A wyszukiwanie noclegów nie jest niestety najmocniejszą stroną nawigacji TomTom Rider 410. W kilku miejscach, po wybraniu opcji „blisko mnie” system albo nie wskazał żadnej lokalizacji, albo pokazał zaledwie jedną z nich, w dodatku tę najdroższą. To zdecydowanie rzecz warta poprawy, tym bardziej, że urządzenie oferuje sprawdzenie bazy danych Tom Tom Places w trybie online.
Jak za rękę

Podstawową funkcją nawigacji motocyklowej jest jednak wyznaczanie trasy z punktu A do punktu B. Urządzenie pozwala na wprowadzenie kilku opcji tegoż wyznaczania – możemy nie tylko wybrać rodzaj trasy (najkrótsza, najszybsza, najbardziej ekologiczna lub najbardziej kręta), ale także wskazać które z kryteriów mają zostać pominięte podczas obliczania (drogi płatne, promy, drogi gruntowe).
Jeśli wskazana przez system trasa nie przypadnie nam do gustu, możemy skorzystać z opcji „wyznacz inną trasę”. Korzystam z tego rozwiązania, kiedy po raz setny muszę pokonać drogę z Warszawy do Częstochowy.
Nawigacja prowadzi w sposób bardzo przewidywalny i spokojny. O wszelkich manewrach informuje z odpowiednim wyprzedzeniem, wskazując pas ruchu, który należy zająć. Zdecydowanie polecam korzystanie z urządzenia w orientacji pionowej, która wydatnie poprawia pogląd na przebieg trasy. TomTom Rider 410 dopasowuje wyświetlacz do orientacji automatycznie, a baza ma obrotową głowicę, która pozwala na bezproblemową zmianę położenia urządzenia.

Inaczej niż smartfon, który podczas jazdy w złożeniach bez przerwy zmienia sposób wyświetlania z pionowego na poziomy, TomTom Rider zachowuje zadany sposób wyświetlania nawet podczas głębokich złożeń. Podczas przejazdu krętą drogą przez Kubalonkę urządzenie trzyma zadaną orientację i pozwala na bieżąco śledzić przebieg trasy.
Podoba mi się, że przypadkowe dotknięcie wyświetlacza nie powoduje natychmiastowego wejścia do menu albo innej dziwnej reakcji. Aby wywołać reakcję – na przykład dodać punkt przelotowy lub zgłosić fotoradar – trzeba przytrzymać palec nieco dłużej.
Cena nawigacji motocyklowej TomTom Rider 410 w podstawowej wersji to 1649 złotych. To dużo, jeśli weźmie się pod uwagę, że są aplikacje na smartfona oferujące darmową nawigację. Komu zatem może przydać się ten sprzęt? Na pewno motocyklistom, którzy dużo podróżują – osobne urządzenie nawigacyjne z możliwością rejestracji trasy, dołączonym łatwym planerem i bazą własnych miejsc jest znacznie wygodniejsze niż wbudowana we wszystkomającą komórkę darmowa (albo i nawet płatna) nawigacja.
Nie bez znaczenia jest także wysoka jakość wykonania i odporność na warunki atmosferyczne, co czyni TomTom Ridera 410 bardzo użytecznym. Telefon trzeba zamykać w wodoodpornym pokrowcu lub futerale, co zmniejsza jego funkcjonalność. Solidne wykonanie i możliwość aktualizacji map dają nadzieję na wiele lat użytkowania, a to uzasadnia spory wydatek.
I jeszcze bonus – po rejestracji urządzenia otrzymujemy możliwość bezpłatnego ściągnięcia potężnego narzędzia do planowania trasy, funkcjonalnością zbliżony do Map Source Garmina – Tyre ToTravel. To prawdziwy kombajn oferujący zarządzanie waypointami, ścieżkami i trasami. Miła niespodzianka dla nabywców TomToma Ridera 410.

Tyre jest co najmniej odrobinę przereklamowany. Proponuje serwis furkot.com. A sama nawigacja rzeczywiście świetna.
Tom-tom, fajna nawigacja dla motocyklistów ale… Trzy lata temu kupiłem TomTom rider II, dokupiłem dodatkowo do niego uchwyt bazę (z ładowaniem na cztery piny). Niestety baza się popsuła i nie ładuje. Od początku sezonu starałem się kupić drugą taką samą. Dzwoniłem nawet do Tom Tom, ale bez powodzenia. Wiec zostaję mi za każdym razem podłączać do navi kabel, co oczywiście grozi rozwaleniem gniazdka po paru razach, albo jeździć na (słabym) akumulatorku, który posiada nawigacje i ładować gdzieś na postojach, co wyjdzie na to samo jak wpychanie kabla do navi po założeniu jej na uchwyt. Więc navi OK ale tak na dwa – trzy sezony, po tym producent zmieni piny, lub cały stelaż i kończy się sprawa z dobrą navi! Pozdrawiam. (ps: jak by ktoś miał na sprzedaż w/w uchwyt z ładowaniem proszę o info)
…pomijając wady i zalety o których pow. z racji bynajmniej nikłego obycia z TomTom,em mogę jedynie odnieść się do samej obudowy która mnie osobiście rozczarowuje zarówno designersko jak i funkcjonalnie w odniesieniu do starszych modeli zaopatrzonych w mały „daszek”, który to skutecznie osłaniał wyświetlacz od nadmiernych promieni słonecznych poprawiając jego czytelność, kropel wody, uszkodzeń mechanicznych itp. czego jako użytkownik Garminów zawsze zazdrościłem TomTomowi. Rzecz może mało istotna jednak bardzo praktyczna i pożądana przez motocyklistów czego dowodem może być gro akcesoryjnych wyrobów tego typu oferowanych do nawigacji różnych marek które to choć spełniają swoje zadanie, jako dodatek nigdy nie dorównają jakością wykonania obudowom fabrycznym- wieeelka szkoda … .
My korzystamy z TomToma i jesteśmy bardzo zadowoleni puki co :P o tym z czego korzystaliśmy przed nawigacją motocyklową przeczytacie tu [link usunięty] Zapraszam
Posiadam tomtoma 410 , i tak naprwdę to pierwsza nawigacja która super sprawdziła się nawet w takim mieście jak Paryż. Prowadzi bardzo precyzyjnie i szybko, a co do daszka przeciw słonecznego to nie zabardzo wiadomo jak to rozwiązać ponieważ to urządzenie można przekręcać co 90stopni .
Ekran jest czytelny nawet słońcu , a komunikaty podawane przez zestaw są bardzo dokładne.