7. Jesteśmy fajni
Życie na granicy i motocyklowe ciuchy czynią nas w oczach innych kimś znacznie ciekawszym niż jesteśmy w rzeczywistości. Warto to wykorzystać podczas szukania noclegu lub kiedy chcemy zostawić kask i tankbag w kasie muzeum. Niech spróbuje tej sztuki pierwszy lepszy samochodziarz!
Kontakt ze stróżami prawa także jest jakiś milszy i ciekawszy. Przy okazji tańszy, zwłaszcza jeśli bikerem jest dziewczyna.
8. Poczucie wolności
To slogan wyświechtany jak hasła ze szkolnych akademii. W kraju, gdzie na przeciętnego bikera przypadają trzy fotoradary, a z każdej zarobionej złotówki musimy urzędom spowiadać się na 12 formularzach – o wolności nie może być mowy. A jednak motocykl jakimś cudem daje poczucie, że zostawiamy nasze problemy za sobą choć na chwilę. Żaden samochód tego nie potrafi.
