NajnowszeJak długo trwała najdłuższa podróż motocyklowa na świecie? 735 000 kilometrów i...

Jak długo trwała najdłuższa podróż motocyklowa na świecie? 735 000 kilometrów i odwiedzone 232 kraje – poznajcie Emilio Scotto

-

Podróżowanie na motocyklu z roku na rok staje się coraz łatwiejsze i dostępne dla znacznie większej liczby osób. To nie zmienia jednak faktu, że rekordowa podróż motocyklowa rozpoczęła się ponad 35 lat temu, kiedy każdy wyjazd wymagał ponadprzeciętnych umiejętności.

Owym rekordzistą jest Emilio Scotto, który swoją przygodę z podróżami rozpoczął w wieku 8 lat. Właśnie wtedy na urodziny otrzymał pierwszy atlas świata i jednocześnie obwieścił swojej mamie, że kiedyś odbędzie wyprawę przez wszystkie kraje świata. Biletem do jej rozpoczęcia było wkroczenie w dorosłość, ale przede wszystkim zakup Hondy Gold Wing 1100, która miała być przepustką do rozpoczęcia wyjazdu swojego życia. Bez jakiegokolwiek doświadczenia, karty kredytowej i bez pieniędzy wyruszył z rodzinnego domu 17 stycznia 1985 roku i wrócił do niego dopiero 2 kwietnia 1995 roku! Przejechał w tym czasie 735 000 kilometrów i odwiedził 232 kraje. Cały wyjazd odbył się na jednym motocyklu pochodzącym z 1980 roku, który finalnie został nazwany Czarną Księżniczką.

Czas na garść statystyk, która w przypadku takich podróży potrafi zobrazować jej wielkość, a także trudy. Honda przez cały wyjazd zadowoliła się 47 000 litrów paliwa i zużyła 1300 litrów oleju silnikowego. Dodatkowo zjeździła 86 kompletów opon, a siedzisko było zmieniane aż 9 razy! Pancerna jednostka w trasie nie przysparzała dużych problemów, jednakże musiała zostać w trasie wymieniona na nową. Po powrocie Emilio napisał 224-stronicową książkę pod tytułem „Najdłuższa podróż”, w której opisał swoją niesamowitą, a zarazem rekordową podróż.

Jak długo trwała najdłuższa podróż motocyklowa na świecie? 735 000 kilometrów i odwiedzone 232 kraje – poznajcie Emilio Scotto

Scotto opisał w niej mnóstwo historii jak chociażby podróże przez Nikaraguę w 1985 roku podczas wojny domowej i Kuwejt przed inwazją Iraku w 1991 roku. Najbardziej niebezpieczna część jego podróży miała miejsce w Afryce, kiedy został aresztowany jako podejrzany o szpiegostwo w Burundi, Czadzie i Kamerunie. Został również aresztowany pod zarzutem posiadania sfałszowanego paszportu w Zimbabwe. W Liberii przybył do kraju w okresie przewrotów wojskowych i musiał ukrywać się w ośrodku dyplomatycznym w Monrowii przez kilka dni, zanim mógł bezpiecznie wydostać się z kraju. Dodatkowo nie był w stanie zorganizować sprowadzenia swojego motocykla do Korei Północnej i zmuszony był przejść pieszo strefę demarkacyjną oddzielającą ten kraj od Korei Południowej. Prawie odmówiono mu możliwości wjazdu do Chin, gdy funkcjonariusze straży granicznej nalegali, aby uiścił opłatę za wjazd w wysokości 70 000 dolarów. Interwencja Klubu Motocyklowego w Pekinie pomogła mu wjechać do kraju bez żadnej przedpłaty. Uwierzcie mi, że jest to tylko niewielka, bardzo niewielka część jego opowieści.

Motocykl po turecku – wyprawa starym KTM-em 990 ADV do Wschodniej Anatolii [cz.8: lepki upał, serwis Obeliska, śródziemnomorska plaża]

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!
Wiktor Seredyński
Wiktor Seredyński
Od najmłodszych lat jest miłośnikiem dwóch kółek, a co lepsze, początkowo zamiast za dziewczynami, oglądał się za przejeżdżającymi motocyklami. Ta choroba została mu po dziś dzień i nie ma ochoty się z niej leczyć. Fan garażowych posiedzeń i dłubania przy motocyklach przy akompaniamencie Dire Straits. Po godzinach amatorsko toruje i często podróżuje motocyklem, szczególnie upodobał sobie wyjazdy pod namiot. Zapalony fan MotoGP i Marqueza. Plany na przyszłość wiąże z motocyklami – i prywatnie, i w pracy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

POLECAMY

ZOBACZ RÓWNIEŻ