TestyMotocykle noweYamaha MT-07. Czysta jak olej z pierwszego tłoczenia

Yamaha MT-07. Czysta jak olej z pierwszego tłoczenia

-

IMG_2998Żywiołem małej Yamahy jest miasto, a jeśli wycieczki to niezbyt długie. Po pierwsze, szerokie ale twarde siodło bardzo szybko odciska niezatarte piętno na pośladkach. Niewielkie lusterka bardzo pomagają przeciskać się między sznurami aut, ale widzę w nich głównie szybko nasiąkające deszczem rękawy kurtki. Chcesz zabrać pasażera? Zabierz takiego, którego niezbyt lubisz. Małe naleśnikowe siodełko i legendarny skórzany pasek służący nie wiadomo do czego zamiast solidnych uchwytów szybko wybiją ci z głowy takie pomysły.

IMG_3002Możliwości przewozowe MT-07 ograniczają się do schowka wielkości pudełka po ptasim mleczku umieszczonego pod równie symbolicznym siedzeniem pasażera. Ponadto jego objętość jest w większości zagospodarowana przez komplet narzędzi. Można oczywiście wyposażyć motocykl w turystyczne akcesoria, takie jak szyba, topcase i boczne sakwy, ale moim zdaniem nie uzyskałbym zbyt wiele, a pozbawiłbym MT-07 charakteru.

IMG_3051Podsumowując, bardzo chciałbym mieć MT-07  w garażu jako jeden z kilku motocykli. Jest niezastąpiony jako szybka pigułka na stres. Nazwałem go motocyklem z „pierwszego tłoczenia”, bo świetnie oddaje moment, kiedy po raz pierwszy połączono silnik z rowerową ramą. Uwieczniona na zdjęciach wycieczka wśród pól rzepaku to zdecydowanie jedna z największych przyjemności, jakie spotkały mnie tej wiosny. Przyjemne jest też sięganie do portfela w salonie Yamahy:  MT-07 kosztuje tylko 23 tysiące zł. WARTO!

Plusy-minusy

+ przyjemność z jazdy

+ znakomita poręczność

+ dynamiczny, elastyczny i oszczędny silnik

+ cena

– możliwości przewozowe

– ochrona przed wiatrem i deszczem

– prawie bezużyteczne lusterka

– jazda z pasażerem na granicy tortury

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!
Konrad Bartnik
Konrad Bartnik
Motocyklista, perkusista, ojciec, wielbiciel dobrej kuchni i dużych porcji. Jego największa miłość to motocyklowe podróże – bliskie i dalekie, po asfalcie i bezdrożach. Lubi wszystko, co ma dwa koła, a najbardziej klasyczne nakedy ze szprychami i okrągłą lampą. Na co dzień drapie szutry starym japońskim dual sportem. Nie zbiera mandatów i nigdy nie miał wypadku. Bywa całkiem zabawny.

7 KOMENTARZE

  1. witam
    Co do turystyki MT07 właśnie wróciłem z tygodniowej wycieczki po Europie zrobiłem 5000km ze średnim spalaniem 4l/100km.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

POLECAMY

ZOBACZ RÓWNIEŻ