeśli ktoś szuka mocno uniwersalnego, szosowego sprzęta to moim zdaniem ciężko znaleźć dla niego obecnie konkurencję, oczywiście jeśli chodzi o sprzęt z salonu i cenę zakupu. Co do bagażowych akcesoriów – rynek już oferuje zdecydowanie lepsze i tańsze wyposażenie (SW-MOTECH, GIVI) niż oryginalne.
Ta Yamaszka przypomina trochę taką wieloletnią żonę – niezbyt ładna, nudna, przewidywalna, i nikt się za nią na ulicy nie obejrzy… jednak z drugiej strony, ma wszystko co trzeba, nie za droga w utrzymaniu, i nie wystawi Cię do wiatru w najmniej oczekiwanym momencie Twej podróży przez życie.
87,5 Nm tyłka nie urywa, ale dla łysiejącego czterdziestolatka z oponą na pasie, będzie jak randka z Jessicą Albą. Spoko maszyna.
To raczj opinia kogoś kto nie jechał tracerem.Właśnie takiego zakupiłem.Przesiadka z NC 700x To jak przesiadka z szybowca na f 16.Abs ,trakcja,navigacja super silnik i wiele innych plusów za 41tysi.Dla mnie rewelacja.
Naprawdę zrobiłeś stoppie z ABSem?
Leszek, czy ty nie mieszkasz przypadkiem w Sz-nie na B. Księżnej Jolanty :)? Bo tam ktoś dwa sezony stawiał białego NC700x a w tym sezonie stoi właśnie nowy Tracer…
Niestety jeździłem tracerem i zawiodłem się. Silnik oczywiście spoko, ale turbulencje gorsze niż na moim TDM mimo że szyba jest całkiem wysoka i wąska. To dyskwalifikuje go w moich oczach jak sprzęt na długie trasy. Lepszą ochronę daje NC750X i V-strom 650 na standardowych szybach. Zawieszenie i siedzenie pierońsko twarde, światła choć ledowe nie wydają się zbyt mocne (subiektywna ocena w świetle dziennym). Podobno była też akcja serwisowa skrzyni biegów ???
PS o gustach się nie dyskutuje ale nie zgodzę się że nikt się za tracerem nie obejrzy, to najbardziej futurystyczny sprzęt jaki widziałem i z pewnością każdy na niego zwróci uwagę. Mocy i momentu zabraknie jedynie temu co zszedł z litra sportowego.
Najbardziej futurystyczny? A widziałeś to? :)
Nie,Ja mieszkam w Ełku miałem czarnego NC 700X a teraz kupiłem Tracera u Bartka w Olsztynie.Fakt że szyba poszła na śmietnik.Kupiłem Pluig i inna jazda do 150 km/h nie trzeba sie pochylać i jest cicho.Poza tym dla mnie skrzynia jest ok bez problemu biegi chodzą,jak się chce bez sprzegła gładko w górę i dół.Poza tym NC strasznie wibrował i przy 6000 koniec zabawy a tu dopiero od 6000 czujesz że to szatan.Polecam…..spalanie średnie 4.6
Każdy motocykl to wypadkowa wielu, często sprzecznych czynników, krojonych do oczekiwań potencjalnych nabywców a ci chcą więcej mocy za małe pieniądze . W TDM też miałem turbulencje to założyłem deflektor a zbyt twarde i wąskie siedzenie (jak dla mnie)poprawiłem z nowym obszyciem.Przecież te drobiazgi poprawiające nasz komfort-inny dla wysokich,niskich,chudych i chudych inaczej- są integralną częścią motozakręcenia dającą napęd producentom akcesoriów.
Dzień dobry
Ciekawy artykuł oraz komentarze, czy możecie napisać jakiego wzrostu jesteście, ja mam 174 cm i zastanawiam się czy nie będzie problemu z stabilnością na parkingu czy światłach, bo dotykanie pazurami podłoża to nic bezpiecznego. wiem że w standardzie jest 845 mm w najniższym położeniu, jednak nie jestem pewny czy to wystarczy.
Ciężko Ci doradzić czy wystarczy. Po prostu musisz usiąść na nim, a najlepiej się przejechać. Wybierz się do najbliższego dealera Yamahy, to załatwi sprawę…
Dziekuje, to chyba najlepsze wyjście.